piątek, 6 września 2013

Forever Young #30

   Dzień urodzin Louisa. Na środku domu stała wielka choinka. Pod nią było pełno prezentów. Harry obudził się pierwszy. Właśnie wkładał pod choinkę wielki prezent. Była przy nim karteczka "Dla Louisa <3". Nagle loczkowaty chłopak usłyszał kroki po schodach. Obrócił się i zauważył zaspanego Louisa. 
~Dlaczego jesteś taki głośny?~ Zapytał się.
~Lou... STO LAT słodziaku!~ Przytulił z całego serca chłopaka. 
~Harry.~ Louis od razu się ożywił i odwzajemnił uścisk. Stali tak przez chwilę i usłyszeli znowu jakiś szum obracają się, a tu Alicja z prezentem. Odłożyła go pod choinkę. Popatrzyła się na Louisa. Podeszła do niego. Poczuła że już nie czuje do niego tego co kiedyś. Przytuliła go i złożyła mu życzenia. 
~Jesteś cudowny, Lou.~ Powiedziała. Louisowi się mieniły oczy od lampek na choince. Ciągle on kochał Alę, ale wybaczył już Harremu. Ala podeszła do Hazzy. 
~To co robimy imprezę? Lou ma 21!~ Zapytała się.
~No oczywiście!~ Uśmiechnął się Harry.
~Nie. Ja chcę zrobić niespodziankę tobie Alicja i Łucji. Dla mnie samego też to będzie prezent!~ 
~Ale Lou...~ Zdziwiła się Ala. 
~Potem wam powiem co to takiego.~ Chłopak się uśmiechnął. Wszyscy siedzieli już w salonie. Łucja siedziała na kolanach Liama. 
~Ale naprawdę Louis nie chcesz przyjęcia?~ Ona też się zdziwiła.
~Nie chcę. Mam coś lepszego! Lecimy do POLSKI!~ Krzyknął chłopak. Na twarzach wszystkich pojawiło się zaskoczenie. 
~Ale Louis... my nie możemy bez Paula...~ Powiedział Zayn.
~Mamy przerwę świąteczną! Możemy robić co chcemy! Więc lecimy na święta do rodziny dziewczyn.~ Alicja ciągle nie dowierzała rzuciła się na Lou. 
~Nawet nie wiesz jak się cieszę!~ Niall wyciągnął telefon i napisał do Katie "Kochanie! ;* Lecę do POLSKI! <3!" na co dostał odpowiedź "Już za tobą tęsknię :< Zaraz cię odwiedzę. kocham Cię skarbie :*" Niall się uśmiechnął. 
~Piszesz z Katie?~ Zapytał ciekawski Zayn.
~Tak!~ Niall się uśmiechnął. Łucja się skrzywiła. 
~Łucja.. obiecałaś.~ Szepnął jej Liam do ucha.
~Przepraszam kochanie, ale to tak samo.~ I pocałowała go w usta. Po południu wszyscy byli spakowani. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Niall stał przy choince przeskoczył nad prezentami. Zgrabnie wyminął Łucję i Liama. Ubrał czapkę świąteczną i otworzył.
~Ho ho ho!~ Powiedział na przywitanie. 
~Hejka głuptasie!~ Ściągnęła Niallowi czapkę Katie. Niall ją objął i się czule pocałowali. Łucja zrobiła wielkie oczy i otworzyła buzię. Katie popatrzyła się na Łucję i szeroko się uśmiechnęła. Katie złapała Nialla za rękę. ~Będę za tobą tęsknić...~ Powiedziała patrząc się w oczy chłopaka. Niall się uśmiechnął. ~Dobra nie chcę wam przeszkadzać. Kocham cię Niall.~ Pocałowali się. Katie wyszła z domu. Niall obrócił się do znajomych.
~To co? NA LOTNISKO!~ Wszyscy chwycili walizki i z uśmiechem opuścili dom. Stała w nim tylko choinka i lampki były wyłączone. Pod choinką było pełno prezentów dla wszystkich. Zayn włożył klucz do zamka i przekręcił. Weszli do busa. Louis prowadził. Ruszyli na lotnisku. Ulice Londynu były wyjątkowo prawie puste. W sklepach wisiały świąteczne dekoracje. Sypał śnieg. Alicja spojrzała na Harrego który położył się na jej ramieniu. Odgarnęła mu loki z oczu. Po 30 minutach znaleźli się na lotnisku. Wyszli z busa. Po całej odprawie szybko znaleźli się w samolocie. Łucja przytuliła się do Liama. Chłopak spojrzał na nią. 
~Cieszysz się?~ Zapytał słodkim głosem.
~Nawet nie wiesz jak. Od dwóch lat nie widziałam domu.~ Łucji oczy zaczęły się iskrzyć. Niall siedział po drugiej stronie Łucji i się na nią położył. Za nimi Harry bawił się włosami Alicji która słuchała muzyki. Patrzył się na nią i pomyślał że kocha ją z całego serca. Ala się na niego spojrzała zrobił słodką minkę. Ściągnęła słuchawki.
~Tak, Harry?~ 
~Kocham cię.~ Powiedział uśmiechając się. Ala się uśmiechnęła i zesłała mu całusa w usta. Zayn i Louis siedzieli na samym przodzie. Zayn pisał z Perrie, a Louis oglądał film. Na chwilę zatrzymał i uderzył Zayna ramieniem.
~Rozmawiaj do mnie!~ Powiedział.
~Przepraszam, zajęty trochę jestem.~ Chłopak się uśmiechnął.
~Tak... tak. Wszyscy macie dziewczyny. Liam jest z Łucją, ty z Perrie, Niall z Katie, a Harry... Harry z... z Alą.~ Oczy mu zalśniły, a twarz posmutniała. 
~Ochhh Lou.~ Zayn objął go ramieniem. Lot dobiegał już końca. Samolot był już nad Polską. Ala wbiła się w okno.
~Patrzcie! Polska!~ Uśmiechnęła się. Łucja obróciła się do niej.
~Moja najukochanśza przyjaciółko... JESTEŚMY W DOMU!~ W jej oczach pojawiły się łzy szczęścia.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K