~Louis...~
~Tak?~ Zapytał chłopak.
~Ty nie jesteś zły na Harrego?~
~Za?~
~No za Alicję?~
~Proszę, nie rozmawiajmy o tym.~ Louis otworzył drzwi ze swojego pokoju i zamknął je za sobą. Wszedł do łazienki. Jak się już umył. Położył się pod kołdrą i zasnął. Był strasznie zmęczony. Klaudia weszła do swojego pokoju. Spać nie mogła była za bardzo podekscytowana tym że ONE DIRECTION do niej przyjechali na tydzień.
Zayn chodził po swoim pokoju z telefonem w ręku.
~Perrie odbierz. Odbierz kochanie.~ Powtarzał w kółko. W końcu odebrała. Zayn usiadł i się uspokoił. Chłodne powietrze które wpadało do jego pokoju przez uchylone okno zmieniło pokój w najzimniejsze miejsce w domu.
Niall leżał w łóżku oglądając telewizor. Puścił sobie angielski program sportowy i oglądał po kolei co leciało.
Harry i Alicja też znajdowali się w swoim pokoju. Ala stała na balkonie. Harry wyszedł akurat spod prysznica. Wycierał jeszcze ręcznikiem swoje mokre loki. Zauważył Alę na balkonie. Włożył na siebie piżamę, wziął koc i podszedł do niej. Okrył ją kocem.
~Nie jest ci zimno?~ Zapytał słodkim głosem.
~Trochę, dziękuję.~ Odpowiedziała dziewczyna. Harry objął ją ramieniem. Patrzyli się w pola pokryte śniegiem.
~Chodź już do środka.~ Powiedział łapiąc dziewczynę za rękę. Ona mu uległa. Weszła za nim do pokoju. Chwycili się za ręce. Harry chciał ją pocałować, ale Ala odepchnęła go na łóżko. Zaśmiała się. Harry pociągnął ją do siebie. Leżeli przytuleni. Hazza położył swoją rękę na jej brzuchu. Obrócił się w jej stronę.
~Ala...~
~Tak, Harry?~
~Za co mnie kochasz?~ Zapytał się. Alicja się zdziwiła.
~No jak to za co? Za to że jesteś i że odwzajemniasz to uczucie.~ Popatrzyła się na jego reakcję.
~Wiesz... jesteś wyjątkowa.~ Pocałował ją.
Liam leżał na łóżku i pisał z fanami na Twitterze. Łucja czesała włosy w koka by się jej wygodnie spało. Gdy skończyła obróciła się do Liama. On odłożył już iPhona. Dziewczyna wstała i podeszła do łóżka. Skoczyła na Liama. On złapał ją w pasie i mocno do siebie przytulił. Pocałowali się i zasnęli. Światła w całym domu zgasły. I biały puch zaczął sypać z chmur. Alicja i Łucja były w domu.
/Carrots ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz