wtorek, 13 sierpnia 2013

Forever Young #6

♥♥♥♥♥
   Nad Londynem wstało słońce. Z drzew kapały krople wody zostawione po wczorajszej burzy. W mieszkaniu było ciemno bo okna były zasłonięte. Ala wyszła na balkon ze swojego pokoju. Było strasznie chłodnawo. Dziwiła się bo przecież jest lato. Potem sobie przypomniała że to nie jest to same lato co w Polsce tu jest o wiele chłodniej. Weszła do pokoju Łucji i skoczyła na nią.
~Co ty robisz ?!~ Krzyknęła Łucja.
~No jak to co... budzę Cię.~ Uśmiechnęła się Alicja.~ Trzeba się ubrać i sprawdzić co tam u chłopców i na próbę potem idziemy.~
~Ehh no dobra.~ Dziewczyny poszły do garderoby. Łucja ubrała się w luźną białą koszulę z kołem wyciętym na plecach. Do tego włożyła czarne rurki. I czarne buty na obcasach. Alicja założyła na siebie luźną szarą bluzę z napisem "Young". Do tego potargane czarne rurki i czerwone conversy. Zeszły na dół. Łucja weszła do łazienki, a Ala do salonu. Zdziwiła się. Zayn leżał plackiem za ziemi, a na niego spadała kołdra. Louis i Harry byli do siebie mocno przytuleni. Liam i Niall leżeli tak jak zasnęli. Do salonu weszła Łucja. 
~Wow... w nocy im się nie nudziło...~ Powiedziała.
~No najwyraźniej.~ Alicja podeszła do okna i podwinęła zasłony. Do pokoju wpadła fala światła.
~ZGAŚCIE TO!~ Krzyknął Niall.
~To pali!~ Dopowiedział Lou. Dziewczyny zaczęły się śmiać. 
~Zabawne...~ Powiedział Zayn.~Looool.... dlaczego jestem na ziemi?~
~To Niall cię zrzucił.~ Oznajmił koledze Harry leżący na klatce piersiowej Louisa.
~Jak wy słodko wyglądacie.~ Uśmiechnęła się Alicja mówiąc do chłopców.
~Wiemy.~ Powiedział Louis szeroko się uśmiechając.
~Dobra wstajemy.~ Liam jako pierwszy wstał z łóżka. Chłopcy spali tylko w bokserkach i nie wstydzili się przyjaciółek. Liam poszedł do łazienki i ubrał się. Jak wrócił to z pod Nialla wyciągnął poduszkę i nią go walnął. ~Wstawaj leniu!~ Znali się wszyscy dopiero 24h a wydawało się im jakby całe życie. Gdy chłopcy już wstali Zayn pomógł dziewczyną ścielić łóżko. Łucja z Liamem poszli do kuchni zrobić coś do jedzenia.
~Ty potrafisz gotować?~ Zapytała zdziwiona. 
~No ja potrafię wiele rzeczy.~ Uśmiechną się chłopak. Niall rozsiadł się na kanapie i włączył telewizor. Harry usiadł koło Louisa i zaczęli rozmawiać patrząc się na siebie. Ala przyglądała się temu. 
~Boże... wy jesteście tacy słodcy.~ Zarumieniła się patrząc na Louisa.
~To Lou jest słodki.~ Powiedział Harry. Chłopcy zaczęli się śmiać. Do kuchni w której Liam wraz z Łucją szykowali śniadanie i rozmawiali wszedł Zayn. 
~Liam nie podrywaj.~ Zaśmiał się kumpel. Liam się uśmiechnął. Gdy skończyli przynieśli śniadanie i wszyscy zaczęli zajadać pyszne naleśniki z karmelem. 
~Pyyycha.~ Powiedział Louis z pełną buzią. Gdy wszyscy zjedli Łucja powkładała naczynia do zmywarki i wyszli z domu. Piechotą doszli do teatru gdzie Simon wynajął salę do ćwiczeń. Weszli.
~Miło was widzieć.~ Powiedział Simon. Drzwi się zamknęły. Było słychać tylko muzykę i zmieniające się głosy, a co piosenkę głosy damskie albo męskie.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K