Rano obudziłam się w jednym z pokoi od Martina. Słońce przebijało się przez żaluzje. Obróciłam się na drugi bok i zobaczyłam loczki. Poczułam motyle w brzuchu. Przysunęłam się do niego bliżej i objęłam ramieniem. Harry obrócił głowę w moją stronę i otworzył jedno piękne zielone oko.
~Ala...~ Powiedział z zachrypniętym głosem. Uśmiechnęłam się i dałam mu całusa w policzek. Nagle drzwi z pokoju otworzył Liam, a za nim była Łucja. Spojrzałam się na przyjaciółkę i poczułam że ona coś nabroiła, było to widać po jej spojrzeniu.~Zbierajcie się!~ Powiedział Liam zamykając drzwi. Usiadłam na łóżku. Miałam na sobie moją sukienkę, była pognieciona. Dlatego mi się tak niewygodnie spało.
~Co się stało Łucji?~ Zapytał Harry poprawiając loki w lustrze.
~Łucji... tak chyba tak. Nidy jej takiej nie widziałam w domu z nią porozmawiam.~ Harry podszedł do mnie i złapał za ręce. Jednym szybkim ruchem byłam w jego ramionach. ----• Oczami Łucji •----
Alicja chyba się domyśliła że mi coś jest. Zna mnie bardzo dobrze. Pewnie nie wie szczegółów, ale potem i tak jej powiem. Potem jak wstałam od Nialla, ubrałam się i pobiegłam szukać Liama. Stał przy barze i gadał ze znajomymi więc całe szczęście mnie nie szukał i nie dopytywał o Nialla. Położyliśmy się razem spać. Dziwnie się czułam wiedząc że zdradziłam Liama. Wstyd było mi spojrzeć mu w oczy. On mówił do mnie słodkie słówka, a ja nie mogłam odebrać ich z tą słodyczą. Ogarniałam się. Moja sukienka była pognieciona i fryzurę też za piękną nie miałam. Odwróciłam się do Liama, który ścielił łóżko.
~Kotku...~ Powiedziałam jakoś tak dziwnie.~Słucham cię.~
~Ja w samochodzie mam ubrania na zmianę, są też tam rzeczy od Ali. Mógł byś...~ Przerwał mi.
~Oczywiście kochanie.~ Podszedł do mnie i pocałował w policzek. Na 100% było ode mnie czuć alkoholem. Miałam nadzieję że Liam zrozumie. Wyszedł z pokoju. Drzwi zostawił otwarte i przez framugi zajrzał Niall. Miał cały czerwony nos i nieogarnięte włosy.
~Mam kaca.~ Powiedział. Odebrałam to komicznie więc zaczęłam się śmiać. ~Nie śmiej się! Źle się czuję...~
~Przepraszam.~ Nie dawałam rady spojrzeć mu w oczy. Próbowałam się zachowywać tak jakby nic się nie stało na tej imprezie. Wszedł Liam.
~Masz kochanie... u Niall kiepsko wyglądasz!~ Zaśmiał się brunet. Niall też się śmiał i poszedł się ogarnąć. Przebrałam się. Miałam na sobie czarną bokserkę na to koszule w kratkę, rurki jensowe i czarne vansy. Poleciałam zanieść torbę z ubraniami Alicji. Otworzyłam drzwi z pokoju i zastałam jak stali na przeciwko siebie patrząc sobie w oczy. Było to takie romantyczne. Przerwałam im.~Ala łap! Twoje ubrania!~ Zaśmiałam się. Alicja pobiegła się przebrać. Ona i Harry chyba w ogóle nic nie wypili. To że Ala nie to skumam, ale żeby Harry?! No to coś dziwnego. Po pięciu minutach Ala wyszła z łazienki i miała na sobie czarną bluzę z napisem #SWAG, czerwone podwinięte spodnie i czarno-miętowe Air Maxy. Wyszliśmy z domu. Louis i Zayn powiedzieli że pójdą piechotą więc weszliśmy do auta i odjechaliśmy.
PS. Jak wam się podoba nowy wygląd bloga? :) Napiszcie w komentarzach ♥ xx.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz