-Niall?- Przerwałam ciszę która była zagłuszana jedynie odgłosami widelca uderzającego o talerz. Blondyn podniósł swój wzrok na mnie.
-Słucham cię?-
-Dlaczego akurat ja? Przecież każda inna dziewczyna mogła zrobić to co ja...- Powiedziałam. Nie wiem dlaczego wybrał właśnie mnie, nie jestem wyjątkowa ani cudowna. Niall się zaśmiał i spojrzał na mój pusty już talerz.
-Kelner!- Zawołał i podeszła do nas uśmiechnięta rudo włosa kobieta. Niall zapłacił strasznie wysoką cenę za ten obiad, ale w ogóle się tym nie przejął.
-To może pójdziemy się przejść?- Pomógł mi wstać. Kiwnęłam głową. Podał mi mój sweterek. Wyszliśmy z restauracji.
-Będziesz tak chodził po mieście? Przecież fanki zaraz przylecą i będą cię prosić o zdjęcia.- Powiedziałam, a Niall w tym czasie otworzył drzwi z samochodu.
-Dlatego pojedziemy gdzieś indziej.- Uśmiechnął się i zamknął za mną drzwi. Potem wsiadł na miejsce kierowcy.
-Zobaczysz.- Uśmiechnął się jeszcze szerzej i ruszyliśmy. Siedzieliśmy w ciszy więc większość czasu, albo spoglądałam na niego, albo na okno. Właśnie przenosiłam swój wzrok na widoki za szybą gdy ujrzałam że nie jesteśmy już w Liverpoolu. Wjechaliśmy do jakiegoś lasu.
Zatrzymał samochód. Rozejrzałam się. Było pięknie. Dlatego chciał wyjechać z miasta by ludzie go nie rozpoznali.
-Jak tu ślicznie.- Stwierdziłam gdy stanął koło mnie.
-Zapamiętałem to miejsce jak wjeżdżaliśmy do Liverpoolu.- Złapał delikatnie moją rękę.
-Chodź.- Wyszeptał i ruszyliśmy leśną ścieżką przed siebie. Poczułam jego wzrok na sobie.
-Wtedy w restauracji nie odpowiedziałeś mi na pytanie. Dlaczego właśnie ja?-
-Bo...- Niall zrobił się czerwony. -Bo... mii się podobasz...- Stwierdził, a mi zabrakło oddechu. Wielki uśmiech wkradł się na moją twarz. Nie potrafiłam nic powiedzieć i jedyne co ze mnie wyleciało to...
-Ohh to miłe... -Ale szybko dodałam.- Jesteś cudowny!- I rzuciłam się mu na szyję. Niall mnie objął i zaczęliśmy się kręcić. Poczułam się wtedy naprawdę cudownie. Motylki w brzuchu zaczęły wzlatywać i upadać tak jak ja w ramionach najcudowniejszego chłopaka na świecie.
Gdy przestaliśmy się kręcić i Niall postawił mnie na ziemię złapał moje dłonie. Przybliżyl swoją twarz do mojej.
-Kocham cię...- Wyszeptał i poczułam jego oddech na moim policzku.
-Nigdy nie pomyślałabym że mój idol może się we mnie zakochać...- Uśmiechnęłam się. Blondyn się jeszcze bardziej przybliżył i nasze usta się złączyły. Przytulił mnie mocno do siebie, a ja włożyłam palce w jego blond, poszarpaną czuprynę.
Jak oddaliliśmy się od siebie rumieńce z mojej twarzy nie mogły zejść. Jego piękne niebieskie oczy jeszcze bardziej zaświeciły niż zwykle.
-Odwiozę cię do domu, bo chłopcy pewnie się już o mnie niepokoją.- Powiedział po czasie.
-Nie powiedziałeś im gdzie jedziesz?-
-Pewnie nawet nie wiedzą że wyszedłem! Hahaha- Zaczął się śmiać. Ten piękny i wyjątkowy śmiech Horana. Złapał mocno moją rękę i pobiegliśmy w stronę samochodu.
-O kurde... mam 10 nieodebranych połączeń od Liama i 4 od Zayna...- Westchnął, a ja zaczęłam się śmiać.
-To nie jest zabawne.. oni mogą mnie zabić.- Odpalił silnik i ruszyliśmy z powrotem do Liverpoolu. Wjechaliśmy znowu w bardzo znajome mi kamienice. Powiedziałam mu gdzie mieszkam. Zatrzymał się pod moją klatką.
-Odprowadzę cię.- Powiedział i chwycił moją dłoń. Weszliśmy aż pod moje drzwi.
-Dziękuję za dzisiaj.- Dodałam jak zatrzymaliśmy się.
-Czyli mogę się chwalić chłopakom że mam cudowną dziewczynę?- Zapytał i podniósł jedną brew do góry.
-Hahaha oczywiście!- Jeszcze raz się na niego rzuciłam i pocałowałam czule.
-Awwwwww.- Zamruczał. Nagle jego telefon znowu zaczął dzwonić. Odebrał. Już nawet ja słyszałam krzyki Liama w słuchawce.
-Nie krzycz. Już wracam...- Przytulił mnie jeszcze raz i zszedł po schodach.
Otworzyłam drzwi z mieszkania i wparowałam do niego. Rozejrzałam się po salonie. Rodziców nie ma jest dobrze. Ściągnęłam buty i sięgnęłam po telefon do torebki. Od razu wybrałam numer do Sally.
-Sally! Do mnie! Muszę ci wszystko powiedzieć!- Krzyknęłam i rozłączyłam się. Tyle musi wystarczyć. Szybko z szafy wyciągnęłam jakieś dresy.
Rozległ się donośny dzwonek do drzwi. Popędziłam otworzyć. Rzuciły się na mnie Nina i Sally.
-I jak randka z gwiazdą?- Zrzuciła Sally.
-Ughh cudownie...- Wydyszałam przez ich uścisk. W końcu mnie puściły. Usiadłyśmy na łóżku w moim pokoju.
-I co się działo?- Zapytała się podekscytowana Nina.
-No ten... Niall Horan jest moim chłopakiem...- Powiedziałam i ich reakcja była cudowna. Zaczęły piszczeć i skakać.
-O bożeee... chodzisz z członkiem najsławniejszego boybandu na świecie!- Krzyknęła Sally prosto mi do ucha.
-Wiem to przecież.- Prychnęłam.
-Ale jak to będzie. Przecież oni nie będą wiecznie siedzieć w Liverpoolu. Mają trasę koncertową, a ty chciałaś iść na studia.- Uspokoiła nas Nina.
-Ohh..- Westchnęłam. Nagle usłyszałam mój telefon. Wzięłam go do ręki.
-Niall dzwoni.- Dodałam z uśmiechem.
-Hejka kochanie... już się stęskniłem...- Jego cudowny zawsze rozpromieniony głos.
-Ja też. Niall, ale co z nami będzie...?- Zapytałam lekko smutna.
-Ale o co ci chodzi?-
-No przecież wy macie trasę...- Westchnęłam.
-Upss... nie obchodzi mnie to, ja chcę być z tobą. Porozmawiam z chłopakami...- Z każdym jego słowem na mojej twarzy pojawiał się większy uśmiech, na twarzach Niny i Sally też. -...no i przekonam ich i menadżerów byś mogła z nami jeździć w trasie! Chyba że masz jakiś inny pomysł dla siebie na życie?-
-Zrobię wszystko by być u boku najcudowniejszego chłopaka na ziemi.- Powiedziałam na jednym tchu.
-Zostanę przy tobie na zawsze...- Nagle w słuchawce usłyszałam krzyk Louisa.
-A NIALL CIĘ KOCHA!!- Zaczęłam się śmiać.
-Louis! Idioto! Przyjadę jutro po ciebie i to zgadamy. Ja już muszę kończyć.- Powiedział z trudem bo chyba w między czasie odciągał od siebie Louisa.
-Kocham cię.- Dodałam.
-Ja ciebie teeeeeeeż.. LOU!- Rozłączył się.
Osunęłam się po meblach.
-I co?!!- Krzyknęła Sally siadając koło mnie. Opowiedziałam im wszystko co mi mówił Niall.
-Zazdroszczę ci.- Dodała Nina po wysłuchaniu mnie.
-Będę do was na skypie dzwonić.- Pocieszyłam je.
-Pewnie koło ciebie będzie siedział twój nowy chłopak!- Zaczęłyśmy się śmiać.
Marzenia jednak się spełniają. Tylko czasami trzeba im pomóc...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To właśnie koniec tej historii Lillian.
Jak wam się podobało? ;)
Aktualnie będę dalej wrzucać We're Meant For Each Other.
Będę musiała też dokończyć Forever Young xd
Mam nadzieję że zaciekawiło was to FanFiction xx
/Mrs. Stylinson
Boooooziu to jest takie awwwww <3
OdpowiedzUsuńByłam, jestem i będę fanka tego FF!
Megaaa ~ Kamila ♥
Awwwwwh cieszę się że się podobało :D /Mrs. Stylinson
Usuń