piątek, 30 sierpnia 2013

Forever Young #19

   Pobytu w Los Angeles minął już 1,5 miesiąca. Piosenka chłopców była już napisana nosiła tytuł "What Makes You Beautifoul". Dzisiaj był kręcony teledysk. Chłopcy wyglądają cudownie tak jak zawsze. Byli już po pracy. Siedzieli sobie nad plażą na belkach drewna. Niall grał na gitarze, a chłopcy śpiewali. Było pięknie. Łucja wtulona w Liama patrzyła się na morze. Ala która siedziała koło Louisa wpatrzona była w ogień. Lou objął ją ręką. Skończyli śpiewać.
~To po jutrze premiera.~ Uśmiechnął się Harry.
~Już nie mogę się doczekać.~ Dopowiedział Lou. Łucja wstała i okryła się swojim sweterkiem. Szła w kierunku zachodzącego słońca. Dołączyła do niej Ala. Wysoka dziewczyna spojrzała się na nią.
~Alicja...~ Powiedziała po cichu.
~Słucham?~
~Tęsknię za domem.~
~Londynem?~
~Nie, Warszawą...~ Spuściła głowę. Ala ją objęła.
~Ja też tęsknię...~
   Dzisiaj jest premiera "What Makes You Beautifoul". Zayna budzi telefon od Perrie. 
~Halo?~ Mówi zaspany.
~Hejka Zayn!~
~Hej.~
~Obudziłam cię prawda? Przepraszam. Chciałam wam pogratulować dzisiejszej premiery video!~
~Dziękuję.~ Jego głos się ożywił.
~Spotkamy się dzisiaj?~
~No oczywiście!~ Teraz był już totalnie obudzony.
~To jeszcze do ciebie napiszę!~ Rozłączyła się. Harry stał nad Louisem który spał. Złapał go za rękę i pociągnął tak mocno że Lou spadł z łóżka.
~Co ty wyrabiasz?!!!~ Krzyknął niebieskooki.
~Budzę cię!~ Harry się zaczął śmiać. Louis skoczył na niego i rozpoczął gilgotanie. Harry jeszcze głośniej się śmiał. Nagle drzwi z pokoju się uchyliły. Chłopcy zastygli. Stała w drzwiach Ala. Jej wzrok przybrał formę: "Co wy wyrabiacie?". 
~Heeejka.~ Powiedział Harry. Alicja zrobiła krok w tył i szybko skoczyła na chłopaków, wtulając się w Louisa. 
~Harry, wiem że jesteście słodcy jak jesteście razem, ale LOU JEST MÓJ!~ Krzyknęła trzymając w tułowiu chłopaka. Louis się zarumienił, a Harry śmiał. Ala w końcu zrozumiała że musi okazać Louisowi że coś do niego czuje. Złapała go za rękę i wstała.
~Dzisiaj premiera teledysku!~ Krzyknęła z entuzjazmem. 
~Nawet nie wiesz jak się cieszę!~ Odpowiedział Louis.
   Wszyscy wyszli z domu. Chłopcy mieli mieć spotkanie z Paulem, a dziewczyny chciały pochodzić po sklepach. Po udanych zakupach zbliżały się do budynku pod którym stali chłopcy i pełno dziewczyn. Louis czule obejmował jakąś dziewczynę. Ala to zauważyła i ukuło ją to w serce. Podeszły bliżej w tłumie zobaczyły że jakaś brunetka jest w ramionach Liama i całuje go w usta. Do oczu Łucji zaczęły napływać łzy. Liam to zauważył. Odepchnął dziewczynę i popatrzył się na ukochaną. Ona płakała. Odwróciła się i pobiegła. Wbiegła do parku. Za nią pędziła Ala która też płakała. W parku się zatrzymały. Był już wieczór, a latarnie jeszcze się nie zaświeciły. 
~Łucja... Łucja nie płacz...~ Próbowała coś powiedzieć Ala. Łucja ciągle płakała.
~Dlaczego on pozwolił siebie pocałować?~ Wypowiedziała zapłakana.
~Nie wiem... nie wiem...~ Ala przytuliła przyjaciółkę.

/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K