czwartek, 29 sierpnia 2013

Forever Young #18

  Drugi tydzień pobytu w Los Angeles minął. Emilia poleciała już do domu w Londynie. Był ranek. Alicja stała na tarasie w salonie. Słońce dopiero wznosiło się ku górze. Myślała ona o Louisie. Już od kilku dni jej myśli kręcą się wokół Louisa. Wiedziała że to coś więcej niż zauroczenie, wiedziała że ona go kocha... bała się że go straci, że znajdzie kogoś sobie. Po jej policzku spłynęła łza. Za jej plecami pojawiła się najlepsza przyjaciółka Łucja. Objęła ona swoją przyjaciółkę mówiąc.
~Nie płacz. Jakoś to będzie.~ Ala otarła łzy patrząc się w oczy przyjaciółki.
~Kocham go.~ Powiedziała zachrypłym głosem.
~Wiem że go kochasz. Okaż mu to.~ 
   Była już godzina 11:00. Dziewczyny były gotowe. Alicja ubrała krótkie jensowe spodenki i białą luźną bluzkę z nadrukiem czarnego serca. Łucja założyła jensowe rurki i czarną bluzkę z żółtym napisem "Keep calm and call batman". Przyjaciółki siedziały w salonie. Po schodach schodził Niall z laptopem.
~Wiecie że dzisiaj jest tu wesołe miasteczko?~ Powiedział z uśmiechem.
~Super! Pójdziemy prawda?~ Zapytała się Łucja Liama który schodził po schodach.
~No oczywiście, ale gdzieś tak wieczorkiem.~ Łucja wstała i pocałowała swojego chłopaka. Liam ją objął i stali tak na siebie patrząc. Alicja wstała i poszła do swojego pokoju. Na korytarzu spotkała Louisa.
~Gdzie idziesz?~ Zapytał chłopak.
~Do... do swojego pokoju...~ Odpowiedziała zarumieniona. Otworzyła drzwi.
~Coś się stało?~ 
~Nie... po prostu się źle czuję...~ Zamknęła za sobą drzwi. Z jej oczu wyroniły się łzy. Louis wszedł do pokoju Harrego.
~Hazza!~ Zawołał.
~BooBear! Co cię do mnie sprowadza?~
~Coś się dzieje z Alą...~ Lou usiadł na łóżku Harrego.
~Co takiego?~
~Ostatnio mało ze mną gada... myślisz że znalazła sobie kogoś?~
~Nie... przecież ona ciebie lubi! Nie wiem co jej się stało.~ Drzwi z pokoju otworzył Zayn.
~Chodźcie na śniadanie!~ Krzyknął. Chłopcy usiedli razem przy stole w jadalni. Łucja podała im śniadanie.
~Dzisiaj mamy wolne!!~ Ucieszył się Niall. 
~Idziemy do wesołego miasteczka?~ Zapytał się wszystkich Liam. Wszyscy się zgodzili. 
Była 20:00. Łucja rozpuściła swoje długie włosy i założyła czarne vansy. Ala też miała rozpuszczone włosy, włożyła na siebie długi czarny sweterek i białe conversy. 
~Idziemy.~ Powiedział Liam chwytając Łucję za rękę. Byli już na miejscu. Łucja pociągnęła za rękę Liama.
~Patrz! Tunel zakochanych! Zawsze marzyłam by w takim być! Chodź!~ Pociągnęła go w stronę jednej z atrakcji. Ala stanęła blisko Nialla. 
~A co my będziemy robić?~ Zapytał się blondyn patrząc na Alę.
~No jak to co? Bawić się!~ Zaczął machać rękami Harry.
~Może podzielimy się na dwie grupy? Ja i Niall razem, a Harry, Lou i Ala razem, co?~ Zayn zarzucił pomysłem.
~Tak!~ Niall się zgodził. Zayn i Niall weszli na młyńskie koło, a reszta poszła do domu strachów. Łucja i Liam wyjeżdżali z tunelu. 
n i Niall weszli na młyńskie koło, a reszta poszła do domu strachów. Łucja i Liam wyjeżdżali z tunelu. 
~To nie było aż TAK ciekawe.~ Powiedziała lekko znudzona.
~No szału nie było...~ Potwierdził chłopak. 
~Chodźmy po watę!~ Wstali. Zayn i Niall byli na samej górze koła.
~Ej... stary... wysoko tu...~ Spojrzał w dół Zayn.
~Fajnie jest!~ Śmiał się Niall. Harry, Louis i Alicja spacerowali po domu strachów. Szli ciemnym korytarzem. Ala szła koło Louisa. 
~Nie ma tu nic strasznego.~ Powiedział wyluzowany Harry. Nagle przed Lou i Alą pojawił się ogromny szkielet. Ala krzyknęła i chwyciła Louisa mocno za rękę. Lou się zarumienił. Popatrzyli na siebie. Ala puściła jego dłoń.
~Przepraszam...~ wyszeptała. Wyszli z tunelu. Stali tam już Łucja i Liam, Zayn i Niall dochodzili do nich.
~I jak było?~ Zapytał się Niall.
~Nie było strasznie.~ Odpowiedział Harry patrząc na Alicję i Lou.
~U nas romantycznie nie było.~ Powiedział Liam całując Łucję w policzek.
~A my byliśmy wyyyyysoko.~ Dopowiedział Zayn.

PS. Podłączam się do poprzedniego posta od Spoon :* 
                1oo lat Liam !  ♥
/Carrots ♥


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K