czwartek, 12 września 2013

Forever Young #39

Minął już tydzień od ostatniego "grania". Londyn był uwolniony od śniegu już całkowicie. W domu było pusto. Telewizor wyłączony, lodówka pełna, konsola leżała jak leżała. W domu panowała cisza. Wszyscy byli gdzieś na dworze. Zayn spacerował z Perrie po galerii.
~Kochanie.~ Powiedziała słodkim głosem.
~Tak?~
~A jak tam w zespole?~
~Wiesz... sytuacja jest skomplikowana bo chyba Niall i Liam mają coś do siebie...~
~Pewnie chodzi o Łucję.~ 
~Też tak myślę.~ Chwycili się za ręce i poszli dalej.
Liam i Louis siedzieli w kawiarni. Liam w ogóle się nie odzywał, a Louis... Louis ciągle o czymś gadał.
~A wiesz że jak Keviny zapanują nad światem to wybiorą mnie na króla?~
~Lou... znowu ci odwala.~ 
~Nie odwala mi, po prostu wybiorą mnie bo mam zgrabny tyłeczek!~
~Ehh...~ Liam westchnął i wstał. ~Chodź już pomału do domu.~ Louis wstał i wyszedł za nim. Szli w stronę domu. Lou ciągle o czymś gadał, a Payne go nie słuchał i tylko przytakiwał. 
Alicja i Harry trzymali się za ręce. Dziewczyna szła po murku, a chłopak był w nią wpatrzony. Stanęli i spojrzeli się na siebie. Nagle Alicja zeskoczyła z murka prosto w ramiona Harrego.
~Hazza!~ Krzyknęła z radością w głosie. On był ciągle w nią wpatrzony. Szli tak potem jeszcze przez park i zauważyli w oddali Katie i jakiegoś chłopaka. Podeszli bliżej i schowali się w krzakach. 
~Ala... to Katie.~
~Wiem...~
~Szkoda mi Nialla.~
~Nienawidzę tej suki.~ Powiedziała po cichu zawistnym głosem Ala. Harry się na nią spojrzał i się zdziwił.
~Okej... Kto to jest ten chłopak?~
~Nie wiem, ale jest brzydki.~
~Tak szybko oceniasz ludzi.~ Alicja się zaśmiała. Wyszli z krzaków.
~Mówimy Niallowi?~ 
~No oczywiście.~ Złapali się znowu za ręce i poszli dalej.
Łucja i Niall byli w parku rozrywki. Szli koło siebie i wyglądali na parę, ale nie trzymali się za ręce. Łucja była ubrana bardzo luźno. Miała na sobie jensowe rurki, bluzkę z napisem "Crazy Mofos" i kurtkę od Nialla. Śmiali się i gadali. Nagle Niall podbiegł do straganu z watą cukrową. Kupił jedną dużą i podszedł do Łucji. 
~Niall.~ Zaśmiała się dziewczyna.
~No co dla ciebie.~
~Chcesz mnie utuczyć!~ I znowu zaczęli się śmiać. Poszli dalej. Liam, Louis i Zayn siedzieli już w domu. Liam siedział ponury. Zayn oglądał telewizor, a Louis świrował jak zwykle. Nagle drzwi z domu się otworzyły i weszli do środka śmiejący się Harry i Alicja. Loczek ściągnął z Ali płaszcz i odwiesił go. Alicja się do niego obróciła i pocałowała go w usta przyciskając do ściany. Harry się zarumienił. 
~Ala...~ Wyszeptał. Ona się zaśmiała puściła go i wbiegła do salonu. Skoczyła na kanapę, koło Zayna.
~Co tam?~ Zapytała się. Harry wszedł do salonu i od razu spojrzał się na smutnego Liama. 
~Liam co ci?~ Zapytał siadając koło niego.
~Harry... w ostatnim czasie odczuwam że Łucja mnie ignoruje.~ Westchnął chłopak i jeszcze bardziej posmutniał. I drzwi z domu znowu się otworzyli. Weszli Niall i Łucja. Blondynka trzymała w ręku wielkiego białego misia. Śmiejąc si weszli do pokoju. 
~Hejka!~ Krzyknął Niall biorąc gitarę. Liam od razu wstał. Ominął oschle Nialla i Łucję wszedł po schodach i zamknął się w pokoju. Łucja podeszła do Harrego.
~Co mu jest?~ 
~Nie przejmuj się nim.~ Loczek wstał i przytulił się do Lou. Łucja podeszła do Nialla który wyszedł na balkon by pograć na gitarze. On zaczął grać. Łucja dołączyła do tego śpiew. Siedzieli tak na balkonie, śpiewali i śmiali się. Liam patrzył przez okno właśnie na taras na którym oni siedzieli i łzy zaczęły mu spływać po policzkach.
~Kocham ją.~ Powiedział.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K