niedziela, 11 sierpnia 2013

Forever Young #4

♥♥♥
~Ale co?~ Zapytała Łucja wychodząc z windy i otwierając drzwi.
~Że przeszłyśmy... masakra.~
~Dobra już nie myślmy o tym trzeba myśleć o następnym występie.~
Ala lekko się uśmiechnęła. Poszła na górę się przebrać w dresy i zeszła na dół. Łucja przez ten czas zmywała makijaż i upinała proste włosy w luźnego
 kucyka. Alicja usiadła na kanapie i włączyła telewizor. Jej przyjaciółka koło niej usiadła też ubrana w dres.
~On ci się podoba ,co nie?~ Zapytała Łucja z uśmiechem.
~Kto?~ Ala widocznie się zarumieniła.
~No... Harry. Widziałam jak się na niego patrzyłaś.~
~Jest ładny.~
~Tylko.~
~No. Nie czuję do niego nic więcej.~
~Dobra wieżę ci.~ Łucja się uśmiechnęła i poszła do kuchni. ~Chcesz coś jeść?~
~Nie. Nie jestem głodna.~
~Oke. To sobie zamawiam sushi.~ Wzięła telefon i zadzwoniła. Przez ten czas Ala poszła do swojego pokoju. Nagle rozległ się dzwonek do drzwi i zbiegła 
szybko po schodach. ~Spokojnie, to tylko moje sushi.~ Alicja westchnęła i poszła do siebie.
   Kolejne dni mijały dziewczyną na przygotowaniach do występu już drugiego nie mogły się doczekać. Nadszedł ten dzień. Alicja żwawo zbiegła po schodach
 ubrana w czarne rurki, białą bluzkę, trampki białe i czarny kapelusz, a Łucja w jensowe rurki, koszulę w kratkę i bordowe vansy.
~Idziemy.~ Uśmiechnęła się Łucja. Wyszły. Gdy były już na miejscu pierwsze co to spotkały Harrego przy jakimś chłopaku.
~Ej... patrz to Harry.~ Z uśmiechem powiedziała Ala.
~Stoi przy jakimś ładnym chłopaku.~ Na twarzy Łucji też pojawił się uśmiech. Harry je zauważył i pomachał do nich. One podeszły do niego i tego chłopaka.
~Hej! Poznajcie mojego kumpla Liama. Też wczoraj udało mu się przejść.~ Liam miał piękne brązowe oczy w których Łucja się zagubiła. Miał on numerek
 "61898". 
~Siemka... Ja jestem Łucja. Miło cię poznać Liam.~ Na jej policzkach pojawiły się rumieńce.
~A ja jestem Ala.~ Ona zamiast patrzeć się na nowo poznanego chłopaka jej oczy w tłumie z tyłu wypatrzyły szatyna i jasno niebieskich oczach i 
zniewalającym uśmiechu. Na Harrego nawet nie spojrzała. Po jakimś czasie na scenę wywołano Ale i Łucję.
~Cześć dziewczyny.~ Przywitał się Louis.
~Co dzisiaj zaśpiewacie?~ Zapytała się Nicole.
~Zaśpiewamy Ke$ha - TiK ToK.~ Powiedziała Łucja. Muzyka zaczęła lecieć ,a dziewczyny energicznie śpiewać. Znowu cały świat zniknął. Były tylko one 
Łucja i Alicja. Muzyka się skończyła. One powróciły na swoje miejsca.
~Wiecie... nie miałam co do was racji. Żwawe piosenki bardziej do was pasują.~ Powiedział Simon jako pierwszy. Przyjaciółki się na siebie z uśmiechem
 popatrzyły.
~Też tak uważam że dzisiaj śpiewałyście lepiej niż tydzień temu.~ Uśmiechnęła się Nicole.
~Dziękujemy dziewczęta!~ Powiedział Louis. Zeszły ze sceny uśmiechnięte.
~Widzisz jak super!~ Krzyknęła do przyjaciółki Łucja. Nagle zobaczyły jakieś zebranie. Byli tam tylko wykonawcy solo. Zauważyły w tłumie Harrego i Liama,
 a Alicja ujrzała jeszcze tego ślicznego niebieskookiego. 
~Dobrze teraz na scenę wejdą tak... Harry Styles, Liam Payne, Niall Horan, Louis Tomlinson i Zayn Malik.~ Powiedział prowadzący. 
Wypowiedział jeszcze imiona czterech dziewczyn. Ta dziewiątka wyszła na scenę. Przyjaciółki patrzyły zza kulis.
~Dobrze chcieliśmy wam powiedzieć że solo nie dalibyście sobie rady. Więc Nicole i Louis namówili nas by... ~ Przerwał Simon. Dziewczyny na scenie 
zaczęły płakać, a po chłopcach było widać że są wystraszeni. ~Namówili nas do tego aby połączyć was w dwa zespoły!~ Nagle krzyknął Simon. 
Dziewczyny się na siebie rzuciły. Chłopcy też. Harry odrazy wpadł w ramiona Louisa,a ten go podniósł. Zayn i Liam krzyczeli z radości, a Niall prawie 
się popłakał.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K