piątek, 11 października 2013

They Don't Know About Us. #2

----• Oczami Harrego •----
Reporter usiadł już na swoim fotelu. Jak zawsze przed każdym wywiadem trochę się stresowałem, ale w połowie mniej więcej mi przechodziło. Teraz też byłem zestresowany. Spojrzałem się na Paula.
~Już zaczynamy!~ Nagle powiedział kierownik. 1... 2... 3... zaczęło się. 
~Dzień dobry! Ja jestem Mark McKanzie, a to jest nasze After-Show! Dzisiaj gościmy tutaj najsławniejszy Boys Band na świecie. Powitajmy One Direction!~ Kamera przekierowała się na nas. Pomachałem do kamery. 
~Witajcie chłopcy! Jak się cieszę że mogę was gościć! Jest to dla mnie czysta przyjemność!~ Nie mamy zamiaru dawać mu więcej tej przyjemności...
~Dla nas też.~ Odpowiedział Zayn, tak żeby nie było.
~Dobra mam dla was pierwsze pytanie... wasz nowy utwór "Diana". Dlaczego akurat Diana, jest pełno imion na świecie?
~Bo Diana to była księżna.~ Odpowiedział Liam.
~Księżna...?~
~Tak, bo nasze kochane, najwspanialsze Directioners to też księżniczki.~ Dodał Niall.
~Directioners? A więc "Diana" jest o Directioners?~
~Tak. One są dla nas najważniejsze. Bez nich nas by nie było.~ Odpowiedział na pytanie Louis. Spojrzałem się na niego. On się do mnie uśmiechnął. 
~Ale Księżna Diana miała problemy psychiczne, okaleczała się.~
~Wiemy że na świecie jest wiele Directioners które się okaleczają i głównie dla nich jest ta piosenka. By nie traciły nadziei że życie jest piękne.~ Powiedziałam i wtuliłem się bardziej do oparcia sofy.
~Dobra, "Diana" o Directioners. A teraz drugie pytanie... wasze związki. Słucham. Zayn, najpierw ty. Zaręczyny?~
~Tak, zaręczyłem się z Perrie Edwards z Little Mix. Jestem z nią bardzo szczęśliwy!~ Odpowiedział Zayn. On i Perrie byli cudowni. Pasowali do siebie jak ulał! Nic nie mogło pokonać ich miłości!
~Są już plany na ślub?~
~Mamy już po nie kąt ustalony termin, ale to jeszcze nie oficjalne.~
~Perrie i Zayn to cudowna para!~ Dodał Niall. 
~Właśnie, a ty Niall. Ciągle czekasz na tę jedyną? Podobno łączy cię coś z Ellie Goulding?~
~Ja ciągle czekam. I jedyne co mnie z Ellie łączy to przyjaźń.~ Odpowiedział spokojnie blondyn.
~Tak, tak. Teraz przejdźmy do ciebie Liam. Jesteś z Sophią tak?~
~Jestem z nią szczęśliwy i bardzo ją kocham.~ Odpowiedział Liam.
~A te negatywne komentarze co do niej?~
~Staram się je ignorować, ale człowiekowi zawsze robi się smutno gdy czyta takie rzeczy o swojej ukochanej osobie.~ Wypowiedział się Liam.
~Cieszę się że wam się układa. A teraz przejdźmy do ciebie Harry.~
~A co tu o mnie mówić?~ Zdziwiłem się. Bo ja nie mam z nikim związków żadnych. Chodź nie ukrywajmy chciałbym mieć z chłopakiem... tak chłopakiem... który właśnie trzyma rękę na moim kolanie. Spokojnie nie odlecę... chyba.
~Mam wiele do powiedzenia. Pierwsza sprawa ty i Taylor.~ COOO?!
~Hahahahhahahahahah!~ Wybuchłem śmiechem. Louis zrobił to samo.
~Hahahahhaha! Oni?!~ Lou nie potrafił przestać się śmiać. Spojrzałem się na niego. W jego oczy. Piękne. Błękitne jak może... zaraz co? Hazza ogarnij się.
~Ja i Tay to przeszłość. Odległa przeszłość...~ W końcu powiedziałem.
~Ale na gali było widać co innego. Zachowywaliście się jak przyjaciele.~
~Nie potrafię być nie miły dla dziewczyn.~ Fajnie teraz koleś się mnie uczepi...
~"Dla dziewczyn"? Ja myślałem że wolisz chłopców.~ Czekaj co? Co ten koleś właśnie powiedział. Że wolę chłopców. I co ja mam na to odpowiedzieć...
~Słucham?~ Po co on zaczął o tym gadać....
~A Larry Stylinson. Co z tobą i Louisem?~ Cooo?  Zdziwiłem się. Nie wiedziałem że zapyta tak od razu o Larrego. Zarumieniłem się i skrępowałem. Nagle poczułem że Lou mnie szczypie w nogę. Spojrzałem się na niego. Pewnie byłem cały czerwony. On się tylko do mnie uśmiechnął. Pewnie odebrał to na żarty. Dla niego to żarty, ale dla mnie coś poważnego.
~Ja mam dziewczynę.~ Powiedział Louis. Spojrzałem się na niego.
~Wiem Louis, wiem, ale czy Harry to wie..?~ Nie wiedziałem co powiedzieć. Poczułem wzrok wszystkich na sobie. Nawet Louisa. Zacząłem w bawić się palcami. Zapadła cisza.
~Harry też to wie. Przecież on nie jest homoseksualistą.~ Louis co ty właśnie powiedziałeś? Że ja nie jestem homoseksualistą?
~Czyli Larry nie istnieje?~
~Tak. Larry to tylko wymysł fanek które postanowiły połączyć nas w związek.~ Jak Louis wypowiadał każde słowo oczy robiły mi się coraz bardziej szkliste. Nie potrafiłem się ruszyć. Byłem wpatrzony w podłogę. Larry nie istnieje? W końcu uderzyło mnie coś w sercu. Łza spłynęła mi po policzku. Obróciłem się w stronę Lou.
~Czekaj... czyli Larry nie istnieje?~ Nie wiem co mi odwaliło. Chłopcy za Louisem zrobili zdziwione miny. A Louis się ciągle na mnie patrzył takim samym wzrokiem.
~Że to wszystko to nie prawda? Że to ile razy mi mówiłeś że mnie kochasz to kłamstwo?!~ Coś mnie walnęło... Spłynęła mi kolejna łza po policzku. Usłyszałem krzyk Paula.
~Harry o czym ty gadasz?! Zatrzymać kamery! Chłopcy rozejść się. Szybko wstałem i pobiegłem przed siebie. Byłem wstrząśnięty tym co powiedziałem, tym co powiedział Louis... Całe szczęście wywiad się już zakończył, nie miał bym odwagi spojrzeć Louisowi w jego piękne oczy.Wstydzę się. Mam ochotę zapaść się pod ziemię. Kieruję się do garderoby. Wejście zastawił mi Paul. Nie był radosny.
~Harry... musimy poważnie porozmawiać.~ Jego głos był srogi.
~Nie mam ochoty rozmawiać.~ Wydukałem i odszedłem od niego szybko. Na korytarzu stał Zayn i Liam.
~Harry...~ Zatrzymał mnie Zayn.
~Zostawcie mnie.~ Ukryłem twarz w włosach tak by nie widzieli moich łez.
~Ale dlaczego nam nie powiedziałeś?~ Zapytał Liam.
~Bo Lou...~ Nie wiedziałem co im powiedzieć. Tak jestem homoseksualistą. Tak zakochałem się w Louisie. I co z tego? Ominąłem ich i wszedłem do łazienki. Zatrzasnąłem za sobą drzwi. Coś mnie w sercu zaczęło mocno boleć. Nigdy nie miałem takiego uczucia. To było dziwne. Stanąłem przed lustrem. Byłem cały czerwony. Usiadłem w kącie, skurczyłem nogi, a twarz włożyłem w dłonie. Zacząłem płakać. Głośno płakać. Nagle usłyszałem dźwięk spuszczającej się wody. Wystraszyłem się. Drzwi z kabiny otworzyły się, wyszedł z nich Niall. Kamień spadł mi z serca bo już myślałem że to Louis. Nie miałbym odwagi z nim teraz rozmawiać. Niall patrzył się na mnie.
~Harry...~ Powiedział siadając koło mnie i obejmując ramieniem.
~Niall gdzie Lou?~ Zapytałem z chrypką.
~Nie wiem. Po tym jak ty wybiegłeś on otarł oczy i też gdzieś szybko wyszedł. Harry ty na prawdę?~ Wiedziałem że o to zapyta.
~Tak... zakochałem się w nim....~
Mrs. Stylinson♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K