piątek, 4 października 2013

Imagin z Zaynem

Imagin z Zaynem
----> Twoimi oczami <----
Przyjaźnie się już z nim bardzooo długo. Z nim czyli z Zaynem. To mój taki BFF, bez niego moje życie nie było by takie fajne. Wiem może to głupio brzmi ale taka jest prawda.  Inne dziewczyny zazwyczaj mają przyjaciółki, te swoje "loffki", a ja mam przyjaciela. Praktycznie niczym się nie różni od "normalnej, typowej"  psiapsióły no oprócz tego że jest troooszku inaczej zbudowany biologicznie. Mówie mu wszystko i to dosłownie, nie wstydzę się przy nim, jest IDEAŁEM. 
Właśnie jestem w drodze do Malika. Mijam bloki, następne, następne o i co za niespodzianka kolejne bloki, no cóż to taka dzielnica. Z uśmiechem na twarzy dążę do domu Zayna. Ciepły letni wiatr otula moją twarz.  Nie jest wcale tak ciepło no ale dobra, przecież to już prawie koniec tej pięknej pory roku. Spoglądam na okno które znajduje się w domu mulata. Widzę go w nim, jak się na mnie patrzy jak zbliżam się pod jego drzwi. Zawsze tak robi, nie dziwie się to taka dzielnica, dobrze że go mam. Wyciągam rękę by zapukać do drzwi, gdy nagle one się otwierają a w nich stoi uśmiechnięty Zaynuś. Tak "Zaynuś" nazywam go tak od...., tak naprawdę od zawsze. Znam go od dzieciństwa, ale niestety gdy miałam około 14 lat musiałam się przeprowadzić do innej okolicy. Pamiętam że w tedy płakałam jak głupia uświadamiając sobie że starce swojego przyjaciela i to jeszcze tego najlepszego. Ale on się uparł, i za to go kocham, że będzie do mnie codziennie przychodził, i tak też robił. 
~ Heeej!!~ powiedziałam z radością w głosie i rzuciłam się na czarnowłosego. 
~ Siemka~ odpowiedział wtulając się w moje ramie. Staliśmy tak jeszcze przez chwile. Właśnie tak zawsze wyglądały nasze przywitania, a na pożegnanie w ogóle nie chcemy się puścić. Chociaż widzimy się następnego dnia. Ale właśnie na tym polega nasza przyjaźń. A wszyscy mówią że przyjaźń damsko- męska nie istnieje, a tu prooosze. Zayn zaprosił mnie gestem do wnętrza pomieszczenia. Nie byłam tam pierwszy raz więc postanowiłam sama się rozgościć. Wskoczyłam na moją ulubioną sofe przed telewizorem.
~ I jak gadałaś już z nim ?~ spytał się kierując się w moją stronę z dwoma puszkami pepsi. 
~ Z kim ? ~ spytałam zapatrzona w dzisiejszą  gazetę leżącą na stoliczku. 
~ No wiesz z kim... z Tommem~ powiedziała siadając koło mnie, jak i poddając mi napój.
~ A z nim.... No nie rozmawiałam tylko pisałam... ~ powiedziałam robiąc się lekko czerwona. 
~ I.....~ powiedział próbując udawać że go to nie interesuje. 
~ No i właśnie.... ZAPROSIŁ MNIE DO KINA~ powiedziałam przekręcając się gwałtownie w stronę chłopaka i łapiąc go za ręcę.
~ Naprawdę ?! No to super.. ~ przeciągnął ostatnie słowo upuszczając głowe.
~ Co się stało? nie cieszysz się razem ze mną ? ~ powiedziałam uspokajając się .
~ Nie no ciesze.. Ale..~ 
~ Ale...?.~
~ Ale... ale nie będę miał z kim spędzać ten wspaniały sobotni wieczór! ~ powiedział troszku się uśmiechając.
Odwzajemniłam nie co większym uśmiechem i oparłam się o tył sofy. 
~ No to co oglądamy? ~ spytał się Malik. 
~ Wiesz nie mam ochoty ~
~ Co..?! O!!!! to wiem !!~ Zayn złapał mnie za nadgarstek i wręcz wybiegł z domu ciągnąc mnie za sobą. Doszliśmy do mojej ulubionej restauracji. Poczułam zapach unoszący się w powietrzu pysznymi potrawami.  
 ~ No to do środka ~ powiedział teraz trzymając mnie za rękę, wpatrywując się mnie, a raczej w moje oczy.
Zatrzymałam go szybko. 
~ Nie.. wiesz co wole się przejść ~ 
~ No ok, ja chcesz~ Uśmiechnęłam się szeroko i ruszyliśmy przed siebie. 
----> Oczami Zayna <---- 
Jak trzymałem ją za rękę, to automatycznie podnosiło się mi ciśnienie. Szedłem właśnie obok niej i spoglądając się na jej profil. Czułem coś do niej, tak na prawdę to od zawsze ale nie mogłem się przyznać co by było dalej? Tak, on mnie kocha ale jak przyjaciela czy brata, a nie jak chłopaka. Mówi mi wszystko i to naprawdę nawet o chłopakach, jak ten Tommy. podoba się jej a nie jest za "fajny". Dobra prosto z mostu jest debilem. Nawet nie wie co to znaczy "szanować dziewczynę" i to jeszcze tak niezwykłą jak [T.I]. 
Nie chce jej stracić więc w najbliższym czasie nie chce nic gadać o mojej "miłości" do niej. Ale też nie wiem jak wytrzymam jak ona będzie miała chłopaka. Boże jestem idiotą. 
Szliśmy tak jeszcze przez chwilę, no ale nic nie trwa wiecznie. Pożegnałem się z nią trochę bardziej niż zwykle bo przecież jutro jej nie zobaczę , ponieważ idzie na randkę. Odprowadziłem ją, i udałem się do siebie.
*NASTĘPNEGO DNIA*
Wstałem z myślą "Dzisiaj,  to może być moja ostatnia szansa..." Przetarłem oczy, i położyłem się gwałtownie  z powrotem z rękami na twarzy. 
----> Twoimi oczami <----
Tak nareszcie SOBOTA. wstałam szybko ubrałam się i z szykowałam. Nawet nie wiedziałam a była 16.00. 
Zbiegłam na dół czekając na Tomma. 5min, 10min, 15min, 20min , dobry jest.... No nareszcie, ujrzałam wysiadającego z czarnego sportowego auta przystojnego bruneta. 
~ Hej ~ powiedział z satysfakcją w głosie. Z satysfakcją że się spóźnił. 
~ hej.. ~ powiedziałam niechętnie już całując go w policzek.
~ Sory za spóźnienie, no ale tak wyszło~
~ Ok ~
Dojechaliśmy do "PertumCinema" . Widziałam już z daleka dwie premiery Akcje i Romantyke. Lubie obie kategorie, ale na randkach raczej ogląda się to drugie. Podeszliśmy bliżej. Miałam nadzieje że kupi bilety, na romantykę. Takkk... mogę sobie pomarzyć. Oczywiście że kupił na akcję, co za niespodzianka. 
~ Zapowiada się fajnie ~ powiedział patrząc się na bilety. Miałam wrażenie jakby w ogóle nie zauważył że jestem tu z nim. No ale dobra. popcorn i inne przekąski kupił mi, przynajmniej tak myślałam na początku. Seans się zaczął. Siedziałam po jego prawej stronie, a jedzenie dał po swojej lewej. Myślałam że  postawił je tam bo będzie chciał się do mnie od czasu do czasu przytulić. Nie przytulił się do mnie ani razu, jadł jak świnia i nawet mnie nie poczęstował. Chciałam jak najszybciej stamtąd wybiec. I tak też zrobiłam.
----> Oczami Zayna <----
Nie mogę tak dłużej siedzieć, nie wytrzymam. A jak oni teraz się całują?! Boże zaraz moja głowa eksploduje. Krążyłem po domu tam i z powrotem bez sensu. Nie umiałem niczym się zająć. Usiadłem na schodach obok drzwi wejściowych i schowałem głowę w dłoniach. Nagle w pomieszczeniu rozległo się głośnie pukanie. 
~ Wejść!~ Krzyknąłem nawet nie wiedząc kto to. Przyznam było to głupie z mojej strony, ale w tedy o niczym innym nie myślałem tylko o [T.I]. 
~ Jestem.....~ usłyszałem łamiący się z płaczu głos kobiety. Podniosłem szybko oczy i ujrzałem [T.I]. Wstałem ze schodów i stanąłem na przeciwko niej łapiąc ją za ręce i patrząc w głąb jej pięknych oczu.
----> Twoimi Oczami <----
Przybiegłam do Zayna, w tedy jeszcze nie wiedziałam dlaczego tak zrobiłam. Po prostu coś mnie do tego zmusiło. Stałam tak na przeciwko Malika, trzymając go za ręcę. Widział że chce mu się wygadać więc zaprowadził mnie na sofe. Opowiedziałam mu całą "randkę". Po uspokojeniu się, napiłam się pysznej herbaty przygotowanej przez Zaynusia. 
~ Czy nie ma na świecie, takiego chłopaka który jest romantyczny, ale też męski, z poczuciem humory, przystojny i inteligentny ? Czy ja tak naprawdę dużo wymagam ? ~ spytałam się oczekując na odpowiedziec którą chciałam usłyszeć.
~ Może i jest...~ w tym momencie mulat wstał. 
~ Choć, pokaże ci coś ~ powiedział łapiąc mnie za dłoń. Doprowadził nas do pokoju, który mieścił się w piwnicy. Stanęłam z zasłoniętymi oczami w, chyba tak mi się wydaje, ciemnym pokoju. 
~ Co chcesz zrobić ?~ spytałam z ciekawością. 
~ Czekaj... zaraz zobaczysz, tylko zapale światło ~ po chwili Zayn mnie puścił i odsłonił mi oczy. Ujrzałam ogromną ścianę na której było cudne grafiti przedstawiające mnie jako postać z komixu. Otworzyłam szeroko oczy, cofnęłam się o jeden mały krok do tyłu i przysłoniłam rękami moją otwartą buzię. 
~ I jak? Podoba się ? ~ spytał uroczo. Spojrzałam się na niego nie zmieniając miny. 
~ Czy się podoba?! To jest przecudne !!~ Krzyknęłam rzucając się na chłopaka. I w tedy coś we mnie ruszyło. Przytulona do Zayna czułam ciepło, dreszcze i szczęście. Miałam ochote go pocałować, ale nie zdążyłam, bo on mnie wyprzedził. Zatopił się w moich ustach i wplątał się rękami w moje włosy. Czułam się niezwykle. Po chwili gdy brakło nam tlenu zaśmialiśmy się razem pogodnie. 
~ Nareszcie ~ Odrzekł Malik. 
PS: I jak się podoba? Przepraszam że tak późno :< No ale jest :) Chciałam jeszcze dodać że zmieniam podpis : ze Spoon na IrishGirl ♥ 

/IrishGirl♥

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K