wtorek, 3 września 2013

Forever Young #24

   ~Niall! Niall! Chodź na dół!~ Krzyknęła Łucja. 
~Już idę idę.~ Wszyscy siedzieli w salonie. Rodzina, przyjaciele, najbliżsi, zespół i Katie. Niall zszedł po schodach. Był uśmiechnięty i szczęśliwy. Nie wierzył że przyjdzie tyle osób. Jak stanął na dywanie to podskoczył i krzyknął.
~Dziękuję wam!~ Podszedł do niego Liam, Louis, Harry i Zayn. Louis trzymał wielki karton. Dał go Alicji do potrzymania. 
~Niall...~ Zaczął przemowę Liam. ~...wiesz że gdyby nie ty nie było by nas tutaj. One Direction by nie istniał. Jesteś mega gościem...~ Nagle przerwał mu Harry.
~...umiesz nas pocieszać, śmiesznie się śmiejesz!~ I Harry zaczął się śmiać. Louis poklepał go po plecach i powiedział.
~Wszystkie laski na ciebie lecą!~ 
~Twoje złote włosy i niebieskie oczy tworzą...~ Zaczął Zayn.
~...NIALLA!~ Dokończyli wszyscy. Niall się uśmiechnął i rzucił na chłopaków.
~Ale czekaj czekaj...~ Powiedział Harry i podszedł do Ali. Popatrzył się w jej oczy i przez ułamek sekundy poczuł ukucie w sercu. Wziął od niej karton i podał go Niallowi ~To dla ciebie stary!~ Niall położył karton na podłogę i rozpakował. Z kartonu wyciągnął piękną czarną gitarę. Uniósł ją do góry.
~Ja... ja... nie wiem co powiedzieć... jestem w szoku...~ Podeszła do niego Katie. 
~Niall... STO LAT!~ I przytuliła go mocno. Niall się zarumienił, a na twarz Łucji dziwnie zesztywniała. Impreza się zaczęła. Wszyscy tańczyli śpiewali wygłupiali się. Harry poszedł na taras by odebrać telefon który był od Emili. 
~Słucham kochanie?~ Powiedział czułym głosem.
~Harry.~ Odpowiedziała ona dziwnie sucho.
~Co się stało?~
~Wyprowadzam się z Londynu, wyprowadzam się z Anglii!  Lecę do Polski!~
~Ale...~
~Cicho!~ Przerwała mu. Jej głos zdarzał. ~A... a TY nawet się ze mną nie spotkałeś! Napisałeś że się spotkamy! Zapomniałeś! Harry... od 5 miesięcy cię nie widziałam.~ Nagle zaczęła płakać. ~Zawsze wiedziałam że związki na odległość nie mają sensu. Teraz też to wiem. Zapomnij o mnie!~
~ALE JA NIE CHCĘ!~ Krzyknął.
~Z nami już koniec! Ten związek nie przetrwa żegnaj!~ Rozłączyła się. Harry rzucił telefonem i usiadł na podłogę. Po jego policzkach popłynęły łzy. Wplótł ręce w swoje loki. Zaczął płakać. Ala wyszła na taras. I usiadła koło Harrego. 
~Harry...~ Powiedziała po cichu. Harry uniósł głowę. 
~Kochałem ją...~ Wyszeptał. Ala przytuliła go do siebie mocno. I wtedy poczuła to uczucie co w X Factorze. To samo ukucie w sercu jak gdy go zobaczyła na castingu. Przytuliła go mocniej. Harry wplótł swoje ręce w jej loki. I spojrzał się na nią. 
~Dziękuję...~ Powiedział wstając. Ala się na niego popatrzyła. 
~Za co?~
~Za to że jesteś.~ Ala podeszła bliżej jego i otarła mu łzy. Harry chwycił ją za rękę.
~Chodź! Musimy się bawić!~ Krzyknął próbując się uśmiechnąć.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K