sobota, 31 sierpnia 2013

Forever Young #20

   Kolejny dzień. Dziewczyny słowem się nie odezwały do chłopców. Łucja siedziała u siebie na łóżku smutna. Nagle drzwi do jej pokoju się uchyliły. Do pokoju wszedł Niall ze spuszczoną głową. Usiadł koło dziewczyny i spojrzał się na nią. Po policzku spłynęła jej łza.
~Przykro mi.~ Powiedział. Łucja wtuliła się w niego płacząc.
~Kocham go całym sercem.~ 
~Muszę ci powiedzieć że to nie wina Liama.~
~Nie broń go!~ Popatrzyła się w oczy blondyna.
~Nie bronie, ale mówię prawdę.~
~Co się tam stało?~ Zapytała.
~Liam normalnie podpisywał autograf od innej dziewczyny i nagle rzuciła się ta na niego... odepchnął ją szybko i nie wiedział co się stało.~
~No nie wiem.~ Powiedziała smutna. Niall wstał.
~Ty i Liam jesteście najpiękniejszą parą! Jeszcze nigdy nie widziałem tak idealnego związku! Jakaś dziwaczka która nie może się pohamować nie ma prawa tego zniszczyć!~ Niall się lekko wkurzył. Łucja to zauważyła. Przytuliła się do chłopaka. 
~Przepraszam Niall... postaram się zapomnieć o tym i zacząć wszystko jeszcze raz. Za bardzo go kocham...~ Przytulili się mocno. Nagle drzwi uchylił ciekawski Zayn. Zrobił zaskoczoną minę i pobiegł do Liama. Opowiedział mu to co widział. Liam usiadł na sofie w salonie. Zrobiło mu się smutno. Za nim pojawił się Louis i usiadł koło niego. 
~Co się stało?~ Zapytał. 
~Nie wiesz?~ 
~Czego?~ Louis nie miał pojęcia że dziewczyny ich widziały.
~Łucja mnie nienawidzi i zdradza mnie z Niallem...~ 
~CO?!~ Liam kiwnął głową. Lou wstał i pobiegł do Harrego który stał koło basenu. 
~Hazza!~ 
~Słucham?~ Chłopak się uśmiechnął.
~Wiesz że związek Liama i Łucji się sypie?~ 
~Wiem i nie tylko to się sypie...~
~O co ci chodzi?~
~Nie ważne... ale co tam u ciebie?~
~Mam numer do tej dziewczyny z którą się przytulałem. Jest ładna.~ Louis się zarumienił. Harry się zdziwił, zesmutniał i spoważniał. 
~Aha... idę do Liama.~ Powiedział i poszedł. Louis nie miał pojęcia o co mu chodzi. Chłopcy usiedli w salonie. Liam ignorował Nialla. Harry wiedział że Niall chciał ją pocieszyć. Była między nimi napięta sytuacja. Aż w końcu Louis nie wytrzymał i rozległ się krzyk.
~O CO WAM CHODZI?!!!~ Ten krzyk usłyszały dziewczyny i zaglądnęły ze schodów na tą sytuację.
~Niall dlaczego....?~ Powiedział po cichu Liam. ~Jesteś moim przyjacielem.~
~O co ci chodzi?~ Zapytał Niall.
~Nie udawaj że nie wiesz?! Wiem że chcesz odciągnąć Liama od Łucji!~ Krzyknął Zayn i wstał. Harry też wstał.
~Nie wiesz o co chodzi to nie komentuj! On chciał ją pocieszyć!~ 
~Łucja...~ Ala spojrzała na przyjaciółkę która schodziła po schodach. 
~Co wy wyrabiacie??!!~ Krzyknęła. ~Niall mnie pocieszył! Powiedział mi co się wtedy stało i że to nie Liama wina! O co wy się kłócicie!~ 
~Przepraszam...~ Zayn usiadł. Liam podszedł do Łucji.
~Ja... cię bardzo przepraszam. Kocham cię... i tylko ciebie!~ Łucja spojrzała się na Liama i objęła go.
~Też ciebie kocham.~ Pocałowali się w usta. Wszystkim kamień spadł z serca. Harry spojrzał się na Lou. Wtedy Louis wstał i powiedział.
~A ja za niedługo będę miał dziewczynę!~ Wszystkich zamurowało, popatrzyli się na Louisa z niedowierzaniem.
~Ale jak too...~ Wymamrotał Zayn. Ala stała na schodach. Z oczu lały jej się łzy. Nie mogła nic powiedzieć. Była smutna i zła. Zbiegła po schodach tak żeby nikt nie widział że ona płacze. I wyszła z domu. W salonie zapanowała cisza.
~No o co wam chodzi?~ Zapytał się Lou.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K