niedziela, 20 października 2013

Forever Young #63

Kolejny rozdział = 1 komentarz :)


---- Oczami Łucji ----
Weszła do środka. Niall nie był widać zachwycony jej pojawieniem się.
~Po co tu przyszłaś?~ Zapytał oschle.
~Chciałam się zapytać jak tam u was.~ Uśmiechnęła się szeroko.
~Nie lepiej zadzwonić?~ Odpowiedziałam.
~Ale chciałam się z wami zobaczyć.~
~A jak tam u ciebie?~ Zapytał sarkastycznie Niall.
~Źle. Zerwał ze mną i jest mi smutno...~ Spuściła głowę.
~I przyszłaś z tym do nas? Pożalić się? Przepraszam, ale my jutro lecimy w trasę i chcemy spędzić jak najwięcej czasu razem.~ Powiedział Niall otwierając drzwi które dwie minuty temu zamknął.
~Ohh no dobrze. To do zobaczenia!~ Krzyknęła i wyszła z domu. Blondyn za nią zamknął drzwi. Spojrzeliśmy na siebie pytającym spojrzeniem i wybuchnęliśmy śmiechem.
~To było dziwne.~ Powiedziałam siadając w salonie. Niall usiadł koło mnie kiedy nagle jego telefon zaczął dzwonić.
~Oooo moja mama dzwoni. Ciekawe... Halo?~ Odebrał. Po rozmowie z mamą był bardzo ucieszony.
~ŁUCJA! Słuchaj nasze mamy, czyli moja Louisa, Harrego, Zayna i Liama przyjadą zaraz są już w Londynie! Poznają was!~ Skakał z radości. Ale zaraz... mama od Nialla mnie pozna! Boże! Muszę się jej przedstawić z jak najlepszej strony. Drzwi się otworzyły i weszli Zayn i Perrie.
~Hejka!~ Przywitała się dziewczyna, a raczej narzeczona Zayna. Usiedli koło nas.
~Zayn! Nasi rodzice przyjadą zaraz! Gdzie reszta?~ A Niall ciągle był podekscytowany. Drzwi się znowu otworzyły i weszło pełno osób. Rodzice Nialla i Zayna, Liam, Jessie i jego rodzice, Louis z rodzicami i siostrami, Harry, Alicja i rodzice Harrego i tata Ali? Co on tu robi? Nagle w domu zrobił się wielki harmider. Niall skoczył na swoich rodziców.
~Mamo... to jest Łucja.~ Pokazał na mnie dłonią. Lekko się zamieszałam, ale wstałam i się przywitałam.
~Dzień dobry.~ Uśmiechnęłam się.
~Cieszę się że mogę cię poznać.~ Przytuliła mnie mama Nialla. Miała bardzo bardzo bardzo irlandzki akcent. Niektórych słów nawet nie rozumiałam, ale okej. Spojrzałam na Liama i Jessie. Trzymał ją bardzo blisko siebie i rozmawiał ze swoimi rodzicami. Tata Ali i rodzice Harrego rozmawiali razem. Usiadłam sobie w kącie na fotelu i obserwowałam ucieszonych chłopców. Siostry Louisa biegały po domu. Perrie i Zayn rozmawiali o ślubie z rodzicami. Było tak klimatycznie, tak rodzinnie. Nagle blondyn usiadł koło mnie.
~Co się stało?~ Jego głos odbił mi się w uszach. Podniosłam wzrok na niego. Jak ujrzałam jego święcące niebieskie oczy przeszły mnie ciarki.
~A co by mogło się stać?~ Odpowiedziałam pytaniem.
~No bo siedzisz tak sama.~ Położył swoją rękę na moim kolanie. Poczułam wtedy jakby się czas zatrzymał. Na pewno byłam cała czerwona. Jak to zwykle ja...
~Cieszę się że się cieszysz...~ Uśmiechnęłam się do niego. On odwzajemnił uśmiech i chwycił mnie za ręce.
~Chodź! Moja mama strasznie chce cię bliżej poznać!~ Pociągnął mnie w stronę swoich rodziców.

---- Oczami Alicji ----
Jaka mama od Harrego jest miła i przyjazna. Siedzi teraz i rozmawia z moim tatą. Odczuwam wrażenie że rozmawiają o nas. Spojrzałam na Harrego. Jego loki zakrywają mu czoło. Znoszone i dziurawe buty, białe spodnie i marynarkę. To mój najdroższy...
~Hej Ala.~ Podeszła do mnie Łucja. Była cała czerwona.
~Co się stało?~
~Właśnie rozmawiałam z mamą Nialla...~
~To dobrze, prawda?~
~Nooo bo ona mówiła o "nas"?~
~Ty + Niall?~ Nie wiedziałam że Łucja ma coś do Nialla. Myślałam że jej przeszło...
~Tak.~
~Zakochałaś się w nim? Przyznaj mi że mam rację.~ Założyłam ręce na piersi czekając aż usłyszę że mam rację.
~No tak, ale on mnie uważa za przyjaciółkę tylko....~ Miałam rację!
~Łucja... na pewno to się zmieni... musisz tylko mu pokazać że on jest dla ciebie ważny.~
~No wiem...~ Rozmowę przerwał nam Harry który złapał mnie w pasie.
~O czym rozmawiacie?~ Zapytał.
~A o wszystkim.~ Pocałowałam go w policzek.
>Na drugi dzień<
Wstałam... rodzice chłopców pojechali do hotelów i dzisiaj jadą do domu... nie tylko oni wyjeżdżają. Chłopcy też. Dzisiaj była moja ostatnia noc z Harrym. Hahaha. Nie powiem było ciekawie! Bez skojarzeń proszę! Obróciłam się na drugi bok. Miejsce Harrego było puste. Spojrzałam w róg pokoju gdzie wieczorem stała jeszcze walizka od Stylesa. Nie było jej. Na komodzie leżał bukiet czerwonych róż. Uśmiechnęłam się. Wyszłam spod kołdry i ubrałam na siebie szlafrok. Otworzyłam drzwi z pokoju. Usłyszałam tylko głos Nialla.
~To jedziemy chłopaki.~ Gdy to usłyszałam wrzasnęłam na cały głos.
~HARRY!~ I łzy poleciały mi po policzkach. Zbiegłam po schodach i rzuciłam się na Harolda. Łucja zeszła za mną i uściskała Nialla. Potem wyszła z jego objęć i przytuliła Liama. Liam się zdziwił... zresztą Niall też. Znów spojrzałam na Harrego. Oczy mu się świeciły. Pocałował mnie.
~Dobra chłopcy, pakujcie się.~ Powiedział Paul stojąc przy busie.
~Przyjedziemy do was.~ Powiedziałam puszczając Harrego.
~Będę do ciebie dzwonił codziennie. Uważaj na siebie!~ Pożegnaliśmy się wszyscy tak jakby mieliśmy się już nigdy nie zobaczyć. Usiadłam na sofie i zaczęłam sobie to wszystko przypominać.
Jak poszłyśmy do X-Factora i zobaczyłam po raz pierwszy Harrego. Potem zakochałam się w Louisie. Nasz pierwszy występ na scenie. Potem poznanie całego 1D. Spędzenie z nimi czasu. Te flirty z Louisem, a Łucja z Liamem. I to wszystko w starym mieszkaniu. Potem finał X-Factora. Zajęłyśmy drugie miejsce, a One Direction trzecie. Jak zaproponowali nam żebyśmy z nimi zamieszkali. Ja i Harry... zdradziłam wtedy Louisa... czuję się z tym źle, ale jestem teraz z Haroldem. Zayn jak oświadczył się Perrie! Łucja i jej zdrada Liama. Potem kariera... i ten nieszczęsny wypadek.... Aż doszło do teraz. Tournee One Direction Up All Night! Tyle czasu z nimi. Gdyby nie oni nigdy by tak się nie stało. 
Łucja usiadła koło mnie i objęła mnie ramieniem. Obie płakałyśmy... jesteśmy naprawdę szczęściarami!
/Mrs. Stylinson♥

2 komentarze:

  1. Super *.* Czekam na kolejny rozdział ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się że Ci się podoba <3 xx. /Mrs.Stylinson♥

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K