piątek, 13 września 2013

Forever Young #40

Znowu słońce zaświeciło nad Londynem. Data wydania albumu przez One Direction była coraz bliżej i bliżej. Było gdzieś tak po południu. Łucja wpakowywała najpotrzebniejsze rzeczy do torebki. Liam siedział na łóżku.
~Po co to robisz?~
~Bo jadę gdzieś z Niallem.~ Liam opuścił głowę. 
~Aha...~
~To ja już będę się zmywać! Papa!~ Wyszła szybkim krokiem z pokoju. Liam położył się na łóżku i popatrzył w zdjęcie które leżało na stoliku nocnym. Był na nim on i Łucja. Trzymali się za ręce. Wyglądali na szczęśliwych. Liam pomyślał że musiał by pogadać sobie z Niallem. Wstał założył na siebie swoją ukochaną koszulkę z batmana. Popatrzył się w lustro. Ogarnął włosy. Do kieszeni włożył telefon. Otworzył drzwi. Zauważył Łucję przy drzwiach która rozmawiała z Alą i Nialla który jak zauważył Liama od razu mu pomachał. 
~Liam!~ Payne się uśmiechnął lekko i szedł po schodach. Niall podszedł do niego. I powiedział mu na ucho.
~Nie jesteś zły że jadę z Łucją?~ 
~Nie.~ Lekko się uśmiechnął chłopak.
~No to dobrze!~ Zaśmiał się Niall i podszedł do Łucji. ~To jedziemy?~ Zapytał. Wyszli. Liam usiadł na sofie smutny.  Usiadł koło niego Louis. Objął go ramieniem.
~Liaś. Proszę nie bądź smutny. Niall wie że kochasz Łucję i jej ci nie ukradnie.~
~Louis... przecież tak samo było z tobą i Harrym. Też Hazza wiedział że kochasz Alę, ale jednak ją pocałował. Boję się zaufać Niallowi.~ Spuścił głowę. 
~Liam...~ Louis wstał i podszedł do Zayna. ~Zajmij się nim idę się wysmucić.~ Louis wszedł po schodach i zamknął się w pokoju. Zayn popatrzył na Alę.
~Gdzie idziesz?~ Zapytał się dziewczyny.
~Idę się przejść i pochodzić po sklepach.~ Uśmiechnęła się do niego.
~Ok.~ Zayn podszedł do Liama  i zaczął go pocieszać. Ala szła sobie powoli chodnikiem. Weszła do jednego sklepu, potem do drugiego. Harrego przy nim nie było bo musiał iść nagrać solo do piosenki. Kupiła sobie trochę rzeczy. Gdy szła chodnikiem uderzył o nią ramieniem jakiś mężczyzna. Ona się obróciła i spojrzała się na niego. On podniósł głowę.
~Witam piękną panią.~ Powiedział chrypkim głosem. Alicja nie odpowiedziała tylko zaczęła iść dalej. "Kto to był?" Zdziwiła się i szła dalej w stronę parku. Obróciła się i zauważyła że ten ktoś za nią idzie. Przyśpieszyła kroku. On ciągle za nią szedł. Teraz akurat na ulicach było mało ludzi. Wystraszyła się i zaczęła iść jeszcze szybciej. Nagle poczuła wibracje w torebce. Stanęła przy jakimś sklepie ciągle się rozglądając gdzie jest ten mężczyzna. Spojrzała się na wyświetlacz. Miała 5 nieodebranych połączeń od Harrego.
~Ala... Czemu tak długo nie odbierałaś?~
~Miałam wyciszony telefon.~
~Martwiłem się.~
~Niepo...~ 
~Potrzebnie. Gdzie jesteś?~
~Na WallStreet.~
~Zaraz jestem po ciebie.~ Rozłączył się. Nagle po drugiej stronie ulicy zobaczyła tego kogoś. Szedł w jej kierunku. Drogę zajechał mu czarny sportowy wóz. Ala się ucieszyła i weszła szybko do samochodu. Pocałowała Harrego w policzek i odjechali.
Łucja i Niall wyszli z samochodu. 
~Niall gdzie jesteśmy?~ Nie widziała nic bo chłopak zasłonił jej oczy swoimi rękami.
~Kiedyś mówiłaś że zawsze chciałaś przejechać się London Eye, ale zawsze się bałaś. Postanowiłem pojechać z tobą!~ Uśmiechnął się wesoło. Łucja rzuciła mu się na szyję. 
~Niall! Dziękuję.~ Dała mu buziaka w policzek. Nagle zza rogu wyszła Katie z swoim chłopakiem. Niall się obrócił i spojrzał na nich. 
~To ON!~
~Niall zostaw. Nie jesteś już z nią.~
~ON mi ją zabrał! Dostanie mu się!~ Podszedł szybkim krokiem do niego i pociągnął za ramię.

~Katie czy to ten twój chłopak?~ Zwrócił się do dziewczyny. ~Jakieś dziecko z niego.~ Zaśmiał się.
~Greg...~ Powiedziała po cichu do chłopaka Katie i pociągnęła go do siebie.
~Nie jestem dzieckiem. Na pewno nie wyglądam na jakiegoś sukinsyna tak jak ty!~ Krzyknął wściekły Niall.
~Co powiedziałeś dzieciaku?!~
~Chcesz bym ci powtórzył?!~ Krzyknął Horan i uderzył z pięści Grega w twarz.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K