piątek, 11 października 2013

Forever Young #59


Małe info :) Więc tak wszyscy wiecie że za niedługo wyjdzie nowa piosenka One Direction "Story Of My Life" będzie to powolna ballada. (Prawdopodobnie wyjdzie do niej teledysk). Niall napisał na TT że to jego ulubiona piosenka z "Midnight Memories". Jak na razie możecie sobie posłuchać wersji tej piosenki bez słów (sam podkład) http://www.youtube.com/watch?v=wIfmLx8l-kA ♥ Już to kocham <33 Ps. Zachęcam do komentowania to motywuje! Dostanę choć jeden ? :<



----• Oczami Łucji •----
Była już 16:00. Zbiegłam po schodach w śnieżno białej sukience i srebrnych szpilkach. Jestem podekscytowana wydaniem "Up All Night"! Zatrzymałam się. Przy drzwiach stał już Liam w garniturze. Nie mogłam od niego oczu oderwać. Wyglądał prześlicznie. Długo go nie widziałam tak eleganckiego. Staliśmy sami w salonie. Liam włożył telefon do kieszeni. i spojrzał się na mnie, a ja nie umiałam się ruszyć. Stałam jak głupia i patrzyłam się na niego.
~Gotowa?~ Zapytał. Zapytał?! Od tygodni się do mnie nie odzywał! Kurdę... Łucja... głupia powiedz coś w końcu!
~T... tak.~ Wydukałam. On się tylko uśmiechnął. Po schodach zeszli Zayn i Perrie. Pezz wyglądała przecudnie! Zresztą tak jak zawsze...! Zayn też był bardzo elegancki i męski. Perrie to wielka szczęściara!
~Jak ja się cieszę!!~ Zeskoczył po schodach Louis. Też wyglądał nieziemsko! Włosy miał zaczesane na lakierze do tyłu. Nie wyglądał jak Lou. Był taki... taki ogarnięty. Staliśmy tak w piątkę przez pięć minut. W końcu zszedł Niall. BOŻE jaki on piękny, seksowny i pociągający!!! Na jego widok oblizałam sobie dolną wargę. On nawet nie był łaskaw się na mnie spojrzeć.
~Harry, przestań! Idioto! HAHHAHA!~ Nagle rozbrzmiał krzyk Alicji. Spojrzałam się na schody. Harry trzymał ją na rękach jak księżniczkę. Jego księżniczkę. Jak zeszli to ją postawił. Spojrzeli się na siebie i połączyli w pocałunku.
~To co idziemy?~Zapytał Harry.
~No oczywiście!~ Odpowiedział Louis. Wyszliśmy z domu.
~Ja i Perrie pojedziemy osobnym autem.~ Powiedział Zayn otwierając czerwone auto.
~Okej my pojedziemy razem.~ Powiedział Niall. Ciągle się na niego patrzyłam. Louis usiadł za kierownicą. Koło niego Liam.
Byliśmy już przed budynkiem w którym odbywał się bankiet. Był czerwony dywan, pełno fotografów i... i jakaś dziewczyna co przykuła moją uwagę. Była wysoka i szczupła. Czarne włosy komponowały jej się ze smukłą czerwoną sukienką. Nigdy wcześniej jej nie widziałam. Jak wyszliśmy z auta Liam do niej od razu podszedł. Przytulili się, a ona go pocałowała w policzek. Zaraz co? Oni się znają...
~Właśnie! Nie przedstawiłem wam mojej nowej przyjaciółki! Znamy się już długo i to jest Jessie!~ COOOOOOOOOOOOO? Jaka Jessie? Już sobie znalazł nową. Patrzy się na mnie. Zmierzyła mnie oschle wzrokiem.
~To ty jesteś byłą dziewczyną Liama. Miło mi!~ Uśmiechnęła się i przywitała ze mną. Ominęłam ją i weszłam do środka. Zabolało mnie to... Liam mówił że zawsze mnie będzie kochać, a teraz spotyka się z jakąś Jessie... Ehhh... Jak weszłam to pierwsze na co zwróciłam uwagę był wielki plakat One Diection "Up All Night". Była też scena. Co oznaczało że chłopcy zagrają jakieś piosenki. Za mną wbiegli Alicja i Harry. Trzymali się za ręce. Wyglądali cudnie.

----•Oczami Alicji•----
Co to była za Jessie... nie wiem, szkoda mi teraz Łucji. Wbiegliśmy do środka. Było tu jak w pałacu... tylko ten plakat wszystko niszczył. Nie nie osoby na tym plakacie były idealne oczywiście. Harry mocniej ścisnął moją rękę. Poczułam się wtedy jak księżniczka. Cudowne uczucie. Byłam księżniczką która miała swojego księcia. Stał on tuż koło mnie i mnie bronił. Chociaż był ode mnie młodszy o dwa lata. Był wysoki, szczupły i seksowny. Wszystko dopełniały jego zielone oczy i loczki. Tak to jest Harry Styles. Ten Harry Styles za którym dziewczyny piszczą. On był mój. Tylko mój... no i jeszcze jego mamy, no i Gemmy. Heh. Poczułam nagle ochotę odwdzięczyć mu się za to wszystko. Podeszłam bliżej niego i mocno przytuliłam. Nie wiem ile tak staliśmy bo już w sali było pełno ludzi, była pełna. Gdy odchyliłam głowę od Hazzy nigdzie nikogo znajomego nie widziałam.
~Kochanie, gdzie wszyscy?~ Zapytałam.
~Nie wiem. Zniknęli gdzieś... O patrz tam jest Paul. Chodźmy do niego!~ Wskazał palcem i pociągnął mnie za rękę. Podeszliśmy bliżej Paula. On się na nasz widok uśmiechnął.
~Cudownie że jesteś. Zaraz dla nas zaśpiewacie.~ Powiedział spokojnie.
~Zaśpiewamy?~ Zdziwiło się moje kochanie.
~A ty myślisz że po co jest ta wielka scena za tobą?~ Spytałam się go z ironią.
~Dobra, a jakie piosenki zaśpiewamy?~
~Trzy... bo nie ma czasu. Chcemy też wam dać wolne. Więc tak zaśpiewacie najpierw "One Thing", potem "Up All Night", a na koniec "More Than This". Zejdziecie ze sceny i będziecie mogli się zająć sobą. A na razie poszukajcie mi reszty.~ Powiedział Paul.
~Okej, poszukamy ich.~ Powiedziałam. Podeszliśmy do stołu z jedzeniem. Wiedziałam że znajdziemy tam Nialla. Właśnie połykał kostkę wytwornej czekolady.
~Ej! Niall! Chodź!~ Zawołał go Harry. Blondyn podszedł do nas.
~Co?~
~Za pięć minut na scenie.~ Powiedziałam.
~Śpiewamy?~
~Tak idź do Paula, tam stoi.~ Odpowiedział Harry. Nagle zauważyłam Łucję i Louisa. Stali koło siebie. Nie dziwię się. Łucja nie ma swojej drugiej połówki, a od Louisa Emilia jest w Polsce. Podejrzewam że ich związek i tak długo nie potrwa. Nie rozmawiają ze sobą, nawet nie piszą. Podeszliśmy do nich.
~Jak się trzymasz Łucja?~ Zapytałam się przyjaciółki.
~Cudownie, pięknie, oszołamiająco... źle...~ Powiedziała patrząc się na Liama i Jessie tańczących do muzyki. Trzymali się za ręce i śmiali. Objęłam Łucję ramieniem.
~Louis...~ Powiedział słodko Hazza podchodząc do Lou.
~Słucham cię?~ Bozzziuu jak oni do siebie słodko mówią!
~Bo za chwilę wchodzimy na scenę...~
~Okej! To ja idę po Liama!~ Louis ruszył w kierunku tańczącej pary. Podszedł tak blisko że się zatrzymali.
~Coś się stało?~ Spytał się go Liam.
~Idziemy śpiewać!~ Odpowiedział mu Lou.
~Przepraszam cię Jessie, ale idę śpiewać... dla ciebie.~ Zwrócił się do Jessie. Spojrzałam się na Łucję. Miała oczy tak jakby płakała.
~To my lecimy na scenę!~ Powiedział do mnie Harry. Chłopcy zniknęli nam z polu widzenia i za chwilę pojawili się na scenie. Harry wyszedł na jej przód i zaczął mówić o albumie. Potem ustawili się w szeregu i zaczęły lecieć pierwsze nuty Up All Night. Uśmiechnęłam się. Byli cudowni...
/Mrs. Stylison♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K