niedziela, 15 września 2013

Imagin z Niallem część 3

Imagin z Niallem
cz. III

 Gdy nagle Niall pogłaskał mnie po włosach, a ja mocniej się do niego przytuliłam. Podniosłam wzrok by lepiej dostrzec blondyna, jest taki piękny.....Boże co ja robię. Automatycznie odczepiłam
się od chłopaka.
~Ja już muszę iść, wybacz...~wstałam i kierowałam się w stronę domu.
~ Co? Ale dlaczego?~ spytał, a ja nawet nie miałam odwagi się odwrócić. Po chwili słyszałam kroki za mną i czułam jak ktoś mnie łapie za rękę.
~ Czemu tak szybko uciekasz?~ spytał ze smutkiem w oczach. Nie umiałam na niego patrzeć i opuściłam wzrok. Nie mogłam o nim zapomnieć tak po prostu.
~ No dobra, przyjdź tu jutro popołudniu to się spotkamy, obiecuje, a teraz muszę już naprawdę iść ~ powiedziałam robiąc się nieco czerwona na twarzy.
~Ale chociaż cię odprowadzę.~ Nie, nie musisz mieszkam tu nawet blisko więc sobie poradzę~ Nie czekając na odpowiedź pocałowałam Nialla w policzek i znikłam w ciemnościach miasta.
Widziałam w oddali że Horan dalej tam stoi, ale szłam dalej.
Po chwili byłam u siebie. Wbiegłam na górę bez słowa i zamknęłam się w pokoju. Po zamknięciu drzwi, oparłam się o nie i zjechałam na dół z zakrytą twarzą dłońmi. Myślałam ciągle o nim.
Ja już tak dłużej nie mogę!!! ZAKOCHAŁAM się w Niallu !!! Ale to nie ma przyszłości, to niemożliwe. Oczywiście kochałam go dawniej, ale nie tak. Kochałam go inaczej jak idola, wzór do
naśladowania. A teraz kocham go jak zwykłego chłopaka. Czemu ja?! Jest tyle różnych modelek, piosenkarek, aktorek, ale nie oczywiście ja to musiałam być. Ciągle o tym myślę, o "tym"
przepraszam o nim. Nie wiem co robić. Byłam taka zmęczona że nie przebierając się walłam się na łóżko i zasnęłam.
Następnego dnia, obudziłam się, nieprzykryta w ciuchach w makijażu. Podeszłam do lustra, worki pod oczami, rozmazany tuż. Dobra żyje się dalej, trzeba się ogarnąć, weszłam pod prysznic
ogarnęłam się i założyłam czarne creepery na nogi, do tego leginsy w batmana i długi luźny sweter z ćwiekami na ramionach, włosy miałam rozpuszczone. Jeszcze parę godzin do spotkania z
Horan więc postanowiłam się przejść by zebrać myśli. Kierowałam się przed siebie nie wiedziałam gdzie dojdę, po prostu szłam. Doszłam do mostu, zatrzymałam się, oparłam o poręcz i
spuściłam głowę patrząc się w głąb wody. "I co ja mam robić? Być z nim i być nękana, hejtowana i niezaakceptowana przez innych, czy nie być z nim i mieć święty spokój?" Nie umiałam sama
sobie odpowiedzieć.  Po policzku spłynęła mi łza zabierając ze sobą troszku podkładu.Nagle czułam wibracje w torebce która przylegała mi do nogi.
Wyciągnęłam z niej telefon i odczytałam sms'a.
 Od Niall'a :" Jestem już na miejscu jakby co :* Czekam :>" Nie odpisałam mu tylko powoli szłam na miejsce spotkania. Widziałam już Nialla na starym pojeździe. Siedział po turecku i patrzył
się na kontury miasta. Podeszłam po cichu do niego.
~ Cze...Cześć~ powiedziałam niepewnie ze spuszczoną głową.
~ Oooo [T.I] !! ~ Zeskoczył szybko z pojazdu i przybliżył twarz do mojego policzka, odsunełam się. Horan był zdziwiony moim gestem.
~ Niall musimy porozmawiać ~ splotłam swoje ręce i cały czas miałam spuszczony wzrok.
~ O co chodzi? ~ chłopak złapał mnie za ramię.
~ Bo... Czy ty coś do mnie czujesz ~ spytałam prosto z mostu z wielką nadzieją że powie "przyjaciółka".
~ [T.I] ja cie bardzo ale to bardzo lubię.... a czuje do ciebie coś...~ Nie umiałam wytrzymać, chyba wiedziałam co chce powiedzieć, więc zamknęłam mu buzie palcem i pociągnęłam go za
sobą. Szybko on przejął prowadzenie, doszliśmy do wesołego miasteczka, tam odzyskałam znowu uśmiech a to tylko zasługa Niallera. Chyba teraz dopiero zrozumiałam że powinnam mieć w
dupie co inni o nas myślą. Niall był taki szczęśliwy i co chwila mi mówił jaka ja jestem wyjątkowa. Cuuuudne!!!
~ O patrz !!~ Blondyn zatrzymał się i pokazał na stoisko ze strzelbami, więc podeszłam razem z nim pod nie.
~ Spróbuj~ powiedział podając mi strzelbę bym trafiła w sam środek tarczy.
~ No co ty nie umiem ~
~ Pokaże ci ~. Horan podszedł do mnie, złapał mnie od tyłu i trzymał przede mną strzelbę.
~ Złap też ~ powiedział. Dobrze że nie widział mojej twarzy, bo by się przestraszył, chociaż nie miałam lusterka to i tak wiedziałam że byłam czerwona jak burak. Przytulił się do mnie jeszcze
mocniej bym mogła lepiej wycelować. Trafiłam. Dostałam dużego i puszystego misia.
~ I co jednak nie było tak źle,~ powiedział łapiąc mnie za rękę.
~ Co ty robisz ? ~ Spytałam, zdziwiona tą sytuacją.
~ No co, co ? Nie mogę złapać przyjaciółki za rękę ?~ spytał z blaskiem w oczach. A jednak to powiedział, w  sercu mi zakuło, ale przecież tego chciałam to i tak mnie to zabolało. Zamyślona
nawet nie zauważyłam że czekamy w kolejce do diabelskiego młynu.
~ Co my tu robimy ?~
~ A co boisz się? ~ Nie odpowiedziałam mu tylko ścisnęłam jego dłoń. ~ A jednak się boisz ~ Zaśmiał się lekko po czym pomógł mi wsiąść wagonika. Ruszyliśmy, wiatr delikatnie dmuchał nam w
twarze, Niall bawił się moimi włosami, a ja patrzyłam się w piękny już nocny Londyn.
~ Co taka smutna ? ~ Spytał łapiąc mnie za rękę.
~ Nie smutna, zamyślona~
~ No Dobrze, to o czym tak myślisz?~
~ O tobie ~ powiedziałam bez wahania, nawet sama się dziwie.
~ Uuuu... jestem taki wyjątkowy~ po tym wybuchnęliśmy oboje śmiechem. Po chwili byliśmy już na ziemi. Jak przedtem szliśmy za rękę, Horan rozglądał się po budkach z jedzeniem, ja nie
mogłam tak dużej, musiałam mieć odpowiedź.
~ Niall....~ powiedział, zatrzymując chłopaka.
~ Hmm..~ Patrzył się tymi swoimi niebieskimi, przepięknymi oczami na mnie.
~ Co ty do mnie czujesz ? Już ci nie będę przerywać ~ spytałam od razu. On zamiast odpowiedzieć pocałował mnie gwałtownie w usta, staliśmy tak przez parę sekund. Potem się ocknęłam się
i odczepiłam się od blondyna z zasłoniętymi ustami ręką. Niall zrobił się czerwony i ręce dał za głowę.
~ Przepraszam cię, bardzo, ale nie umiałem ci inaczej wyznać co tak naprawdę do ciebie czuje, nie gniewaj się, jestem idiotą wiem ~
~ Tak jesteś idiotą ~ Powiedziałam rzucając się na chłopaka, zatopiłam się w jego ustach. Horan mnie mocno przytulił i staliśmy tak, aż nam nie brakło tlenu. Oderwaliśmy się od siebie z
niechęcią. Oparłam czoło o jego brodę i nie przestawałam się uśmiechać.
~~~~~~~Następnego dnia~~~~~~~~
Wstałam rano, przyznam że nawet zmęczona bo do późna pisałam z Niallerem. No to chyba mogę potwierdzić że się zakochałam. Jestem szczęśliwa. Jak przeważnie rano szykowałam się
do biegu. Spięłam wysokiego kucyka, prze pukałam twarz, ubrałam dresy i zbiegłam na dół by ubrać buty. Strasznie chciało mi się pić więc poszłam do kuchni jeszcze napić się wody.
Na stole dostrzegłam dzisiejszą gazetę. Na głównej stronie widniało moje zdjęcie z Niallem jak się całowaliśmy w wesołym miasteczku i nagłówek " Czy Niall Horan z 1D znalazł wreszcie
tą jedyną?" Uśmiechnęłam się tylko, odłożyłam na miejsce czasopismo i zamknęłam za sobą drzwi.

/Spoon

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K