sobota, 31 sierpnia 2013

Forever Young #21

   Była noc. Ala spacerowała po parku. Szła a z jej oczu lały się łzy. Jedyne co powtarzała to:
~Nienawidzę go, nienawidzę go... kocham go.~ Przy tym ostatnim serce jej się łamało na pół. Chciała go teraz uderzyć, ale też i przytulić. Szła powoli. Wiatr wiał jej w twarz. Wyglądała nieziemsko. Oczy jej się świeciły. Usiadła powoli na ławce. Chciała wracać do domu. Nagle zobaczyła w oddali biegnącą postać. Przybiegł do niej Louis ściskając w ręku czerwoną jak wino róże. 
~Czego chcesz?~ Powiedziała odwracając głowę.
~Alicja... ja...~ 
~Nienawidzę cię...!~ Krzyknęła. 
~Wiem... ale ja nie... ehhhh... kurde!~ Louis popatrzył się na Alę. Alicja wstała i ominęła Louisa. Lou ją złapał i przytulił ją mocno do siebie. 
~Nie puszczę cię...~Powiedział po cichu. Ala się obróciła i też objęła chłopaka. Mocno się do niego przytuliła. 
~Ala... ja kocham cię.~
~Louis... a co z nią. Z tą dziewczyną?~
~Ona... poprosiłem ją o numer. Była ładna, ale skumałem że najpiękniejszą dziewczynę mam przy sobie. Mam ją teraz w ramionach.~ Zrumienił się.
~Louis... ja też cię kocham. Zawsze cię kochałam!~ Popatrzyli sobie w oczy. Ich nosy się zętkneły. Ich usta się połączyły. Czas się zatrzymał. Alicja musiała tyle łez z siebie wylać by w końcu ta chwila nastała. Popatrzyli się na siebie. Z oczu Ali znowu wylały się łzy.
~No znowu płaczesz?~ Powiedział Lou.
~Teraz płaczę ze szczęścia, głupku!~
   Kolejny dzień. Łucja i Alicja skakały razem na łóżku i krzyczały z radością.
~JESTEŚMY W ZWIĄZKACH! hahahahahhahahahah!~ Po czym upadły na łóżko i jeszcze głośniej się śmiały. Do ich pokoju wszedł Niall.
~Jak coś dziewczyny to my wychodzimy do Paula.~ Dziewczyny zeszły po schodach. Łucja pocałowała Liama. Ala podeszła skrępowana do Lou i go przytuliła.
~Tylko tyle?~ Zapytał. Po czym ją pocałował. Wyszli. 
~Boziuuuu jak ja go kocham!~ Powiedziała Ala siadając na sofie. 
   Nadszedł ten dzień. Wszyscy stali na lotnisku. Po godzinie odprawy weszli do samolotu. Łucja usiadła przy Liamie, a za nimi Niall. Zayn usiadł z Harrym. Lou przy Ali, trzymali się za ręce. 
~Louis... to jest LONDYN!~ Uśmiechnęła się Alicja przez okno widząc swoje kochane miasto. Wysiedli już z samolotu. 
~To może zamieszkacie z nami?~ Zapytał się Harry.
~No okej!~ Dziewczęta się uśmiechnęły. Wszyscy siedzieli już na kanapie w salonie od chłopców.
~Jak ja tęskniłem za tą lodówką!!~ Krzyknął Niall. ~Cooo... dlaczego ona jest pusta? Głodny jestem...~ 
~Musimy iść zjeść coś na mieście.~ Powiedział Hazza. Wziął telefon i napisał do Emili sms'a "Heeeeeejka słonko :** Wróciliśmy! Spotkajmyy się o 16:00 w parku <3 Kocham Cię ;3". Dziewczyny się przebrały. Ala ubrała dziurawe czarne rurki, białą bokserkę a na nią koszulę w czerwoną kratkę i ciemno brązowe kowbojki. Łucja ubrała jensowe rurki, bluzkę na ramiączkach z napisem "You are My CUPCAKE" na to szary sweterek i białe vansy. Wszyscy wyszli z domu. Louis złapał Alę za rękę. 
~Idziemy gdzieś?~ 
~Nooo...~ Ala przeleciała po znajomych wzrokiem. ~Spoko!~ Poszli w kierunku fontanny.
~My też gdzieś chodźmy!~ Pociągnęła Liama za rękę Łucja idąc w kierunku parku. Reszta została sama. nagle przybiegła do nich chmara dziewczyn. Szybko wbiegli do domu i zamknęli za sobą drzwi. 
~Co do...?~ Zapytał Zayn.
~Ej stary... bo my już sławni jesteśmy...~ Skapnął się Niall. Nagle zauważyli że na zewnątrz został Harry podpisując autografy i robiąc sobie z fankami zdjęcia.

/Carrots ♥

Dodatek 
 Film był cuuuuudowny *.* Przepraszam, że dopiero dzisiaj to pisze, ale wczoraj za dużo się działo  i nie ogarnęłam :> Nie dość że był ten zlot Directionerek ♥ to jeszcze ten film <3 Awwwwww *__*
Nie da się go opisać słowami, trzeba go zobaczyć! Wszystkie momenty są niesamowite. Tak jak bym była w ich życiu <3 
NIESAMOWITE ♥ 

Imagin z Zaynem

Jak codziennie biegałaś koło domu. Jest ciepło, pogoda jest ładna, ale na chodnikach były jeszcze kałuże ze wczoraj. Masz słuchawki w uszach. Nagle zza rogu wieżowca wychodzi chłopak wpatrzony w telefon. Ty go nie zauważasz i się zderzacie, nawet nie wiesz kiedy a już byłaś cała mokra od kałuży.~ Nic ci się nie stało ~ spytał zakłopotany. ~ No.... Jak to nic jestem cała mokra~ odpowiedziałaś. Pomógł ci wstać, a ty zgubiłaś się w jego ciemnych i tajemniczych oczach. ~ Odprowadzę cię i ci to jakoś wynagrodzę, ok ? ~
~ Nie musisz naprawdę nic się nie stało~
~ Ale ja nalegam~ Powiedział łapiąc się za klatkę piersiową.
~ No dobrze ~ odpowiedziałaś ulegając.
 Poszliście pod twój dom, weszłaś szybko na górę. Przebrałaś się szybko w jasne dżinsowe spodenki z wysokim stanem, bluzkę miałaś rockową na ramiączkach z Guns'n' Roses, na nogach miałaś
czarne trampki, upięłaś wysokiego koka i założyłaś do niego czerwona bandamkę. Poprawiłaś makijaż i zeszłaś na dół do nieznajomego chłopaka. ~ Ładnie wyglądasz ~ powiedział by złagodzić sytuacje. ~ Dziękuje~ odpowiedziałaś z lekkim uśmiechem.
~ Jestem Zayn ~. ~ Miło cię poznać Zayn. Ja jestem T.I~ .
Spacerowaliście, rozmawialiście i bliżej poznawaliście się, aż doszliście do parku. Tam chłopak złapał cie za nadgarstek i pociągną  za sobą. Dobiegliście do sprzedawcy z balonami. Kupił ci trzy wielkie balony, dał je tobie i pobiegł po bukiet kwiatów, Ty na to patrzyłaś i się śmiałaś    . Po 5min Zayn przybiegł do ciebie zdyszany i wręczył ci duży bukiet przeróżnych kwiatów.
~ Ale one piękne, dziękuje~
~ To dobrze że ci się podobają, już nie jesteś zła za tą kałużę ? ~
Ty zamiast mu odpowiedzieć, rzuciłaś się mu na szyje i szepnęłaś do ucha ~ No co ty ?! ~ . Po czym ściągnęłaś mu białą z czarnym daszkiem full cape z "The Vans", założyłaś ją sobie i z uśmiechem zaczęłaś uciekać. On natychmiast zaczął cię gonić. Popatrzyłaś za ciebie a Zayn był już za tobą, złapał cię od tyłu za brzuch i zaczął się z tobą kręcić. Cały czas oboje śmialiście się. Wasz spacer trwał już dłuższą chwile, gdy chłopak złapał cię za rękę i powiedział ~ Mam wrażenie że znam cie całe życie~ Gdy wymówił te słowa opuściłaś wzrok i automatycznie się zaczerwieniłaś. Po chwili oparłaś się o ścianę budynku, a Zayn był na przeciwko ciebie i miał rękę opartą obok twojej głowy.  Nachylił się nad tobą, a ty znów zgubiłaś się w jego oczach.
Nagle poczułaś, że dotykasz jego warg, przez twoje ciało przeszedł dreszcz. Gdy pocałunek się skończył, to bez zastanowienia przytuliłaś się do zakochanego chłopaka. 

/Spoon

Forever Young #20

   Kolejny dzień. Dziewczyny słowem się nie odezwały do chłopców. Łucja siedziała u siebie na łóżku smutna. Nagle drzwi do jej pokoju się uchyliły. Do pokoju wszedł Niall ze spuszczoną głową. Usiadł koło dziewczyny i spojrzał się na nią. Po policzku spłynęła jej łza.
~Przykro mi.~ Powiedział. Łucja wtuliła się w niego płacząc.
~Kocham go całym sercem.~ 
~Muszę ci powiedzieć że to nie wina Liama.~
~Nie broń go!~ Popatrzyła się w oczy blondyna.
~Nie bronie, ale mówię prawdę.~
~Co się tam stało?~ Zapytała.
~Liam normalnie podpisywał autograf od innej dziewczyny i nagle rzuciła się ta na niego... odepchnął ją szybko i nie wiedział co się stało.~
~No nie wiem.~ Powiedziała smutna. Niall wstał.
~Ty i Liam jesteście najpiękniejszą parą! Jeszcze nigdy nie widziałem tak idealnego związku! Jakaś dziwaczka która nie może się pohamować nie ma prawa tego zniszczyć!~ Niall się lekko wkurzył. Łucja to zauważyła. Przytuliła się do chłopaka. 
~Przepraszam Niall... postaram się zapomnieć o tym i zacząć wszystko jeszcze raz. Za bardzo go kocham...~ Przytulili się mocno. Nagle drzwi uchylił ciekawski Zayn. Zrobił zaskoczoną minę i pobiegł do Liama. Opowiedział mu to co widział. Liam usiadł na sofie w salonie. Zrobiło mu się smutno. Za nim pojawił się Louis i usiadł koło niego. 
~Co się stało?~ Zapytał. 
~Nie wiesz?~ 
~Czego?~ Louis nie miał pojęcia że dziewczyny ich widziały.
~Łucja mnie nienawidzi i zdradza mnie z Niallem...~ 
~CO?!~ Liam kiwnął głową. Lou wstał i pobiegł do Harrego który stał koło basenu. 
~Hazza!~ 
~Słucham?~ Chłopak się uśmiechnął.
~Wiesz że związek Liama i Łucji się sypie?~ 
~Wiem i nie tylko to się sypie...~
~O co ci chodzi?~
~Nie ważne... ale co tam u ciebie?~
~Mam numer do tej dziewczyny z którą się przytulałem. Jest ładna.~ Louis się zarumienił. Harry się zdziwił, zesmutniał i spoważniał. 
~Aha... idę do Liama.~ Powiedział i poszedł. Louis nie miał pojęcia o co mu chodzi. Chłopcy usiedli w salonie. Liam ignorował Nialla. Harry wiedział że Niall chciał ją pocieszyć. Była między nimi napięta sytuacja. Aż w końcu Louis nie wytrzymał i rozległ się krzyk.
~O CO WAM CHODZI?!!!~ Ten krzyk usłyszały dziewczyny i zaglądnęły ze schodów na tą sytuację.
~Niall dlaczego....?~ Powiedział po cichu Liam. ~Jesteś moim przyjacielem.~
~O co ci chodzi?~ Zapytał Niall.
~Nie udawaj że nie wiesz?! Wiem że chcesz odciągnąć Liama od Łucji!~ Krzyknął Zayn i wstał. Harry też wstał.
~Nie wiesz o co chodzi to nie komentuj! On chciał ją pocieszyć!~ 
~Łucja...~ Ala spojrzała na przyjaciółkę która schodziła po schodach. 
~Co wy wyrabiacie??!!~ Krzyknęła. ~Niall mnie pocieszył! Powiedział mi co się wtedy stało i że to nie Liama wina! O co wy się kłócicie!~ 
~Przepraszam...~ Zayn usiadł. Liam podszedł do Łucji.
~Ja... cię bardzo przepraszam. Kocham cię... i tylko ciebie!~ Łucja spojrzała się na Liama i objęła go.
~Też ciebie kocham.~ Pocałowali się w usta. Wszystkim kamień spadł z serca. Harry spojrzał się na Lou. Wtedy Louis wstał i powiedział.
~A ja za niedługo będę miał dziewczynę!~ Wszystkich zamurowało, popatrzyli się na Louisa z niedowierzaniem.
~Ale jak too...~ Wymamrotał Zayn. Ala stała na schodach. Z oczu lały jej się łzy. Nie mogła nic powiedzieć. Była smutna i zła. Zbiegła po schodach tak żeby nikt nie widział że ona płacze. I wyszła z domu. W salonie zapanowała cisza.
~No o co wam chodzi?~ Zapytał się Lou.
/Carrots ♥

piątek, 30 sierpnia 2013

Moje kochane, piękne SIS ♥
Już ja i Spoon jesteśmy po filmie <3 Był cudowny ! Ale ja nie o tym :) Przed filmem na rynku w Rybniku odbył się zlot Directionerek :) Poznałyśmy masę pięknych ludzi ^^ Takiego wydarzenia się nie zapomina ! 
Odwiedził nas też kartonowy Hazza!
Nie zabrakło KEVINÓW na Rybnickim rynku <3
Hazza w kinie :D
Jeszcze raz chciałam podziękować wszystkim którzy byli na zlocie <3 I w kinie :D Tego dnia nigdy nie zapomnę :)
KOCHAM WAS!
/Carrots



Wyjazd na This Is Us + książka!

THIS IS US!
Za niedługo jedziemy do Rybnika do Multikina w Plazie na fillllm ♥ Jesteśmy mega podekscytowane! 

+ Wczoraj (29.08) dostałam książkę (Carrots ♥) "One Direction. Gdzie jesteśmy. Nasz zespół. Nasza opowieść." JEST BOOOSKA!

/Carrots♥
/Spoon

Forever Young #19

   Pobytu w Los Angeles minął już 1,5 miesiąca. Piosenka chłopców była już napisana nosiła tytuł "What Makes You Beautifoul". Dzisiaj był kręcony teledysk. Chłopcy wyglądają cudownie tak jak zawsze. Byli już po pracy. Siedzieli sobie nad plażą na belkach drewna. Niall grał na gitarze, a chłopcy śpiewali. Było pięknie. Łucja wtulona w Liama patrzyła się na morze. Ala która siedziała koło Louisa wpatrzona była w ogień. Lou objął ją ręką. Skończyli śpiewać.
~To po jutrze premiera.~ Uśmiechnął się Harry.
~Już nie mogę się doczekać.~ Dopowiedział Lou. Łucja wstała i okryła się swojim sweterkiem. Szła w kierunku zachodzącego słońca. Dołączyła do niej Ala. Wysoka dziewczyna spojrzała się na nią.
~Alicja...~ Powiedziała po cichu.
~Słucham?~
~Tęsknię za domem.~
~Londynem?~
~Nie, Warszawą...~ Spuściła głowę. Ala ją objęła.
~Ja też tęsknię...~
   Dzisiaj jest premiera "What Makes You Beautifoul". Zayna budzi telefon od Perrie. 
~Halo?~ Mówi zaspany.
~Hejka Zayn!~
~Hej.~
~Obudziłam cię prawda? Przepraszam. Chciałam wam pogratulować dzisiejszej premiery video!~
~Dziękuję.~ Jego głos się ożywił.
~Spotkamy się dzisiaj?~
~No oczywiście!~ Teraz był już totalnie obudzony.
~To jeszcze do ciebie napiszę!~ Rozłączyła się. Harry stał nad Louisem który spał. Złapał go za rękę i pociągnął tak mocno że Lou spadł z łóżka.
~Co ty wyrabiasz?!!!~ Krzyknął niebieskooki.
~Budzę cię!~ Harry się zaczął śmiać. Louis skoczył na niego i rozpoczął gilgotanie. Harry jeszcze głośniej się śmiał. Nagle drzwi z pokoju się uchyliły. Chłopcy zastygli. Stała w drzwiach Ala. Jej wzrok przybrał formę: "Co wy wyrabiacie?". 
~Heeejka.~ Powiedział Harry. Alicja zrobiła krok w tył i szybko skoczyła na chłopaków, wtulając się w Louisa. 
~Harry, wiem że jesteście słodcy jak jesteście razem, ale LOU JEST MÓJ!~ Krzyknęła trzymając w tułowiu chłopaka. Louis się zarumienił, a Harry śmiał. Ala w końcu zrozumiała że musi okazać Louisowi że coś do niego czuje. Złapała go za rękę i wstała.
~Dzisiaj premiera teledysku!~ Krzyknęła z entuzjazmem. 
~Nawet nie wiesz jak się cieszę!~ Odpowiedział Louis.
   Wszyscy wyszli z domu. Chłopcy mieli mieć spotkanie z Paulem, a dziewczyny chciały pochodzić po sklepach. Po udanych zakupach zbliżały się do budynku pod którym stali chłopcy i pełno dziewczyn. Louis czule obejmował jakąś dziewczynę. Ala to zauważyła i ukuło ją to w serce. Podeszły bliżej w tłumie zobaczyły że jakaś brunetka jest w ramionach Liama i całuje go w usta. Do oczu Łucji zaczęły napływać łzy. Liam to zauważył. Odepchnął dziewczynę i popatrzył się na ukochaną. Ona płakała. Odwróciła się i pobiegła. Wbiegła do parku. Za nią pędziła Ala która też płakała. W parku się zatrzymały. Był już wieczór, a latarnie jeszcze się nie zaświeciły. 
~Łucja... Łucja nie płacz...~ Próbowała coś powiedzieć Ala. Łucja ciągle płakała.
~Dlaczego on pozwolił siebie pocałować?~ Wypowiedziała zapłakana.
~Nie wiem... nie wiem...~ Ala przytuliła przyjaciółkę.

/Carrots ♥

czwartek, 29 sierpnia 2013

Dawno nie było imaginów ;___; Przepraszam bardzo ale postaram się dawać teraz co raz częściej :>

Imagin z Harrym
~ Już jest, już jest, mamo już JEST!!!~ Krzyczałaś biegnąc do mamy. W ręce trzymałaś kopertę. ~ Co już jest~ spytała się twoja mama . ~ No jak to co ?! Zaproszenie na ślub od kuzynki.
Rozmawiałam z nią i poprosiła mnie żebym była jej drużbą. Bożeee mamo jak ja  się cieszę.~ Bardzo cieszyłaś się z tego wyjazdu. Dwa dni później z samego rana już siedziała spakowana na ślub
 Jechałaś ponad trzy godziny, ale się opłacało. Namiejscu przywitałaś się z Panną młodą i jeszcze raz jej pogratulowałaś. Dostałaś duży i piękny pokój, był biało- beżowy i wypełniały go
orchidee. Po zwiedzaniu położyłaś się spać. Z samego rana poszłaś się przejść, tak jak to robisz zazwyczaj. Koło domu był malutki park, usiadłaś na ławce i rozmyślałaś jak będzie na ślubie
i na weselu. Zobaczyłaś na że już późno i szybko musiałaś wracać by się przygotować. Do kościoła upięłaś wysokiego koka ozdobionego kokardką. Sukienkę miałaś czarną w białe koronkowe
elementy. Na nogach miałaś czarne szpilki z białymi kokardkami. Ślub był magiczny, stałaś koło panny młodej i patrzyłaś jak właśnie zaczyna jej się układać życie. Jednak w oddali spostrzegłaś
że patrzy na ciebie przystojny brunet, który na głowie miał bujne i puszyste loczki. Gdy na niego popatrzyłaś, on natychmiast się uśmiechnął, a ty w tedy mogłaś zobaczyć jego przesłodkie
dołeczki w policzkach.Chłopak nie umiał od ciebie oczu oderwać. I tak patrzył się na ciebie przez cały ślub. Gdy ceremonia się skończyła i wszyscy wychodzili za parą młodą, zobaczyłaś
opartego o mur kościoła chłopaka który się tak na ciebie patrzył. By móc przejść do wyjścia i ominąć ten tłum musiałaś przejść bardzo blisko niego. Co chwile przystojniak patrzył z ziemi na
ciebie a potem znów opuszczał wzrok. Gdy już byłaś na tyle blisko niego,że mogłaś zobaczyć jego wyjątkowe zielone oczy zrobiłaś się cała czerwona. Z nerwów potknęłaś się i lekko upadłaś,
chłopak niezwłocznie ruszył ci na ratunek. ~ Nic cie nie jest~ spytał zmartwiony nieznajomy. ~ Nie, nie, nie...~ powiedziałaś  i uciekłaś szybkim krokiem. Widziałaś że chłopak chciał coś
powiedzieć ale nie wiedziałs co robić. Po przybyciu do pokoju, poszłaś szybko do łazienki. Poprawiłaś makijaż i rozpuściłaś swoje długie włosy. Zmieniłaś szybko sukienkę na miętową  z ćwiekami
. Na głowę założyłaś opaskę która na przemian była ozdobiona kwiatkami i ćwiekami. Ruszyłaś na wesele. Było krojenie tortu, gratulacje i uściski. Nagle zaczęła się wolna i spokojna muzyka za
parą młodą, schodziły na parkiet kolejne pary. ~ Tylko nie ucieknij~ odezwał się ktoś zza twoich pleców. Odwróciłaś się,a za tobą stał porośnięty na głowie loczkami chłopak z pięknym
uśmiechem na twarzy. ~ Mogę prosić do tańca, nieznajomą? ~ Spytał się z wciągniętą ręką w twoją stronę. ~ Yyy...hym~ tylko tyle udało ci się powiedzieć,ponieważ byłaś oczarowana urokiem
nowo poznanego kolegi. Zaczęliście wolno tańczyć, on coraz bardziej się do ciebie przysuwał. Szepnął ci do ucha~ Wiesz co ? ja zbytnio tańczyć nie umiem~ Powiedział to z malutkim uśmiechem.
Ty na to odwzajemniłaś uśmiech. Tańczyłaś tak bardzo długo, ale było tak pięknie że nie chciałaś przestawać. Patrzyłaś się z namiętnością na jego przecudowne zielone oczy. Nagle wziął twoje
ręce i oplótł sobie nimi szyje. Wplotłaś palce w jego loczki. Chłopak popatrzył się na twoje usta, już wiedziałaś co to znaczy. Uśmiechnęłaś się do niego i wtopiłaś sie mocno wjego usta.
Przytulił cię mocno. ~ Harry~ Powiedział patrząc się na ciebie szczęśliwy. Zaczęłaś się cicho śmiać ~ T.I~ odpowiedziałaś .
/Spoon

Forever Young #18

  Drugi tydzień pobytu w Los Angeles minął. Emilia poleciała już do domu w Londynie. Był ranek. Alicja stała na tarasie w salonie. Słońce dopiero wznosiło się ku górze. Myślała ona o Louisie. Już od kilku dni jej myśli kręcą się wokół Louisa. Wiedziała że to coś więcej niż zauroczenie, wiedziała że ona go kocha... bała się że go straci, że znajdzie kogoś sobie. Po jej policzku spłynęła łza. Za jej plecami pojawiła się najlepsza przyjaciółka Łucja. Objęła ona swoją przyjaciółkę mówiąc.
~Nie płacz. Jakoś to będzie.~ Ala otarła łzy patrząc się w oczy przyjaciółki.
~Kocham go.~ Powiedziała zachrypłym głosem.
~Wiem że go kochasz. Okaż mu to.~ 
   Była już godzina 11:00. Dziewczyny były gotowe. Alicja ubrała krótkie jensowe spodenki i białą luźną bluzkę z nadrukiem czarnego serca. Łucja założyła jensowe rurki i czarną bluzkę z żółtym napisem "Keep calm and call batman". Przyjaciółki siedziały w salonie. Po schodach schodził Niall z laptopem.
~Wiecie że dzisiaj jest tu wesołe miasteczko?~ Powiedział z uśmiechem.
~Super! Pójdziemy prawda?~ Zapytała się Łucja Liama który schodził po schodach.
~No oczywiście, ale gdzieś tak wieczorkiem.~ Łucja wstała i pocałowała swojego chłopaka. Liam ją objął i stali tak na siebie patrząc. Alicja wstała i poszła do swojego pokoju. Na korytarzu spotkała Louisa.
~Gdzie idziesz?~ Zapytał chłopak.
~Do... do swojego pokoju...~ Odpowiedziała zarumieniona. Otworzyła drzwi.
~Coś się stało?~ 
~Nie... po prostu się źle czuję...~ Zamknęła za sobą drzwi. Z jej oczu wyroniły się łzy. Louis wszedł do pokoju Harrego.
~Hazza!~ Zawołał.
~BooBear! Co cię do mnie sprowadza?~
~Coś się dzieje z Alą...~ Lou usiadł na łóżku Harrego.
~Co takiego?~
~Ostatnio mało ze mną gada... myślisz że znalazła sobie kogoś?~
~Nie... przecież ona ciebie lubi! Nie wiem co jej się stało.~ Drzwi z pokoju otworzył Zayn.
~Chodźcie na śniadanie!~ Krzyknął. Chłopcy usiedli razem przy stole w jadalni. Łucja podała im śniadanie.
~Dzisiaj mamy wolne!!~ Ucieszył się Niall. 
~Idziemy do wesołego miasteczka?~ Zapytał się wszystkich Liam. Wszyscy się zgodzili. 
Była 20:00. Łucja rozpuściła swoje długie włosy i założyła czarne vansy. Ala też miała rozpuszczone włosy, włożyła na siebie długi czarny sweterek i białe conversy. 
~Idziemy.~ Powiedział Liam chwytając Łucję za rękę. Byli już na miejscu. Łucja pociągnęła za rękę Liama.
~Patrz! Tunel zakochanych! Zawsze marzyłam by w takim być! Chodź!~ Pociągnęła go w stronę jednej z atrakcji. Ala stanęła blisko Nialla. 
~A co my będziemy robić?~ Zapytał się blondyn patrząc na Alę.
~No jak to co? Bawić się!~ Zaczął machać rękami Harry.
~Może podzielimy się na dwie grupy? Ja i Niall razem, a Harry, Lou i Ala razem, co?~ Zayn zarzucił pomysłem.
~Tak!~ Niall się zgodził. Zayn i Niall weszli na młyńskie koło, a reszta poszła do domu strachów. Łucja i Liam wyjeżdżali z tunelu. 
n i Niall weszli na młyńskie koło, a reszta poszła do domu strachów. Łucja i Liam wyjeżdżali z tunelu. 
~To nie było aż TAK ciekawe.~ Powiedziała lekko znudzona.
~No szału nie było...~ Potwierdził chłopak. 
~Chodźmy po watę!~ Wstali. Zayn i Niall byli na samej górze koła.
~Ej... stary... wysoko tu...~ Spojrzał w dół Zayn.
~Fajnie jest!~ Śmiał się Niall. Harry, Louis i Alicja spacerowali po domu strachów. Szli ciemnym korytarzem. Ala szła koło Louisa. 
~Nie ma tu nic strasznego.~ Powiedział wyluzowany Harry. Nagle przed Lou i Alą pojawił się ogromny szkielet. Ala krzyknęła i chwyciła Louisa mocno za rękę. Lou się zarumienił. Popatrzyli na siebie. Ala puściła jego dłoń.
~Przepraszam...~ wyszeptała. Wyszli z tunelu. Stali tam już Łucja i Liam, Zayn i Niall dochodzili do nich.
~I jak było?~ Zapytał się Niall.
~Nie było strasznie.~ Odpowiedział Harry patrząc na Alicję i Lou.
~U nas romantycznie nie było.~ Powiedział Liam całując Łucję w policzek.
~A my byliśmy wyyyyysoko.~ Dopowiedział Zayn.

PS. Podłączam się do poprzedniego posta od Spoon :* 
                1oo lat Liam !  ♥
/Carrots ♥


Urodzinki Liama *.*

Happy Birthday
Liam <333
Jak już wiecie nasz kochany Liam James Payne obchodzi dzisiaj urodziny. 20 lat to kawał czasu :) Nasz wrażliwiec nie jest już tym samym 16latkiem co przyszedł do x-factora. Zmienił się tak jak wszyscy z zespołu. Jestem Liamowa więc kocham goo caaaaałym sercem ♥ Życzę mu wszystkiego co najlepsze, niech spełnia dalej swoje marzenia. Niech będzie szczęśliwy z dziewczyną. Ale i tak pamiętam tego Liama który miał loczki i krótkie włosy, pamiętam go z czwórką  swoich najlepszych przyjaciół 
mam nadzieje że to się NIGDY NIE ZMIENI ! :D
 



Kocham cię, jesteś moim bohaterem, inspiracją, idolem. Kocham twoje włosy, oczka, twój uśmiech, twoje tatuaże, po prostu jesteś PER-FE-KCY-JNY *.* nie wyobrażam sobie żyć bez ciebie :** Uwielbiam cię za to że przepraszasz za to czego nawet nie zrobiłeś, kochasz swoich fanów, jesteś sobą. Jesteś takim samy wariatem jak ten, który przyszedł do x-factora i masz czterech najlepszych przyjaciół na całym świecie!


Zayn
Niall
 Louis 
i Harry
i nie zapominając masz piękną dziewczynę ♥
 
 ♥Liam James Payne, 20 lat, 29.08.♥
/Spoon

środa, 28 sierpnia 2013

Forever Young #17

   ~Dobra to ja lecę bo na 15:00 jestem umówiony z Perrie w kawiarni.~ Powiedział Zayn wsiadając do auta. Reszta poszła do parku. Była tam malutka restauracja. Usiedli przy stoliku. Liam usiadł koło swojej ukochanej Łucji, trzymali się za rękę wyglądało to pięknie. Koło Liama usiadł Niall zamówił on od razu jedzenie dla wszystkich. Potem usiadł Harry, a koło niego Louis. Przy Lou blisko usiadła Ala. Przyjaciele dostali już posiłek.
~To jakie są wasze plany na przyszłość zespołu?~ Zapytała Łucja.
~Na razie to napisać piosenkę, wypuścić teledysk, zyskać fanów.~ Odpowiedział Louis.
~A potem wydać płytę. Pojechać w trasę koncertową i mieć jeszcze więcej fanów!~ Dopowiedział Niall. Przyjaciele wyszli z restauracja. Liam podszedł do Łucji i pocałował ją.
~A to za co?~ Zapytała zaskoczona.
~Idziemy gdzieś razem?~
~Znowu chcecie nas zostawić?~ Powiedział Niall. Harry spojrzał na wyświetlacz telefonu.
~EJJJJ!!!!! Cicho bo Emilia dzwoni!~ Odebrał. ~No cześć piękna.~
~Hejka Harry.~
~Tęsknię za tobą.~
~Ja za tobą też dlatego jestem na lotnisku.~
~COOOOOO???!!! Jakim lotnisku?~
~Tu w LA. Przyleciałam na tydzień.~
~Jadę po ciebie.~ Rozłączyli się. Hazza powiedział znajomym o wydarzeniu i pojechali na lotnisko. 
~EMI!~ Krzyknął Harry rzucając się na przyjaciółkę.
~Harry!~ Popatrzyła się mu w oczy. Harry przysunął ją bliżej i zotopił się w pocałunku.
~Kocham cię...~ Spojrzał na nią.
~Harry... ja.... ja ciebie też.~ Powiedziała zaskoczona. Louis otworzył szeroko oczy. 
~Cupcake... mój Hazza...~ Ala popatrzyła się na niebieskookiego i chwyciła go za rękę. Niall miał otwartą buzię i zaczął klaskać.
~No to gratulacje! Nasz Harry ma dziewczynę!~ Krzyknął.
~A nasza Emi ma chłopaka!~ Dopowiedziała Ala. 
  Liam i Łucja spacerowali po parku. Trzymali się za ręce i rozmawiali.
~Liaś... cieszę się że osiągnęliście sukces.~
~Wiem...~ Liam się zatrzymał i złapał Łucję za drugą rękę. ~Kocham cię z całego serca.~ Pocałował ją namiętnym pocałunkiem.
~Liam... ja ciebie też. Chodźmy już do domu.~ Uśmiechnęła się.
   Zayn i Perrie w kawiarni. Siedzą przy stoliku.
~Cieszę się że się z tobą umówiłam.~ Uśmiechnęła się dziewczyna.
~Ja też się cieszę.~ Zayn spojrzał na zegarek. ~Już 20:00! Przepraszam cię Perrie, ale ja muszę już iść do domu.~
~Też muszę iść.~ Wstali. Perrie podeszła do Zayna i pocałowała go w policzek. ~Do widzenia.~ 
   Zayn dojechał już do domu. Pierwsze co ujrzał to na sofie na kolanach Harrego siedziała Emi. 
~Oooo hej Emi. Yyy ty i Harry razem?~ Zapytał.
~No. Nawet nie wiesz jak się cieszę!~ Uśmiechnęła się i pocałowała swojego nowego chłopaka w policzek. Hazza się zarumienił. Wszyscy usadowili się na kanapie. Łucja przytulona do Liama. Koło niej Emilia do Harrego. Koło niego siedział Lou, a obok Ala. Potem usiadł Zayn i Niall. Zayn opowiedział wszystkim o randce z Perrie. Niall wstał.
~Gdzie idziesz?~ Spytał się go Louis.
~Do siebie.~ Odpowiedział ponuro chłopak. Wszedł do swojego pokoju i usiadł na łóżku. Wziął telefon i napisał na twitterze "Jaaaak ja kocham moich przyjaciół. Jestem z nich dumny i cieszę się ich szczęściem!!!". Zdziwił się bo od razu dostał 200 ulubionych i kilka RT. 
~Dobra już po filmie. Idę spać.~ Powiedział Zayn. 
~Ja też idę spać.~ Wstała Ala, a za nią Lou. 
~Ja też.~ Harry wstał i za rękę trzymał Emi.
~Piękna śpisz dzisiaj ze mną.~ Uśmiechnął się.
~Dobranoc!~ Powiedzieli razem Liam i Łucja. Wszyscy weszli do swoich pokoi.
/Carrots ♥

wtorek, 27 sierpnia 2013

Obrazki i obrazki ♥

Heeeeeejka :)
Wiem że ostatnio nie ma "Forever Young" , ale nie ma weny do pisania :< Chciałam wam to wynagrodzić obrazkami i gifami z One Direction <3
/Carrots ♥

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

MTV Video Music Awards!

Gala MTV!
Wczoraj odbyła się gala MTV. Jak wiecie byli na niej One Direction. Chłopcy świetnie się bawili :) I nawet Lady Gaga ich broniła. Mam dla was kilka obrazków ze strony na fb One Direction Polska https://www.facebook.com/1DPLFamily?fref=ts.  


~Harry z Rihanną

~Lady Gaga rozmawiała z chłopcami za kulisami "Byliście niesamowici. Nie wiem co tam się stało, ale chce wam powiedzieć, że zasługujecie na każdy kawałek sukcesu który osiągnęliście. I nie ważcie się pozwalać ludziom aby na was buczeli (robili "boo") chciałam umieścić ten booing w moim show i to skomentować. Wychodzę już i nie chcę zostać dłużej. Ponieważ nie chcę być w pomieszczeniu w którym ludzie będą tacy. Zasługujecie na dużo." Chodziło jej o to http://artchet.tumblr.com/post/59360191085/gagas-reaction-to-the-booing-that-1d-got-at-the

~Niall siedział koło Ellie Goulding

~Hazza podczas gali jadł pomarańczę

~Chłopcy wręczali też nagrodę Selenie Gomez za najlepszy teledysk POP

A teraz chłopcy na czerwonym dywanie!

I teraz NAJWAŻNIEJSZE! Chłopcy wygrali jedną nagrodę za najlepszą piosenkę lata: "Best Song Ever"! 
A teraz to co się stało na scenie: Harry dziękuje fanom, mówi dość długo, oddaje mikrofon Louisowi, ten pyta "Co Harry powiedział?" i oddaje mikrofon Liamowi. :D
/Carrots ♥
Szablon by S1K