♥♥
Wyszły na scenę trzymając się za ręce. Światło padające na scenę je zaślepiło. Usłyszały tylko głos Simona Cowella.~Jak się nazywacie?~
~Ja jestem Alicja ,a to moja przyjaciółka Łucja.~
~Skąd jesteście?~
~Z Polski.~ Powiedziała Łucja.
~Co nam zaśpiewacie?~
~Emeli Sandé i Labrinth - "Beneath Your Beautiful"~
Muzyka zaczęła lecieć cały stres który siedział w dziewczynach zniknął. Zaczęły śpiewać tak jakby były tam tylko one. Cały świat przestał istnieć. Gdy skończyły usłyszały oklaski od Louisa Walsha i Nicole Scherzinger. Dziewczyny stanęły na swoje miejsca z lekkim uśmiechem i poczuciem że mają to za sobą.
~Wow... długo nie było u nas duetu dziewczyn. Jestem pod wrażeniem. Wasze głosy pięknie do siebie pasują.~ Powiedziała z uśmiechem Nicole.
~Potwierdzam zdanie Nicole. Jesteście cudowne. Powiedzcie ile macie lat?~ Dopowiedział Louis.
~19.~ Odparła Łucja.
~19... to jesteście bardzo młode. Przed wami dobra droga dziewczęta.~
~A ja się z tym nie zgodzę... coś mi tutaj nie pasuje. Zły utwór sobie wybrałyście.~ Powiedział Simon z lekkim znudzeniem.
~Dobra głosujmy!~ Powiedziała Pixie Lott.
~Jestem na nie.~ Powiedział pierwszy Simon. Twarze przyjaciółek od razu posmutniały.
~Simon się nie zna.~ Dodała Nicole ~Ja jestem na tak!~
~Tak.~ Odparła Pixie.
~Ja też jestem na tak! Macie talent dziewczyny.~ Powiedział ostatni Louis. ~3 razy tak ! Dziękujemy!~
Dziewczyny zbiegły ze sceny skacząc na siebie.
~Przechodzimy dalej !!!~ Krzyknęła ze szczęścia Łucja.
~No tak... ale Simon dał nam nie...~
~Słyszałaś co mówiła Nicole?! Jesteśmy cudowne!~
~No dobra masz rację!~ Dziewczyny były bardzo szczęśliwe.
Nagle podszedł do nich ten chłopak. Ten w loczkach... jak mu było Harry.
~Cześć dziewczyny. Widzę że przeszłyście, miło was poznać jestem Harry.~ Chłopak miał piękny uśmiech który oczarował Alę.
~Hejka! Tak przeszłyśmy! Bardzo się z tego cieszę. Ja jestem Łucja, a to moja przyjaciółka...~
~...Alicja.~ Powiedziała oczarowana Harrym.
~Może chciałybyście się gdzieś przejść, poznać?~ Zapytał.
~No z chęcią! Co nie Ali? Idziemy.~ Powiedziała wesoła Łucja. Nowi znajomi poszli do reustauracji tuż koło gmachu X-Factora. Usiedli w stoliku i zamówili coś do picia.
~Powiedzcie coś o sobie.~ Powiedział w końcu Harry.
~No więc... urodziłyśmy się w Polsce zanamy się od przedszkola i też od tego czasu razem śpiewamy. Do Anglii przyleciałyśmy ze względu na show.~ Powiedziała Łucja tak szybko że nie mogła wziąść oddechu.
~A teraz ty coś o sobie powiedz...~ Odparła powoli ciągle zanurzona w chłopaku Alicja.
~Ja jestem z Holmes Chapel. I też zawitałem tu z powodu X-Factora. Mam nadzieję trochę tu zabawię.~ Uśmiechnął się chłopak.
~My też mamy taką nadzieję. Śpiewanie to nasza pasja.~ Wesoło odwzajemniła uśmiech Łucja, a Ala ciągle patrzyła się w zielone oczy Harrego.
~Dobra nie chcę już dłużej wam przeszkadzać. Na pewno macie dużo zajęć, a ja też muszę się zmywać.~ Wstał Harry.
~No ok. Miło było cię poznać Harry. Na 100% nasze drogi się jeszcze przetną. Paa.~ Z uśmiechem pożegnała się Łucja.
~Mi też było miło. Macie tu mój numer.~ Harry się uśmiechnął. ~Do zobaczenia.~ Powiedział kierując swój wzrok powoli z Łucji na Alicję. Zarumienił się i z uśmiechem wyszedł z lokalu.
~Chodźmy do samochodu.~ Powiedziała Łucja. Dziewczyny siedziały już w samochodzie całą drog sie nie odzywały. Wjechały do garażu. Alicja bezproblemowo zaparkowała wóz. Łucja wezwała windę. Weszły do niej.
~Ja nie wieżę że to się stało.~ Powiedziała w końcu Ala.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz