~Nie płacz. Jakoś to będzie.~ Ala otarła łzy patrząc się w oczy przyjaciółki.
~Kocham go.~ Powiedziała zachrypłym głosem.
~Wiem że go kochasz. Okaż mu to.~
Była już godzina 11:00. Dziewczyny były gotowe. Alicja ubrała krótkie jensowe spodenki i białą luźną bluzkę z nadrukiem czarnego serca. Łucja założyła jensowe rurki i czarną bluzkę z żółtym napisem "Keep calm and call batman". Przyjaciółki siedziały w salonie. Po schodach schodził Niall z laptopem.
~Wiecie że dzisiaj jest tu wesołe miasteczko?~ Powiedział z uśmiechem.
~Super! Pójdziemy prawda?~ Zapytała się Łucja Liama który schodził po schodach.
~No oczywiście, ale gdzieś tak wieczorkiem.~ Łucja wstała i pocałowała swojego chłopaka. Liam ją objął i stali tak na siebie patrząc. Alicja wstała i poszła do swojego pokoju. Na korytarzu spotkała Louisa.
~Gdzie idziesz?~ Zapytał chłopak.
~Do... do swojego pokoju...~ Odpowiedziała zarumieniona. Otworzyła drzwi.
~Coś się stało?~
~Nie... po prostu się źle czuję...~ Zamknęła za sobą drzwi. Z jej oczu wyroniły się łzy. Louis wszedł do pokoju Harrego.
~Hazza!~ Zawołał.
~BooBear! Co cię do mnie sprowadza?~
~Coś się dzieje z Alą...~ Lou usiadł na łóżku Harrego.
~Co takiego?~
~Ostatnio mało ze mną gada... myślisz że znalazła sobie kogoś?~
~Nie... przecież ona ciebie lubi! Nie wiem co jej się stało.~ Drzwi z pokoju otworzył Zayn.
~Chodźcie na śniadanie!~ Krzyknął. Chłopcy usiedli razem przy stole w jadalni. Łucja podała im śniadanie.
~Dzisiaj mamy wolne!!~ Ucieszył się Niall.
~Idziemy do wesołego miasteczka?~ Zapytał się wszystkich Liam. Wszyscy się zgodzili.
Była 20:00. Łucja rozpuściła swoje długie włosy i założyła czarne vansy. Ala też miała rozpuszczone włosy, włożyła na siebie długi czarny sweterek i białe conversy.
~Idziemy.~ Powiedział Liam chwytając Łucję za rękę. Byli już na miejscu. Łucja pociągnęła za rękę Liama.
~Patrz! Tunel zakochanych! Zawsze marzyłam by w takim być! Chodź!~ Pociągnęła go w stronę jednej z atrakcji. Ala stanęła blisko Nialla.
~A co my będziemy robić?~ Zapytał się blondyn patrząc na Alę.
~No jak to co? Bawić się!~ Zaczął machać rękami Harry.
~Może podzielimy się na dwie grupy? Ja i Niall razem, a Harry, Lou i Ala razem, co?~ Zayn zarzucił pomysłem.
~Tak!~ Niall się zgodził. Zayn i Niall weszli na młyńskie koło, a reszta poszła do domu strachów. Łucja i Liam wyjeżdżali z tunelu.
n i Niall weszli na młyńskie koło, a reszta poszła do domu strachów. Łucja i Liam wyjeżdżali z tunelu.
~To nie było aż TAK ciekawe.~ Powiedziała lekko znudzona.
~No szału nie było...~ Potwierdził chłopak.
~Chodźmy po watę!~ Wstali. Zayn i Niall byli na samej górze koła.
~Ej... stary... wysoko tu...~ Spojrzał w dół Zayn.
~Fajnie jest!~ Śmiał się Niall. Harry, Louis i Alicja spacerowali po domu strachów. Szli ciemnym korytarzem. Ala szła koło Louisa.
~Nie ma tu nic strasznego.~ Powiedział wyluzowany Harry. Nagle przed Lou i Alą pojawił się ogromny szkielet. Ala krzyknęła i chwyciła Louisa mocno za rękę. Lou się zarumienił. Popatrzyli na siebie. Ala puściła jego dłoń.
~Przepraszam...~ wyszeptała. Wyszli z tunelu. Stali tam już Łucja i Liam, Zayn i Niall dochodzili do nich.
~I jak było?~ Zapytał się Niall.
~Nie było strasznie.~ Odpowiedział Harry patrząc na Alicję i Lou.
~U nas romantycznie nie było.~ Powiedział Liam całując Łucję w policzek.
~A my byliśmy wyyyyysoko.~ Dopowiedział Zayn.
PS. Podłączam się do poprzedniego posta od Spoon :*
1oo lat Liam ! ♥
/Carrots ♥


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz