czwartek, 29 sierpnia 2013

Dawno nie było imaginów ;___; Przepraszam bardzo ale postaram się dawać teraz co raz częściej :>

Imagin z Harrym
~ Już jest, już jest, mamo już JEST!!!~ Krzyczałaś biegnąc do mamy. W ręce trzymałaś kopertę. ~ Co już jest~ spytała się twoja mama . ~ No jak to co ?! Zaproszenie na ślub od kuzynki.
Rozmawiałam z nią i poprosiła mnie żebym była jej drużbą. Bożeee mamo jak ja  się cieszę.~ Bardzo cieszyłaś się z tego wyjazdu. Dwa dni później z samego rana już siedziała spakowana na ślub
 Jechałaś ponad trzy godziny, ale się opłacało. Namiejscu przywitałaś się z Panną młodą i jeszcze raz jej pogratulowałaś. Dostałaś duży i piękny pokój, był biało- beżowy i wypełniały go
orchidee. Po zwiedzaniu położyłaś się spać. Z samego rana poszłaś się przejść, tak jak to robisz zazwyczaj. Koło domu był malutki park, usiadłaś na ławce i rozmyślałaś jak będzie na ślubie
i na weselu. Zobaczyłaś na że już późno i szybko musiałaś wracać by się przygotować. Do kościoła upięłaś wysokiego koka ozdobionego kokardką. Sukienkę miałaś czarną w białe koronkowe
elementy. Na nogach miałaś czarne szpilki z białymi kokardkami. Ślub był magiczny, stałaś koło panny młodej i patrzyłaś jak właśnie zaczyna jej się układać życie. Jednak w oddali spostrzegłaś
że patrzy na ciebie przystojny brunet, który na głowie miał bujne i puszyste loczki. Gdy na niego popatrzyłaś, on natychmiast się uśmiechnął, a ty w tedy mogłaś zobaczyć jego przesłodkie
dołeczki w policzkach.Chłopak nie umiał od ciebie oczu oderwać. I tak patrzył się na ciebie przez cały ślub. Gdy ceremonia się skończyła i wszyscy wychodzili za parą młodą, zobaczyłaś
opartego o mur kościoła chłopaka który się tak na ciebie patrzył. By móc przejść do wyjścia i ominąć ten tłum musiałaś przejść bardzo blisko niego. Co chwile przystojniak patrzył z ziemi na
ciebie a potem znów opuszczał wzrok. Gdy już byłaś na tyle blisko niego,że mogłaś zobaczyć jego wyjątkowe zielone oczy zrobiłaś się cała czerwona. Z nerwów potknęłaś się i lekko upadłaś,
chłopak niezwłocznie ruszył ci na ratunek. ~ Nic cie nie jest~ spytał zmartwiony nieznajomy. ~ Nie, nie, nie...~ powiedziałaś  i uciekłaś szybkim krokiem. Widziałaś że chłopak chciał coś
powiedzieć ale nie wiedziałs co robić. Po przybyciu do pokoju, poszłaś szybko do łazienki. Poprawiłaś makijaż i rozpuściłaś swoje długie włosy. Zmieniłaś szybko sukienkę na miętową  z ćwiekami
. Na głowę założyłaś opaskę która na przemian była ozdobiona kwiatkami i ćwiekami. Ruszyłaś na wesele. Było krojenie tortu, gratulacje i uściski. Nagle zaczęła się wolna i spokojna muzyka za
parą młodą, schodziły na parkiet kolejne pary. ~ Tylko nie ucieknij~ odezwał się ktoś zza twoich pleców. Odwróciłaś się,a za tobą stał porośnięty na głowie loczkami chłopak z pięknym
uśmiechem na twarzy. ~ Mogę prosić do tańca, nieznajomą? ~ Spytał się z wciągniętą ręką w twoją stronę. ~ Yyy...hym~ tylko tyle udało ci się powiedzieć,ponieważ byłaś oczarowana urokiem
nowo poznanego kolegi. Zaczęliście wolno tańczyć, on coraz bardziej się do ciebie przysuwał. Szepnął ci do ucha~ Wiesz co ? ja zbytnio tańczyć nie umiem~ Powiedział to z malutkim uśmiechem.
Ty na to odwzajemniłaś uśmiech. Tańczyłaś tak bardzo długo, ale było tak pięknie że nie chciałaś przestawać. Patrzyłaś się z namiętnością na jego przecudowne zielone oczy. Nagle wziął twoje
ręce i oplótł sobie nimi szyje. Wplotłaś palce w jego loczki. Chłopak popatrzył się na twoje usta, już wiedziałaś co to znaczy. Uśmiechnęłaś się do niego i wtopiłaś sie mocno wjego usta.
Przytulił cię mocno. ~ Harry~ Powiedział patrząc się na ciebie szczęśliwy. Zaczęłaś się cicho śmiać ~ T.I~ odpowiedziałaś .
/Spoon

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K