środa, 4 września 2013

Forever Young #26

   Dzień po urodzinach Nialla. Blondyn siedzi u siebie na łóżku w pokoju. W rękach trzyma gitarę. Ogląda ją i się uśmiecha. Drzwi z jego pokoju się uchylają. Wchodzi do niego Łucja i usiadła koło chłopaka. On się na nią popatrzył. 
~Dziękuję jeszcze raz.~ Powiedział. 
~To drobiazg.~ Uśmiechnęła się Łucja. Niall odłożył gitarę i przytulił dziewczynę. Zamknął oczy i chciał by ta chwila trwała długo. Łucja też się uśmiechnęła i puściła Nialla. ~Ja muszę już iść.~ Powiedziała. Wyszła z pokoju. Na korytarzu widziała Alę i Harrego wpatrzonych w siebie. Ona patrzyła mu się w oczy, a on jej na usta. Harry zauważył Łucję. Ocknął się i odszedł. Alicja odprowadziła go wzrokiem.
~Jestem głupia.~ Chwyciła się dziewczyna za głowę. 
~Nie jesteś.~ Powiedziała Łucja. Nagle ze swojego pokoju wyszedł Louis. Podszedł do Ali i ją pocałował czule w usta.
~Hejka moja marcheweczko!~ Uśmiechnął się. Ala próbowała odwzajemnić uśmiech, ale jej się to nie udało. ~Coś się stało?~ Zapytał od razu chłopak.
~Yymmm nic. NIC!~ Ala rzuciła mu się na szyję. Harry stał na dole i to wszystko widział. Ukuło go to w sercu i zrozumiał że on też czuje coś do Ali. Louis zszedł po schodach i przytulił Harrego.
~Cześć Cupcake!~ Puścił go i skoczył na sofę. Harry ciągle z zamurowaniem na twarzy się obrócił i spojrzał na Lou. Nagle zza placów Łucji pojawił się Liam objął dziewczynę i pocałował w policzek. Rozległ się dzwonek do drzwi. Niall pobiegł otworzyć. Zjechał po poręczy schodów. Jeszcze zanim dosięgnął klamkę przewrócił się o buty Łucji.
~Przepraszam...~ Wyszeptała przez śmiech. Niall otworzył. W drzwiach stała Katie. Łucja na jej widok się skrzywiła. 
~Cześć piękny!~ Przytuliła go Katie. 
~Witaj!~ Chłopak odwzajemnił uścisk. Do Katie podszedł Zayn. 
~Cześć!~ Też się przywitał. Było widać że ją lubi. 
~Chodź do mnie.~ Złapał ją za rękę Niall i pociągnął po schodach. Gdy para mijała Łucję ona się skrzywiła, a Katie wystawiła do niej język. Gdy za dwójką drzwi się zatrzasnęły Łucja powiedziała.
~Nienawidzę jej.~ Dziewczyny zeszły po schodach. Ala nie wiedziała co ma robić więc starała się unikać Louisa i Harrego. Louis grał z Liamem i Zaynem na konsoli, a Harry się ciągle na nią patrzył. To krępowało Alę. Więc ona zaczęła ubierać buty bo postanowiła się przejść.
~Gdzie idziesz?~ Zapytał się jej Lou.
~Idę się przejść.~ Powiedziała zamykając za sobą drzwi. Po 10 minutach Harry wyszedł tylnim wyjściem i pobiegł za Alą. Zrobiło się już ciemno. Harry ją dogonił i złapał za ręce. Ona się w niego wpatrzyła.
~Po co ty...~ Harry jej przerwał pocałunkiem. Przytulili się. Alicja była w niego wpatrzona. Nie wiedziała co myśleć. Pocałowała się z najlepszym przyjacielem swojego chłopaka. Harry złapał ją za rękę. 
~Kocham cię Alicja.~ Powiedział po cichu.
~Ale co z Louisem...~
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K