~Lucy~
Mam wiele planów, które postaram się zrealizować. Są one związane z muzyką. Wiem czego chce i tak łatwo nie odpuszczę. Musze trochę skłamać, ale to naprawdę jest konieczne.
Właśnie skończyłam 18lat. Nareszcie! Całe wieki na to czekałam, oczywiście dzieckiem też jest fajnie być. Ale ja wole sama decydować co ze mną będzie dalej.
Dlatego wyjeżdżam na studia. Mama sama pomogła mi wybrać profil. Sory, ona go za mnie wybrała. Językowy, ha! Uważaj już pędzę.
***
Siedzę właśnie w pociągu i patrze za okno jak promienie słoneczne przebijają się przez szkło. Lekko ocieplają moją twarz. Nie czuje się z tym źle.Nie czuje się źle z tym, że jade, a raczej lece w inne miejsce. Jakby moja rodzina miała takie same poglądy co ja to by to wszystko całkowicie inaczej wyglądało. Ale i tak ich mocno kocham i zawsze będę, nie ważne co się stanie.Jadę na lotnisko. Wybieram się do miasta, a przede wszystkim kraju, które wielbię od urodzenia. Marze o nim odkąd pamiętam. To jest jedyna rzecz, którą tak bardzo pragnę.
Rodzice oczywiście o tym nic nie wiedzą, dla nich muzyka to nic.
***
Londyn. Moja inspiracja.
***
Po dość długim czasie nareszcie siedzę w samolocie. Nie wierzę w to, że właśnie lecę spełnić moje marzenia. Może nie wybieram się na studia, na razie, ale będę robić coś co sprawia mi przyjemność.
Wynajęłam sobie małą kawalerkę, potulną i właśnie urządzoną pod mój styl, z czego jestem bardzo zadowolona. Mieści się ona na obrzeżach Londynu. Oczywiście pieniądze na nią miały iść na mieszkanie w Warszawie, no ale czego nie robi się dla marzeń.
Próbowałam jeszcze przed moim wyjazdem porozmawiać z rodzicami, niestety nie udało się, a oni uważają muzykę i Londyn za absurd i lepiej niech mi to wyleci z głowy bo studia się zaczynają.
Po chwili rozmyślania i patrzenia się w okno zamknęłam oczy i odleciałam w głęboki sen.
***
~ Przepraszam, jesteśmy na miejscu~ usłyszałam głos, jeszcze z lekko przymrużonymi oczami spojrzałam przed siebie i ujrzałam wysoką blondynkę w mundurku i pięknym uśmiechem na twarzy. Rozejrzałam się, a ludzie kierowali się do wyjścia, więc też to uczyniłam za pomocą stewardessy.Już po chwili zaczerpnęłam londyńskiego powietrza i rozglądnęłam się za jakimś transportem. Nie minęło kilka minut, a ja już siedziałam w żółtym pojeździe.
~ Gdzie jedziemy ?~ spytał się mnie nieco straszy pan.
~ Na Roovers Street, proszę ~ z uśmiechem odpowiedziałam.
Z ciekawością rozglądałam się i podziwiałam widoki magicznego dla mnie miejsca. Byłam jak zaczarowana urokami tego miasta.
***
Po 15min, byłam na miejscu. Stałam właśnie przed wyremontowaną kamienicą w miłej okolicy. Złapałam za rączki walizek, wzięłam głęboki oddech i kierowałam się w stronę wejścia. Niespodziewanie trudno było dostać się do wnętrza budynku. Zadyszana otworzyłam duże drzwi kamienicy.Zamknęłam drewniany prostokąt i odwróciłam się w stronę schodów. Poczułam ostry, ale zarazem przyjemny zapach męskich perfum w moich nozdrzach. Podniosłam wzrok i ujrzałam wysokiego, krótko ściętego bruneta. Który zrobił krok do tyłu bym mogła oddychać.
~ Przepraszam zapatrzyłem się w komórkę....~ powiedział łapiąc się jedną ręką za tył głowy, przeczesują tym samym włosy.
~ Nie ma sprawy ~ uśmiechnęłam się.
~ Może pomóc?~
~ A wiesz, chętnie~ Odpowiedziałam bez namysłu. Chłopak złapał w obie ręce walizki.
~ No to na które piętro ?~
~ 2, a mieszkanie nr8 ~ Po chwili znaleźliśmy się na miejscu. Brunet odłożył torby na ziemie i skierował dłoń w moją stronę.
~ A tak poza tym to Mike jestem ~
~ Lucy miło mi ~ Odwzajemniłam gest.
~ Dziękuje ~ Dodałam mieszając w ręce kluczami.
~ Nie ma sprawy~ odpowiedział powoli odchodząc tyłem. Otworzyłam drzwi i włożyłam do środka walizki. Zamykając drzwi coś mnie powstrzymało. Spojrzałam się na nie i ujrzałam Mike'a.
~ Jak byś coś potrzebowała to wal śmiało, mieszkam pod nr3~ Uśmiechnęłam się do niego na znak że zrozumiałam i zniknął mi z pola widzenia. Po zamknięciu drzwi, oparłam się lekko ramieniem o nie i cicho zaśmiałam się pod nosem.
----------------------------
I jak? Mam nadzieje, że jak najbardziej się podoba. Zachęcam do komentowania, bo to pomaga w pisaniu :) Nie bójcie się One Direction pojawi się za niedługo. Przepraszam że tak długo musicie czekać na rozdziały, ale brak czasu :/
/IrishGirl♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz