•NYC - She's changed•
Weszłam do mieszkania, w którym było całkowicie ciemno. Żaluzje były zasłonięte, a światło zgaszone. Przeszłam przez przedpokój by dojść do salonu. Mieszkanie było malutkie i strasznie niezadbane.
-Jest tu kto?- Szepnęłam chcąc usłyszeć jakiejkolwiek odpowiedzi. Nic. Serce zaczęło mi mocniej bić. Podeszłam do okna. Odsunęłam żaluzje powodując wpływ światła do pokoju. Na podłodze walały się butelki po wódce i piwie oraz papierosy. Westchnęłam. Uchyliłam zniszczone drzwi z łazienki. Pustka. Wanna była czymś ubrudzona, a reszta łazienki była zniszczona. Podążyłam do kuchni. Nic się nie zmieniła, od kiedy ostatni raz tu weszłam. Zniszczone meble, ledwo wiszące szafki, brak lodówki i pieca. Obracając się na pięcie, rzuciłam okiem na sypialnie. Drzwi były zamknięte. Dostałam reakcji wymiotnych na samą myśl jakie rzeczy mogły się tam dziać. Na jednym tchu podeszłam do drzwi wejściowych. Ostatni raz rzuciłam na mieszkanie pogrążone w gruzach. Wyszłam. Zbiegłam po schodach wybiegając na ulicę i biorąc wielki wdech. Straszne miejsce. I pomyśleć, że kiedyś tutaj normalnie przebywałam i 'bawiłam się' tak jak inni. Podobno wszyscy byliśmy tam tacy sami. Nieprawda. Niektórzy się tak stoczyli, że nie ma już ich na tym świecie. Nie przyszłam na ich pogrzeb. Po co? Co mnie z nimi łączyło? Nic. Jedyne co to przesiadywanie w jednym pomieszczeniu pełnym rozebranych na pół lasek, zapachu wódki, piwa, papierosów, głośnej muzyki i dragów leżących na jednym stole i wciąganiu po kolei. A poza tym to nic. Nawet nie znałam ich imion, a o ich śmierci dowiedziałam się od ludzi upodabniających się do nich. Straszne, ale kto powiedział, że w życiu jest łatwo? Rozejrzałam się po ulicy na której stałam. Najstraszniejsza ulica w całym Nowym Jorku. Małym dziewczynką wstęp wzbroniony. Stare, sypiące się kamienice. Pokradzione znaki. Wszędzie wulgarne graffiti. Ciemna strona, świecącego niczym żarówka miasta...
--------
Prolog nowego opowiadania? Może.
Z góry chciałam przeprosić za moją bardzo słabą aktywność.. :(
Ale chciałam powrócić z czymś świeżym.
Mam nadzieję, że się spodoba :)
Większych szczegółów dowiecie się podczas czytania ;)
+ zmieniłam nick z Mrs. Stylinson na Haz. Takie krótsze chciałam xd
~Haz


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz