Tydzień od pobytu Liama w szpitalu już minął. Wyszedł ze szpitala szczęśliwy z Łucją. Pogodzili się. Łucja zeszła właśnie po schodach ubrana w bluzkę na ramiączkach na to długą czarną bluzę z dresu i legginsy z batmana. Na nogach miała różowiutkie skarpetki. Szła z kubkiem ciepłego kakao. Liam siedział pod kocykiem.~Kochanie...~ Powiedział słodkim głosikiem.
~Tak?~
~Kocham cię.~ Uśmiechnął się szeroko.
~Ja ciebie też.~ Usiadła koło niego pod kocykiem. Siedzieli i nagle usłyszeli dzwonek do drzwi. Alicja wyszła z pokoju. Harry wyjrzał przez framugi.
~Kto to?~ Zapytał. Alicja otworzyła drzwi.
~Emilia??!!~ Zawołała zdziwiona.
~No hej Ala.~ Harry zleciał po schodach.
~Emi!~ Krzyknął Harry.
~Hejka Harry.~ Powiedziała.
~Wejdź.~ Otworzyła szerzej drzwi. Emilia weszła do środka. Położyła walizki w przedpokoju. Louis szedł po schodach i coś go uderzyło. Emila już nie wyglądała jak kiedyś. Miała rozpuszczone długie włosy. Grzywkę miała pięknie zaczesaną. Ubrana była w czarną sukienkę, buty na koturnie i brązową kurteczkę. ~Hejka.~ Powiedział oszołomiony Louis. Emilia weszła i usiadła na sofie.
~Po co przyjechałaś?~ Zapytała Alicja.
~Nie mów do mnie tak oschle, bo to w 70% jesteś z Harrym dzięki mnie.~
~Dzięki tobie?~
~No tak.~
~Ej ej dziewczyny nie kłóćcie!~ Przerwał im Louis. Harry nie odezwał się ani słowem, był zauroczony Emilią. W końcu kiedyś z nią chodził i byli razem szczęśliwi, ale Alicja jest jego pierwszą na poważnie dziewczyną. Emilia opowiedziała wszystkim co się stało i przeprosiła Harrego za to że go tak potraktowała i że tego żałuje. Alicji zrobiło się smutno na sercu, bo Styles się ciągle patrzył na Emi. Czasami nawet na jej dekolt. Aż Ala nie wytrzymała, wstała i weszła do sypialni. Harry nawet się nie spojrzał jak ona wychodziła, Lou zresztą też. Zauważył to Niall. ~Co jest z Alą?~ Zapytał się Łucji. Ona się spojrzała na blondyna wstała i poszła za nią.
~Harry możemy porozmawiać na osobności?~ Zapytała się atrakcyjnym głosem Emilia.
~No oczywiście.~ Wstał i poszedł za nią na balkon. ~Harruś.~ Spojrzała się na niego pociągająco. Harry zamknął oczy. Poprawił sobie włosy i spojrzał na dziewczynę.
~Co?~
~Czemu tak oschle?~ Zbliżyła się do niego.
~Emi przepraszam, ale ja mam dziewczynę i jest nią Ala.~ Emili twarz się skrzywiła.
~Ahh... tak zapomniałam.~ Wyszła szybkim krokiem z balkonu. Jak wychodziła Harry wpatrzył się w jej zgrabną pupę. Emilia była strasznie pociągająca. Loczek zaczął żałować że przed rozstaniem nie przespał się z nią. Nagle zauważył że Emi stała blisko Louisa. Po jakimś czasie Emilia wyszła. Wynajęła pokój w hotelu. Alicja wyszła z pokoju. Ominęła Harrego i usiadła przy stoliku barowym w kuchni.
~Ala...~ Zaczął zielonooki przystojniak.
~Co?~
~Jesteś zła. Nie musisz wiesz że cie kocham.~
~Ta... ale ją chyba też prawda!~ Krzyknęła. Wstała i znowu zamknęła się w pokoju. Była już noc. Harry był już w piżamie. Wszedł do pokoju. W łóżku leżała Ala. Było obrócona w stronę okna. Gdy usłyszała że Harry się zbliża zamknęła oczy i w tym samym momencie z spadła jej po policzku słona łza. Styles powoli wszedł pod kołdrę. Wzroku nie spuszczał z Ali. W końcu położył się wygodnie. Objął ręką Alę. Przytulił się do niej mocno. Jego ręka spadła jej na brzuch. Wtulił się w nią i zasnął. Ala złapała go za rękę która spoczywała na jej brzuchu. Zasnęła gdzieś tak około 3:00. Śnił jej się Harry i Emi że ona przyłapała go na zdradzie. Rano Harry obudził się pierwszy.~Ala?~ Powiedział ochrypłym głosem. Nikt nie odpowiedział. Leżeli teraz w totalnie innej pozycji. Hazza leżał normalnie na plecach, a do jego klatki piersiowej była przytulona mocno Ala. Jej blond loki zasłoniły jej oczy. Leżeli tak jeszcze przez godzinkę. Harry usłyszał dzwonek do drzwi i głos Louisa i Emi. Potem zamykające się drzwi. Dom znowu ucichł. Nagle Alicja się obudziła.
~Harry!~ Krzyknęła. Chłopak się na nią spojrzał.
~Tak?~ Ona odgarnęła mu z oczy loczka jednego i nachyliła się nad nim. Jej włosy spadły tak że Harry nie widział nic innego poza jej twarzą i dekoltu trochę niżej, ale nie starał się tam patrzeć żeby nie zepsuć tej chwili. Dotknęli się czołem i nosem. Potem Ala zatopiła się w ustach Harrego. On złapał ją w pasie i mocno przytulił.
/Carrots ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz