poniedziałek, 30 września 2013

Forever Young #53

----• Oczami Alicji •----
Godzina występu już wybiła. Pod sceną stało pełno dziewczyn. Miały plakaty, koszulki w ogóle wszystko z One Direction. Skakały i piszczały pod sceną. Łzy wylewały im się z oczu. Zachowywały się tak jakby ten zespół był całym ich życiem, a jeszcze nawet płyty nie wydali. Poprawka... ten zespół JEST całym ich życiem. Spojrzałam się na nie. Były wszystkie takie słodkie. Już pokochałam te dziewczyny. Popatrzyłam się na Łucję która stała koło mnie. Jej mina była wstrząśnięta. 
~Wszystko dobrze?~ Zapytałam się jej. 
~Tak... one tu przyszły tylko by usłyszeć ich muzyki. Niesamowite.~ Uśmiechnęła się. Nagle Liam podszedł do Łucji i złapał ją w pasie. 
~Kochanie... my już idziemy na scenę.~ Spojrzałam się na piątkę chłopców wchodzących po schodach na scenę. Przypomniałam sobie jak to było w X-Factorze. Weszli na scenę wstrząśnięci. Wspominanie przerwał mi pisk. Głośny pisk dziewczyn. Zaczęła lecieć ich piosenka "What Makes You Beautiful". Uderzyłam Łucję w ramię i poszliśmy na widownię. Stanęłyśmy tak że widziałyśmy dokładnie chłopców. 

----• Oczami Łucji •----
Słuchałyśmy jak One Direction śpiewają. Podszedł do nas łysy, o czarnej skórze, w okularach i garniturze pan. Uśmiechnął się do nas i powiedział.
~Wy jesteście Łucja i Alicja. Przyjaciółki One Direction?~
~Tak. A o co chodzi?~ Zapytała się Ala.
~Jestem Nick West. Jestem producentem muzycznym i interesuję się wami od X-Factora.~
~Co pan chce przez to powiedzieć?~ Byłam rozkojarzona.
~Żaden pan... mówcie mi Nick. To że macie ambicje dziewczyny. Nie chcecie znowu wrócić na scenę? Znów śpiewać tak jak w show, a nawet lepiej!~ Spojrzałyśmy się na siebie. Zainteresowało nas to co Nick powiedział. 
~Oferujesz nam kontrakt?~ Zapytałam się.
~Tak! Kontrakt na pierwszą płytę! Jak ją wydacie i okaże się hitem, a raczej na 100% nią będzie... wydacie drugą! Staniecie się sławne! I w gazetach nie będzie o was tylko jako dziewczyn od One Direction, ale jako mega gwiazdach! Piszecie się na to?~ Otworzyłam oczy ze zdziwienia. Gościu właśnie złożył nam propozycję kontraktu! Nie wiedziałam co powiedzieć.
~Wiesz... tak nagle... musimy się zastanowić.~ Powiedziała Ala podnosząc głowę.
~Okej... rozumiem was. Zastanówcie się i dajcie mi znać! Tu macie moją wizytówkę. Liczę na was dziewczyny!~ Uśmiechnął się i poszedł. Spojrzałam się na nazwę wytwórni. Był z Sony Records. 
~Musimy powiedzieć chłopakom!~ Uśmiech się pojawił na twarzy Alicji.
~Miazga. Takie rzeczy dzieją się tylko w bajkach i opowiadaniach!~ Zaczęłyśmy się śmiać. Włożyłam wizytówkę do torby. Popatrzyłam się na scenę. Chłopcy skakali po scenie, śpiewali i śmiali się. Pomachałyśmy do nich i poszłyśmy za kulisy pogadać z Paulem i Lou o tym.
/Carrots ♥

niedziela, 29 września 2013

Witamy z powrotem!

Heeejka!
Dzisiaj ja i Spoon wróciłyśmy z 4 dniowej wycieczki.
Wycieczka była suuuper i pozdrawiam wszystkich Czechów i Polaków poznanych tam!
~ Jesteście Wspaniali ~
Więc wracamy do normalności. Dzisiaj wieczorkiem może pojawi się "Forever Young". Powrócą też imaginy. Wszystko będzie normalnie. 
A teraz ja mam do was pytanie... wiecie co się działo u One Direction przez te cztery dni? Był tam dostęp do Wi-Fi, ale tylko w recepcji i stołówce więc nie wiem za dużo. ;)
Liczę na waszą pomoc <3







/Carrots ♥

czwartek, 26 września 2013

UWAGA !

Siemaneczko ! <3
Ja i Spoon wyjeżdżamy na wycieczkę na 4 dni. (czwartek, piątek, sobota, niedziela).
Więc nie spodziewajcie się imaginów lub "Forever Young". :)
Może uda nam się wrzucać jakiekolwiek wpisy, ale to się zobaczy. 
Więc 4 dni bez nas. Dacie radę ;)
 /Carrots ♥

środa, 25 września 2013

Forever Young #52

----• Oczami Liama •----
 Siedzieliśmy już w samochodzie w drodze do domu. Prowadziłem. Impreza była mega. Gadałem sobie ze znajomymi. Łucja była pewnie z Alą, chociaż nie wiem. Harry nic nie wypił, widocznie Niall wypił też za niego. Miał kaca i to dużego.
~Jak wrócimy idę spać...~ Powiedział. Aż tak źle z nim chyba nie było. Harry siedział wyjątkowo cicho. Ta sytuacja z Alą go chyba odmieniła. Alicja popatrzyła się na niego.
~Harruś... wszystko w porządku?~ Zapytała się łapiąc go za ramie. Przyjrzałem się Harremu. Łza spłynęła mu po policzku.
~Tak.~ Powiedział zaciskając wargi.
~Harry.~ Powiedziałem patrząc się w lusterko.
~Mam wyrzuty sumienia...~
~Czemu... co się stało?~ Ala zaczęła się go dopytywać.
~Zaniedbuję Lou...~ Nagle w Nialla coś walnęło. Jego mina była dość dziwna.
~Znacie coś dobrego na kaca?!~ Zapytał.
~A czemu pytasz? Przejdzie ci jutro...~ Zacząłem ale Niall mi przerwał.
~Nie! Dzisiaj o 18:00! Podpisywanie płyt!!~ I wtedy mnie i Hazze też uderzyło zapomnieliśmy. Docisnąłem gaz i popędziliśmy do domu. Harry od razu złapał za telefon i zadzwonił do Louisa, a ja do Zayna.

----• Oczami Harrego •----
Zadzwoniłem do Louisa by mu powiedzieć. Odłożyłem telefon i wziąłem picie gdy nagle on znowu zadzwonił. Dzwoniła nasza stylistka Lou. 
~No co?~ Zapytałem połykając picie.
~Gdzie wy jesteście!?~ Krzyknęła do słuchawki. 
~Ale to dopiero o 18:00, a jest 13:00.~
~No a co z przesłuchaniem przed występem?! Macie 10 minut by tu być!~ Rozłączyła się. 
~EJ MUSIMY JUŻ LECIEĆ!~ Krzyknąłem do przyjaciół i im opowiedziałem. Wyszliśmy z domu. Na podjeździe stał Zayn. 
~Gdzie idziecie?~ Zapytał.
~Na próbę teraz!~ Odpowiedziała Alicja.
~Teraz?~ Był rozkojarzony.
~No!~ Powiedział Liam wsiadając za kółko. Podjechaliśmy pod galerię gdzie był koncert i podpisywanie płyty. Było tam już trochę fanek co mnie bardzo ucieszyło. Kocham spotykać fanów. Oni dodają nam pozytywnej energii i natchnienia by tworzyć muzykę. Za niedługo wyjdzie "Up All Night". Jestem strasznie podekscytowany. Samochód Louisa już stał. Wbiegliśmy do galerii. Lou przyleciała z krzykiem.
~Co wy sobie wyobrażacie! Imprez wam się chce! Jak wy wyglądacie?! Już do garderoby!~ Pognała nas. Do dziewczyn się uśmiechnęła. W garderobie stał Louis. W czerwonych spodniach, bluzce w paski i szelkach. 
~Ubierajcie się.~ Uśmiechnął się. Odwzajemniłem uśmiech i chwyciłem za granatową marynarkę. Po chwili byliśmy już gotowi. Ubrani i mieliśmy ułożone fryzury. Podszedł do nas Paul. 
~Teraz próba, ale za cztery godziny występ i podpisywanie płyt. Pamiętajcie żeby niczego nie zepsuć.~ Zaśmiał się. My zepsuć coś? Niemożliwe. Podeszła do mnie Ala i chwyciła mnie za ramie. Mocno się przytuliła, a ja ją pocałowałem w czoło. 
/Carrots ♥

poniedziałek, 23 września 2013

Imagin z Liamem cz.2

Imagin z Liamem cz.2

 Wyciągnęłam dwa czarne prostokąty. Byłam w szoku stałam i się na nie tylko patrzyłam.
~ Co się stało ??~ spytała nie mniej zszokowana Julia. Podbiegła do mnie, a ja nie umiałam oderwać wzroku od papieru.
~ Halo ziemia do [T.I]!~ machała mi przed oczami ręką przyjaciółka. Już lekko się otrząsając popatrzyłam się na blondynkę. Pokazując jej dwie kartki papieru.
~ Patrz !!!! czy ty do widzisz?! To są....~ nie dokończyłam.
~ BILETY!!!!!!!~ Krzyknęłyśmy razem, łapiąc się za ręce i skacząc po wszystkich zakątkach mieszkania.
~ Dobra przecież to za  tydzień, trzeba się przygotować ~ powiedziałam uspokajając się.
~ A no, masz rację, musimy iść na zakupy ~ potwierdziła moje zdanie Julka. 
~~~~> Dzień koncertu <~~~~
~ Gotowa?!~ Wołałam przyjaciółkę. Ubrana byłam w białą zwiewną bluzkę na ramiączkach z czarnym znaczkiem i napisem "Directioner" , do tego czarne krótkie spodenki z ćwiekami,
na nogach miałam czarno-biało-neonowożółte AirMax'y ,  i nie zapominając o moim plecaku vintage z batmana którego zabieram wszędzie.
Julia ubrana była w bluzkę z napisem " Forever Young", włożoną do czarnych krótkich spodenek, miała także na sobie czerwone szelki które wspaniale komponowały się z białą bluzką, na
nogach miała czarne creepery z podwójną platformą, ponieważ była niska. Ruszyłyśmy w drogę. Przez cały czas jadaczki nam się nie zamykały. Nerwy dawały swoje.
Przyszłyśmy 3h wcześniej a już było pełno ludzi. Ale jakoś udało nam się pod samą scenę! Nogi nas niezmiernie bolały, no ale jednak  dałyśmy radę. Musiałyśmy! Zaczęło się!
Pot, krzyk, śmiech, miłość, płacz, śpiew i pasja. To tylko czułam w tamtym momencie. Zakochana w ruchach chłopaków do których na nowo odczułam miłość. To było niesamowite. Przy śpiewaniu
"Over Again", Liam podszedł do tłumu fanek gdzie ja się znajdowałam. Jego oczy iskrzyły się od licznych reflektorów. Nagle nasze oczy spotkały się, nachylił się nade mną i złapał mnie
za dłoń. Wszystko w sekundzie zamilkło, słyszałam tylko cudny głos Payne'a  skierowany w moją stronę. Za drugą rękę trzymała mnie Julia ze łzami w oczach. Nagle wszystko wróciło do
teraźniejszości. Do Liama podbiegł Harry odciągając go mile ode mnie  i puszczając mi oczko. Nie ukrywam zarumieniłam się na zewnątrz a w środku skakałam ze szczęścia. Nagle Louis
ogłosił ~ Przez cały koncert,  będziemy rzucać do widowni 10 przejściówek V.I.P. ~
~ Tylko bez bitew ~ Dodał wesoło Niall. Koncert trwał. Nie spuszczałam oczu z chłopaków a tym bardziej z Liama, który też patrzył się w moją stronę. Payne w pewnym momencie z
uśmiechem opuścił głowę, na co Hazza to zauważył i podszedł do mnie, a raczej do tłumu gdzie ja stałam. Z podestu wyciągnoł w moją stronę rękę i z lasu rąk w jego stronę skierowanych,
wyciągnął moją i przekazał mi przejściówkę. Na co ja stałam jak słup i szłam wzrokiem za Harrym który wracał do przyjaciół. Po chwili Julia złapał mnie za ramiona i coś do mnie krzyczała
nie za bardzo ją słuchałam bo właśnie ogarniałam co się właśnie stało i nie mogłam w to uwierzyć. Do końca koncertu dziękowałam Stylesowi za to że dał mi szanse, a raczej spełnił moje
nawet dotychczas nierealne marzenie. Koniec koncertu, czas na sesje z 1D. Byłam strasznie podekscytowana, ale tez zarazem smutna bo Julka nie mogła iść ze mną. Stałam w ogromnym
tłumie Directionerek. Żeby się nie cisnąć i pogadać sobie jeszcze z Lou<stylistką chłopaków>, mam nawet z nią zdjęcia. O nareszcie moja kolej, podeszłam do zespołu i się przywitałam.
Najpierw rozmawialiśmy i powiedziałam im że jestem z Polski oraz że fajnie by było jakby tam przyjechali, no ale nic na siły. Przyjemnie się gadało, tylko że czas sie kończy.
Stanęłam do zdjęcia obok Nialla i Hazzy. Liam to zauważył i szybko wepchał się na miejsce Harrego. Uśmiechnęłam się, na co on mocniej złapał mnie w tali i przyciągnoł do siebie, zarumieniłam
się, a jeszcze bardziej gdy gwałtownie pocałował mnie w policzek do zdjęcia.
~ Spotkamy się jeszcze..~ po całym zajściu, Liam wyszeptał mi do ucha wciskając mi w rękę karteczkę.
~ A i jeszcze jedno..~ wyciągnął telefon i zrobił nam zdjęcie gdy go całuje w policzek.
~ Na pamiątkę ~ powiedział uśmiechając się słodko. Na koniec przytulił się do mnie mocno tak jak reszta band'u. Złapał mnie za rękę i powiedział że"Nigdy tego nie zapomni". W co wątpie,
ale ja na pewno tego nie zapomnę.
~~~~> Kilka dni później <~~~~
Trwają zajęcia. Nagle poczułam wibracje w prawej kieszeni, wyciągnęłam telefon i odebrałam wiadomość. "Napisał, napisał!!!" Krzyczałam w myśli. Dostałam sms'a o Liama gdzie było nasze
zdjęcie i dodał do tego " Na tym to się nie może skończyć , spotkajmy się :*  Liam, xx :> " Przyłożyłam telefon do klatki piersiowej i lekko zsunęłam się z krzesła. Marzenia się spełniają, tylko
nie wolno tracić wiary. 

  
PS: Druga i ostatnia część :) Mam nadzieje że się podoba. 
Jeszcze taka informacja że ja i Carrots♥ jedziemy na cztery dni na wycieczkę, więc raczej nie będą dodawane posty ^.^ 

/Spoon

Forever Young #51

----• Oczami Alicji •----
Rano obudziłam się w jednym z pokoi od Martina. Słońce przebijało się przez żaluzje. Obróciłam się na drugi bok i zobaczyłam loczki. Poczułam motyle w brzuchu. Przysunęłam się do niego bliżej i objęłam ramieniem. Harry obrócił głowę w moją stronę i otworzył jedno piękne zielone oko.
~Ala...~ Powiedział z zachrypniętym głosem. Uśmiechnęłam się i dałam mu całusa w policzek. Nagle drzwi z pokoju otworzył Liam, a za nim była Łucja. Spojrzałam się na przyjaciółkę i poczułam że ona coś nabroiła, było to widać po jej spojrzeniu.
~Zbierajcie się!~ Powiedział Liam zamykając drzwi. Usiadłam na łóżku. Miałam na sobie moją sukienkę, była pognieciona. Dlatego mi się tak niewygodnie spało. 
~Co się stało Łucji?~ Zapytał Harry poprawiając loki w lustrze.
~Łucji... tak chyba tak. Nidy jej takiej nie widziałam w domu z nią porozmawiam.~ Harry podszedł do mnie i złapał za ręce. Jednym szybkim ruchem byłam w jego ramionach. 

----• Oczami Łucji •----
Alicja chyba się domyśliła że mi coś jest. Zna mnie bardzo dobrze. Pewnie nie wie szczegółów, ale potem i tak jej powiem. Potem jak wstałam od Nialla, ubrałam się i pobiegłam szukać Liama. Stał przy barze i gadał ze znajomymi więc całe szczęście mnie nie szukał i nie dopytywał o Nialla. Położyliśmy się razem spać. Dziwnie się czułam wiedząc że zdradziłam Liama. Wstyd było mi spojrzeć mu w oczy. On mówił do mnie słodkie słówka, a ja nie mogłam odebrać ich z tą słodyczą. Ogarniałam się. Moja sukienka była pognieciona i fryzurę też za piękną nie miałam. Odwróciłam się do Liama, który ścielił łóżko.
~Kotku...~ Powiedziałam jakoś tak dziwnie.
~Słucham cię.~
~Ja w samochodzie mam ubrania na zmianę, są też tam rzeczy od Ali. Mógł byś...~ Przerwał mi.
~Oczywiście kochanie.~ Podszedł do mnie i pocałował w policzek. Na 100% było ode mnie czuć alkoholem. Miałam nadzieję że Liam zrozumie. Wyszedł z pokoju. Drzwi zostawił otwarte i przez framugi zajrzał Niall. Miał cały czerwony nos i nieogarnięte włosy. 
~Mam kaca.~ Powiedział. Odebrałam to komicznie więc zaczęłam się śmiać. ~Nie śmiej się! Źle się czuję...~ 
~Przepraszam.~ Nie dawałam rady spojrzeć mu w oczy. Próbowałam się zachowywać tak jakby nic się nie stało na tej imprezie. Wszedł Liam. 
~Masz kochanie... u Niall kiepsko wyglądasz!~ Zaśmiał się brunet. Niall też się śmiał i poszedł się ogarnąć. Przebrałam się. Miałam na sobie czarną bokserkę na to koszule w kratkę, rurki jensowe i czarne vansy. Poleciałam zanieść torbę z ubraniami Alicji. Otworzyłam drzwi z pokoju i zastałam jak stali na przeciwko siebie patrząc sobie w oczy. Było to takie romantyczne. Przerwałam im.
~Ala łap! Twoje ubrania!~ Zaśmiałam się. Alicja pobiegła się przebrać. Ona i Harry chyba w ogóle nic nie wypili. To że Ala nie to skumam, ale żeby Harry?! No to coś dziwnego. Po pięciu minutach Ala wyszła z łazienki i miała na sobie czarną bluzę z napisem #SWAG, czerwone podwinięte spodnie i czarno-miętowe Air Maxy. Wyszliśmy z domu. Louis i Zayn powiedzieli że pójdą piechotą więc weszliśmy do auta i odjechaliśmy.

PS. Jak wam się podoba nowy wygląd bloga? :) Napiszcie w komentarzach ♥ xx.
/Carrots ♥

niedziela, 22 września 2013

Forever Young #50

----• Oczami Łucji •----

Imprezka się rozkręciła. Niall wypił trochę za dużo i mu odwaliło. Przystawał się do mnie i łapał za ręce.
~Niall za dużo wypiłeś.~ Przytulił mnie teraz mocno.
~Nieeee.~ Rozejrzałam się czy nigdzie nie ma Liama. Nie było go, a Niall w tym momencie złapał mnie w talii i przyciągnął do siebie. Zarumieniłam się. Próbowałam mu nie ulegać, ale się nie udało. Objęłam blondyna. On pocałował mnie w szyję.
~Niall! Nie możemy!~ Oderwałam się od niego. On złapał mnie za rękę.
~Nie tu... chodź do góry.~ Kolega Liama miał wielki 4 piętrowy dom. Weszliśmy na samą górę. Dziwne odgłosy dobiegały z sypialni obok. Wiedziałam pewnie co tam się działo. Niall trzymał mnie mocno za rękę. Otworzył drzwi z jakiegoś pokoju i zamknął je na klucz.
~Łucja...~ Powiedział po cichu. Pociągnął mnie bliżej siebie. ~Liam się nie dowie.~ Uprzedził moje myśli. Z jednej strony nie chce zdradzać Liama, a z drugiej strony coś po części czuję do Nialla i spędzić z nim noc! Nigdy bym o tym nie pomyślała. Chłopak znowu podszedł bliżej i pocałował mnie w policzek. Popchnęłam go na ścianę. On mocniej mnie przytulił. Jego ręce powędrowały mi na plecy. Poczułam ciarki. Niall zaczął rozpinać mi zamek z sukienki. Swoje ręce dałam na jego ramiona. Zamek z sukienki dojechał do końca i opadła na dół zostawiając mnie tylko w bieliźnie i szpilkach. Niall uśmiechnął się.

----• Oczami Harrego •----
Stałem przy barze i oczami wyszukiwałem Alicji. Poszła do łazienki i nie ma jej 20 minut. Stałem się przewrażliwiony na jej punkcie. Odszedłem od baru i drogę mi staranował Louis. Było od niego czuć alkoholem. Sam się zdziwiłem że nic nie wypiłem, zwykle to mi pierwszemu na imprezach odbija.
~Hazza!~ Przytulił mnie i pocałował w policzek.
~Hejka Lou! Widziałeś Alę?~ Zarumieniłem się tym że Louis mnie pocałował w policzek.
~No... Emilia podeszła do Ali jak ona wyszła z łazienki i poszły gdzieś pogadać.~ Poszły pogadać? Pewnie się pokłócą i coś się jeszcze stanie.
~A gdzie poszły?~
~No na dwór są przy basenie.~ Louis wskazał mi palcem drzwi.
~Dzięki... idę do nich.~ Odepchnąłem od siebie lekko Lou. On złapał mnie za rękę i pociągnął do siebie.
~Harry ty już ze mną czasu w ogóle nie spędzasz !~ Jego mina spoważniała.
~Louis. Bo....~ Popatrzyłem się w podłogę. Zrobiło mi się przykro. Serio od ostatniego czasu ignoruję Louisa. ~Wiesz że cię kocham, ale w ostatnim czasie dużo się zmieniło...~
~Tak wiem. Ja chodzę z Emi, ty z Alą. Nawzajem sobie dziewczyny poodbieraliśmy.~ Louisowi się zrobiło smutno. Nie wiedząc co robić przytuliłem go mocno i poszedłem w stronę basenu. Zauważyłem Alicję i Emilię. Stały i rozmawiały. Nie było widać że się kłócą. Emi co jakiś czas uśmiechała się do Ali. Nagle Alicja przytuliła Emilię. Podszedłem bliżej i usłyszałem tylko.
~Przepraszam.~ Które dobiegło z ust Alicji.
~Dziewczyny ~powiedziałem podchodząc do nich. Emilia się na mnie spojrzała z uśmiechem.
~To ja już pójdę!~ Powiedziała idąc do Louisa.
~Co?~ Spytała się mnie Ala. Złapałem ją za ręce.
~O czym rozmawiałyście?~ Zapytałem z ciekawością.
~Hazza... przecież chyba nie myślałeś że my się pokłócimy. Znamy się od maleńkości i nie pokłóciłybyśmy się o chłopaka! Kocham cię!~ Rzuciła mi się na szyję. Kątem oka zauważyłem Zayna i Perrie gadali też z jakąś parą. Zayn trzymał swoją rękę na pupie od Perrie. Nie wiem dlaczego, ale bez namysłu zrobiłem to samo na Ali.

----• Oczami Nialla •----
Łucja była zgrabna i piękna. Ja też byłem już tylko w bieliźnie. Leżeliśmy na łóżku. Poczułem wielką chęć rozebrania jej. Dałem ręce na jej plecy i rozpiąłem stanik. Ona się na mnie rzuciła i zaczęła całować po całym ciele. Po jakiś dwóch godzinach zabawy leżeliśmy nadzy pod kołdrą. Leżała mi na klatce piersiowej.
~Niall...~ Szepnęła mi do ucha.
~Słucham?~
~Pierwszy raz w życiu ja...~ Wiedziałem o co jej chodzi.
~Ja też.~
~Myślałam że zrobię to z Liamem...~
~On się o tym nie dowie!~ Nagle poczułem ukłucie w sercu. Jak nie dochowamy tego w tajemnicy to Liam się wścieknie. Zerwie z Łucją ze mną się pokłóci i może stać się najgorsza rzecz. One Direction... to co nas połączyło. To co nas poznało... może się rozpaść. Zawiedlibyśmy tyle fanek. Płakały by i okaleczały się z tego powodu. Nie mogłem o tym myśleć. Łza poleciała mi po policzku. Łucja od razu ją wytarła.
~Niall...~ Powiedziała i jej usta połączyły się z moimi w pocałunku.
/Carrots ♥

Imagin z Liamem cz.1

Imagin z Liamem cz.1 <3 

 ~ Paaaaaa!!!!~ Krzyknęłam z auta, wyjeżdżając z Julią w nowe strony życia. Julka to moja przyjaciółka odkąd pamiętam. Była ze mną zawsze, no i dalej jest. Właśnie przekroczyłyśmy rocznik
19 lat i wybieram się na studia. Od małego marzyłyśmy by się  stąd wyrwać,  stąd czyli z małego miasteczka na południu Polski. Nic szczególnego, ale i tak kocham to miejsce bo tu przeżyłam
połowę mego życia i tu poznałam tyle wspaniałych ludzi. Zawsze chciałyśmy wyjechać do dużego, a wręcz ogromnego miasta. Chciałyśmy zamieszkać w pięknym mieszkaniu we dwie z dużymi
oknami, w centrum miasta. No i to się udało tylko że to miasto to Londyn. Jednak marzenia się spełniają tylko nie wolno tracić nadziei i walczyć o swoje. Bo nadzieja jest czymś, co
upiększa te nasze  życie. Mieszkanie kupił nam już mój tata, podróżuje po świecie więc już tam w nim był i je obejrzał. Chciałam zawsze z nim pojechać jak był np. w Miami, na Majorce, w LA lub
czy nawet w Londynie, no ale nie mogłam bo przecież, dzieci do pracy się nie zabiera. No ale nareszcie jestem wolnym ptakiem i razem z Julą jedziemy spełniać marzenia.
Właśnie jesteśmy w drodze na lotnisko, wszystko idzie zgodnie z planem. Wiatr we włosach, muzyka na pełen regulator nic nie może nam popsuć nastroju. Byłam ubrana w koszule w szerokie
kraty była on w odcieniach ciemnozielonego i czarnego, przyozdobiona na kołnierzyku w ćwieki włożona do spodni, spodnie to były krótkie czarne spodenki z dziurami, na nogach miałam
czarne vansy i torba to był plecak vintage czarny w białe wzorki batmana, na droge. Julka była ubrana w szarą szeroką bluzkę na ramiączkach z napisem "Teenage Runaway" i pod spód miała
ubrany top z galaxy, spodnie to były krótkie jeansowe spodenki i buty to czarne conversy.
Dojechałyśmy. Z torbami weszłyśmy na lotnisku, oczywiście ruch, tłumy i bałagan publiczny. Podeszłyśmy do tablicy by zobaczyć który pas jest nasz, okazało się że nasz lot jest opóźniony o
2h. No nic przeżyjemy. Udałyśmy się więc  już z biletami do poczekalni, wystarczyło tylko czekać na samolot.
~ To są najdłuższeeee dwie godziny mojego życia...~ powiedziałam siędząc w poczekalni już 1h do Julki.
~ Oj tam,  ważne że lecimy, jeszcze tylko godzinka wytrzymasz~ powiedziała kopiąc mnie lekko w nogę, gdyż siedziałam na przeciwko niej.
~ Masz racje ~  i jak zwykle wybuchnęłyśmy śmiechem. Często tak mamy, z byle powodu się śmiejemy, wiem dziwne no ale prawdziwe.
Postanowiłam się wyciszyć i posłuchać sobie przed lotem jeszcze w spokoju muzyki. Założyłam moje białe słuchawki i zamknęłam oczy. Leciał właśnie cover od One Direction- "Teenage Dirtbag"
Kocham tą  piosenkę. Jak miałam 17 lat to byłam tak na maksa Directionerką, pamiętam jakby to było wczoraj. Kochałam ich od X Factora, tylko że już z czasem musiałam myśleć o
przyszłości i co raz bardziej nie miałam czasu na 1D, na zespół który znaczył dla mnie więcej niż, niż, niż..... tak naprawdę wszystko. Kochałam ich nad życie. I dalej ich kocham.
~ eeeeeeejjjj, Królewno, ktoś zamawiał samolot do spełnienia marzeń !?~ spytała mnie szturchając Julka. Ocknęłam się szybko i zobaczyłam że ludzie zaczęli wchodzić na pokład. Szybko
ruszyłam za tłumem.
 ~~~~> Po kilku godzinach <~~~~
Wysiadamy właśnie z samolotu. Już przy lądowaniu widziałam te piękne kontury tego magicznego miasta. Z uśmiechem na twarzy wyszłyśmy z lotniska.
~ No to gdzie ten szofer ~ Spytała się mnie Julka. Miała racje też nie umiałam go wypatrzyć. 
~ Pani [T.N]?~ Ktoś od tyłu złapał mnie za ramię. Odwróciłam się i ujrzałam dość młodego chłopaka ale to chyba był on. Uśmiechnęłam się na znak potwierdzenia.
~ Zapraszam!~ Powiedział , pokazując gestem na czerwone Porshe.
~ Okeyy...? ~ Powiedziałam robiąc wielkie oczy ze zdziwienia.
~ To niby szofer?! ~ Spytała się mnie Julia, wyszeptując do ucha. Sama chciałam zadać sobie to pytanie. Joel, bo tak  miał na imię ten chłopak, wziął nasze bagaże i ruszyliśmy.
Przez drogę się dowiedziałyśmy że to syn przyjaciela mojego ojca i ma nam pomóc zaklimatyzować się w Londynie. Od razu go polubiłam, przystojny, wygadany z poczuciem humoru.
Fajny kumpel. Ale Julka chyba na niego inaczej patrzyła niż ja. Rumieniła sie jak Joel robił jej komplementy. Chyba już wiadomo o co chodzi.
~ Dzięęęki !!~ Krzyknęłyśmy machając na pożegnanie chłopakowi. Usiadłam ze zmęczenia za sofe która stała w salonie. Mieszkanie było jasne z czarnymi elementami. Piękne i duże.
~ Ktoś tu chyba się za durzył....~ powiedziałam z podstępnym uśmieszkiem do Julii szturchając ją w rękę. Ta natomiast oddała mi z poduszki i zaczęła się walka. Nagle jeden pocisk w
formie kwadratowej miękkiej ozdoby, poleciał prosto na komode przy wejściu i z rzucił na ziemie białą koperte którą nie widziałyśmy przy wejściu. Podniosłam ją zdyszana po walce.
Odtworzyłam a w środku był list.
" Droga córeczko, by pomóc ci się zaklimatyzować, postanowiłem poprosić o to jednego chłopaka ale to już chyba wiesz. Dałem ci jeszcze mały upominek żebyś wiedziała że jestem z
ciebie dumny. Miłej zabawy,                Twój Tata
"    Złożyłam z powrotem kawałek papieru i zajęłam się   szukaniem w kopercie tego upominku. Wyciągnęłam.........


PS:  Jak myślicie co znajdzie? :>  Przepraszam że takie słabe ale mam coraz mniej czasu :( Postaram się drugą część dać jak najszybciej ♥
/Spoon
 
    

Forever Young #49

----• Oczami Liama •----
Spojrzałem się na zegarek, była już 20. Wstałem.
~To co jedziemy?~ Zapytałem. Dziewczyny schodziły po schodach. Wyglądały przepięknie. Łucja miała śliczną purpurową krótką sukienkę, a Alicja czarną. Harry był w nią wpatrzony.
~Emilia też idzie.~ Powiedział Louis. Mina Alicji spoważniała. Przynajmniej będzie więcej osób. Podszedłem do Łucji i poczułem zapach jej perfum. Wpatrzony w nią złapałem jej rękę.
~Chodź.~ Wyszliśmy z domu.
~Harry ty kierujesz, ja jadę innym samochodem po Emi.~ Powiedział Lou wchodząc do czarnego Porshe. Chce się popisać pewnie. Jakoś z Louisem zawsze bałem się jeździć, ale z Harrym czuję się bezpiecznie. Pomogłem Łucji wejść do auta.
~A Zayn?~ Zapytał Niall.
~On idzie z Perrie. Pojechał po nią.~ Odpowiedziała mu Ala.

----• Oczami Nialla •----
No to wychodzi na to że ja będę tylko singlem. Czemu Katie mnie zdradziła. Może chciała osiągnąć sławę. Nie jestem na nią zły, bardziej jestem zły na tego kolesia. Wkurza mnie. Cieszę się że pomiędzy Liamem i Łucją wszystko jest już w porządku. Hazza znowu jest szczęśliwy z Alą. Zayn szykuje ślub z Perrie, a Lou jest od kilku dni z Emi. Ja może jeszcze nie jestem na to gotowy. Może moja księżniczka jest gdzieś w tłumie fanów. Jutro się z nimi zobaczymy. Będziemy podpisywać płytę z X-Factora i może właśnie tam ona będzie. Liczę na to chodź nie chcę się śpieszyć ze związkiem. Ehhh.
~Niall?~ Zapytał mnie Liam i wyrwał z myślenia. ~Wszystko dobrze?~
~Emmm... tak tak oczywiście.~ Uśmiechnąłem się do niego.
~To dobrze.~ Dopowiedziała Łucja. Znów popatrzyłem się w okno już prawie byliśmy na miejscu. Samochód zatrzymał się przed wielkim nowoczesnym domem.
~No to jesteśmy!~ Krzyknął szczęśliwy Liam.

----• Oczami Alicji •----
Wyszliśmy i przywitał nas Martin. Nagle w tym samym momencie nadjechał Zayn i Perrie. Jejku jak ona pięknie wyglądała, jak zawsze z resztą.
~ALICJA!~ Rzuciła się na mnie z uśmiechem. Przywitała się z resztą. Harry chwycił mnie za talię.
~Chodź kochanie do środka.~ Dom był przeogromny. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to wielka podstawa DJ, stoły z jedzeniem i pełno balonów.
~No to będzie party hard!~ Krzyknął Louis wchodząc do środka razem Emilią.  Emi wyglądała pięknie. Spojrzałam się na Harrego by zobaczyć jego reakcję. Nawet się na nią nie spojrzał podszedł do mnie i mnie przytulił. Położył swoją głowę na moim ramieniu. Nagle z piętra zbiegła masa ludzi. DJ zaczął puszczać jakąś muzę. Niall rozglądnął się po ludziach i podbiegł razem z Liamem do stołu z jedzeniem. 
~Liaś...~ Powiedziała Łucja idąc za nimi. Zayn złapał Perrie za rękę i pobiegli na parkiet. Tańczyli i śmiali się. Louis i Emilia uczynili to samo. Spojrzałam się na Harrego. On do mnie podszedł.
~Wszystko w porządku?~ Zapytał czułym głosem.
~Harry... na prawdę wszystko dobrze. Nie musisz się mną przejmować!~ 
~Nie! Będę się przejmować! Jesteś dla mnie najważniejsza i będę o ciebie dbać!~ Loczek lekko się wkurzył. Żeby złagodzić sytuację skoczyłam na niego całując go w policzek. 
~Kocham cię!~ Po jakiejś godzinie impreza się rozwinęła na maksa. Niall trochę wypił tak samo Łucja i Louis. Mam nadzieję że nic im się nie stanie. 
/Carrots ♥

DIANA ♥

Hejka kochane <3
Jak wiecie wczoraj wyszła nowa piosenka One Direction "Diana". Piosenka jest mega *___*
Proszę oto dla was tłumaczenie tej piosenki: http://www.youtube.com/watch?v=r8mwfveFbRI

Liam:
Twoje zdjęcia na pierwszych stronach
Sprawiają, że wydajesz się taka mała
Jak ktoś może w ogóle nie tęsknić za tobą

Harry:
Nie mógłbym znęcać się nad nią
Nie jestem kryminalistą
Mówię w innym języku
Ale nadal słyszę twoje wołanie

Wszyscy:
Diana
Pozwól mi być tym, który
rozpali ogień w twoim życiu
Mogę być twoją własnością
Nawet mnie nie znasz
Ale czuję twój płacz
Diana
Pozwól mi być tym, który
podniesie twoje serce
i uratuje twoje życie
Nie uważam, że zrozumiesz
kochanie, że ocalisz mnie

Niall:
To było tylko cztery miesiące temu, ale
ty spadłaś już tak nisko
Jak ktoś w ogóle mógł wprowadzić Cię w błąd

Louis:
Chcę dotrzeć do ciebie
Chcę przełamać ten mur
Mówię innym językiem
Ale nadal słyszę twoje wołanie

Wszyscy:
Diana
Pozwól mi być tym, który
rozpali ogień w twoim życiu
Mogę być twoją własnością
Nawet mnie nie znasz
Ale czuję twój płacz
Diana
Pozwól mi być tym, który
podniesie twoje serce
i uratuje twoje życie
Nie uważam, że zrozumiesz
kochanie, że ocalisz mnie

Diana
Pozwól mi być tym, który
rozpali ogień w twoim życiu
Mogę być twoją własnością
Nawet mnie nie znasz
Ale czuję twój płacz
Diana
Pozwól mi być tym, który
podniesie twoje serce
i uratuje twoje życie
Nie uważam, że zrozumiesz
kochanie, że ocalisz mnie

Harry:
Wszyscy czegoś potrzebujemy
To nie może być koniec
Jeśli mogę ją potrzymać
Przysięgam, że nigdy nie puszczę

Wszyscy:
Diana
Pozwól mi być tym, który
rozpali ogień w twoim życiu
Mogę być twoją własnością
Nawet mnie nie znasz
Ale czuję twój płacz
Diana
Pozwól mi być tym, który
podniesie twoje serce
i uratuje twoje życie
Nie uważam, że zrozumiesz
kochanie, że ocalisz mnie

Oh oh oh
Diana
Oh oh oh
Diana
Ocaliłaś mnie

Oh oh oh
Diana
Oh oh oh
Diana
Ocaliłaś mnie
Piosenka jeeeeest booooska ♥
/Carrots ♥


piątek, 20 września 2013

Forever Young #48

----• Oczami Alicji •----
Weszliśmy do domu. Harry ciągle trzymał mnie przy sobie. Troszczył się o mnie było to widać.
~Harry. Już spokojnie. Nic mi się nie stanie.~ Popatrzyłam się na niego. On mnie przycisnął do ściany i złapał za ramiona.
~Już nigdy nie uciekaj. Proszę cię!~ Po jego policzku spłynęła łza. 
~Harry. Obiecuję, ale ty mi też obiecaj że nigdy przenigdy już tak nie zrobisz!~ On złapał mnie niżej i mocno przytulił byliśmy cali mokrzy. Nagle po schodach zaczęła zbiegać Łucja. 
~ALA! Co ty sobie wyobrażasz! Nie możesz tak sobie uciekać!~ Nagle stanęła i spojrzała na Harrego. ~Dobra nie... idźcie się przebrać potem porozmawiamy.~ Powiedziała miłym głosem. Weszłam na górę. Za mną szedł Harry. Weszliśmy do sypialni. Ściągnęłam z siebie mokry płaszcz. Spojrzałam się na Harrego. Stał bez podkoszulki. Wyglądał strasznie pociągająco. 
~Alicja ja cię przepraszam...~ Spuścił głowę. 
~Kocham cię.~ Zbliżyłam się do niego całując go czule.

----• Oczami Łucji •----
Jak się cieszę że Ala się znalazła, to znaczy...
Harry ją znalazł. Oni bez siebie nie mogą żyć. Potem jak zejdą na dół to sobie z nimi porozmawiam. Nagle Liam wszedł do salonu gadając przez telefon. 
~Tak tak powiem im. Narka!~ Odłożył telefon na stół. 
~Jest sprawa!~ Usiadł koło mnie i klepnął mnie w udo. 

~Słucham?~ Zapytałam. On objął mnie
 ~Wiesz idziemy wszyscy na imprezę wieczorem.~ 
~Co?~ 
~Do Martina. Organizuje imprezkę. Fajnie będzie!~ 
~No dobrze.~ I usłyszałam bieg. Od razu poznałam kto biegnie bo prawie się wywalił jak zwykle. Tylko Niall biega w skarpetkach po panelach. 
~Usłyszałem impreza!~ Przybiegł do nas. 
~Tak! Idziemy wszyscy!~ Wstał Liam i powiedział z Entuzjazmem. Widać byli napaleni na tą imprezę. Obróciłam się w stronę schodów. Schodzili Harry i Alicja. Ala była ciągle taka przymulona, a Harry się od razu spytał o imprezę.
~To idziemy co nie?~ Zapytał się Ali.

----• Oczami Harrego •----
Miałem nadzieję że Alicja będzie chciała pójść na tą imprezę. 
~No mogę iść...~ Powiedziała i wtuliła się w moje ramie. Kocham ją. Poczułem ciepło usiedliśmy na kanapie. Poczułem że wszyscy się na nas patrzą. Spojrzałem na Alę. Pocałowałem ją w czoło. 
~To o której idziemy?~ Zapytałem Liama.
~O 20:00 jedziemy!~ Powiedział wesoło.
/Carrots ♥
Cześć Hazza.♥

Wiem, że nigdy tego nie przeczytasz.
Wiem, że dla ciebie jestem tylko kolejną fanką.
Wiem, że nigdy się nie zobaczymy.
Ale wiem, że mimo tych wielu dzielących nas rzeczy, kochasz mnie.
Bo kochasz, prawda?

Uwielbiam układ twoich ust, kiedy wymawiasz słowa zaczynające się na ,,F'' lub ,,L''.
Uwielbiam dwa dołeczki, przyozdabiające twój piękny, szczery uśmiech.
Uwielbiam sposób, w jaki się poruszasz.
Uwielbiam twoje tatuaże.
Uwielbiam twoje dziwne buty.
Uwielbiam twoje włosy.
Uwielbiam twoje oczy.
Uwielbiam twoje potargane dżinsy.
Uwielbiam to, jak zaczesujesz włosy.
Uwielbiam ciebie całego.
I prawdopodobnie nigdy nie będę miała okazji przyjrzeć się z bliska tym rzeczom, które tak uwielbiam...

Nie lubię tego ,,firmowego uśmiechu''.
Nie lubię twojego dziwnego, długiego płaszcza, choć jest on dla mnie zabawny.
Nie lubię, kiedy marszczysz brwi.
Nie lubię tego, że nie spędzasz z chłopcami tyle czasu, co kiedyś.
Nie lubię tego, że jesteś uznawany za najsławniejszego w zespole.
Nie lubię, kiedy media interesują się tylko tobą.
Nie lubię tego, że nie masz prywatności.
Nie lubię wielu rzeczy.
Ale niestety nie mam na nie wpływu...

Przepraszam, że często kłócę się z siostrami z byle powodu.
Przepraszam za wszystkie fanki, które kochają tylko ciebie i twój wygląd.
Przepraszam, że nie zawsze pochwalam twoje zachowanie.
Przepraszam za to, że moja rodzina nie jest idealna.
Przepraszam, że nie mogę się zmienić.
Przepraszam, że nie mogę zmienić ani siebie, ani nikogo innego, kto cię rani.

Dziękuję za to, że nauczyłeś mnie siły.
Dziękuję za to, że tworzysz taką wspaniałą muzykę.
Dziękuję za to, że odważyłeś się stanąć na scenie X-factor.
Dziękuję za to, że tamtego dnia dałeś z siebie wszystko.
Dziękuję za to, że potrafisz mnie rozśmieszyć.
Dziękuję za to, że słowa, które padły kiedyś z twoich ust, są dla mnie mottem i nadzieją.
Dziękuję za to, że robisz to, co kochasz.
Dziękuję za to, że twój uśmiech jest także moim.
Dziękuję za to, że tak często mogę go oglądać.
Dziękuję za to...
Dziękuję za to, że jesteś.

Czy daleko, czy blisko... Czy wesoły, czy smutny... Czy zdrowy, czy chory... Jesteś. Właśnie to sprawia, że jestem szczęśliwa. Twoja obecność. I może dla ciebie jestem kolejną fanką. Ale kolejną, która oddałaby wszystko, żebyś ją zauważył. Kolejną, która nie śpi i płacze po nocach, bo tak bardzo pragnie cię spotkać. Kolejną, która oddała tobie i twoim przyjaciołom swoje serce. Kolejną, która kochała, kocha i nie przestanie kochać.
Twoja Ola i Ilona <3 
via. Jestem Directionerką i jestem z tego dumna.
 
/Spoon /Carrots ♥

czwartek, 19 września 2013

Newsy !

Hej Hej! 
Wiem ostatnio był spam tylko imaginami i "Forever Young" że trzeba coś dać innego :D
Po pierwsze: 2000 wyświetleń! Boziuuu nie wiem jak wam dziękować <3 Jesteście wspaniali !
Po drugie: 100 postów! Te wszystkie posty są dla was. Gdyby nie wy nie było by ich! :) xx.

A teraz NEWS: 
Nowe koncerty Where We Are Tour 2014! Trasa na razie została dodana na Europę. (niestety nie ma tam Polski, ale trzeba wierzyć!♥) Spis koncertów TU ♥
Dam wam też zdjęcia chłopców z ostatnich dni ^^

A teraz nie z One Direction: 

Premiera gry Grand Theft Auto V odbyła się 17.09. Gra jest przewspaniała *_* (tak jestem dziewczyną, tak gram w gry♥) 

I to na tyle! Wiem że mało nie mam dzisiaj głowy do niczego Sorry Gays ♥ I love you xx.
/Carrots ♥
Szablon by S1K