piątek, 20 września 2013

Forever Young #48

----• Oczami Alicji •----
Weszliśmy do domu. Harry ciągle trzymał mnie przy sobie. Troszczył się o mnie było to widać.
~Harry. Już spokojnie. Nic mi się nie stanie.~ Popatrzyłam się na niego. On mnie przycisnął do ściany i złapał za ramiona.
~Już nigdy nie uciekaj. Proszę cię!~ Po jego policzku spłynęła łza. 
~Harry. Obiecuję, ale ty mi też obiecaj że nigdy przenigdy już tak nie zrobisz!~ On złapał mnie niżej i mocno przytulił byliśmy cali mokrzy. Nagle po schodach zaczęła zbiegać Łucja. 
~ALA! Co ty sobie wyobrażasz! Nie możesz tak sobie uciekać!~ Nagle stanęła i spojrzała na Harrego. ~Dobra nie... idźcie się przebrać potem porozmawiamy.~ Powiedziała miłym głosem. Weszłam na górę. Za mną szedł Harry. Weszliśmy do sypialni. Ściągnęłam z siebie mokry płaszcz. Spojrzałam się na Harrego. Stał bez podkoszulki. Wyglądał strasznie pociągająco. 
~Alicja ja cię przepraszam...~ Spuścił głowę. 
~Kocham cię.~ Zbliżyłam się do niego całując go czule.

----• Oczami Łucji •----
Jak się cieszę że Ala się znalazła, to znaczy...
Harry ją znalazł. Oni bez siebie nie mogą żyć. Potem jak zejdą na dół to sobie z nimi porozmawiam. Nagle Liam wszedł do salonu gadając przez telefon. 
~Tak tak powiem im. Narka!~ Odłożył telefon na stół. 
~Jest sprawa!~ Usiadł koło mnie i klepnął mnie w udo. 

~Słucham?~ Zapytałam. On objął mnie
 ~Wiesz idziemy wszyscy na imprezę wieczorem.~ 
~Co?~ 
~Do Martina. Organizuje imprezkę. Fajnie będzie!~ 
~No dobrze.~ I usłyszałam bieg. Od razu poznałam kto biegnie bo prawie się wywalił jak zwykle. Tylko Niall biega w skarpetkach po panelach. 
~Usłyszałem impreza!~ Przybiegł do nas. 
~Tak! Idziemy wszyscy!~ Wstał Liam i powiedział z Entuzjazmem. Widać byli napaleni na tą imprezę. Obróciłam się w stronę schodów. Schodzili Harry i Alicja. Ala była ciągle taka przymulona, a Harry się od razu spytał o imprezę.
~To idziemy co nie?~ Zapytał się Ali.

----• Oczami Harrego •----
Miałem nadzieję że Alicja będzie chciała pójść na tą imprezę. 
~No mogę iść...~ Powiedziała i wtuliła się w moje ramie. Kocham ją. Poczułem ciepło usiedliśmy na kanapie. Poczułem że wszyscy się na nas patrzą. Spojrzałem na Alę. Pocałowałem ją w czoło. 
~To o której idziemy?~ Zapytałem Liama.
~O 20:00 jedziemy!~ Powiedział wesoło.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K